Miami Open: Aryna Sabalenka z Sunshine Double

Po wczorajszym zwycięstwie nad Coco Gauff liderka światowego rankingu – Aryna Sabalenka ma powody do radości, ponieważ zdobyła trzeci tytuł w tym sezonie, a do tego zapisała się w historii tenisa jako piąta zawodniczka, która w jednym roku wygrywała zarówno Indian Wells, jak i Miami Open.

Dla Coco Gauff porażka z Białorusinką była pierwszą przegraną w finale turnieju rozgrywanego na kortach twardych w karierze. Może się to wydawać szokujące, ale takie właśnie są fakty. Wcześniej na “hardzie” Amerykanka po prostu nie potrafiła przegrywać meczów o tytuł, wygrywając aż dziewięć takich spotkań z rzędu. Wczoraj jednak seria ta dobiegła końca, a wszystko za sprawą niekwestionowanej liderki kobiecego tenisa, która po raz kolejny pokazała, dlaczego to ona jest obecnie najlepsza na świecie.

REKLAMA

W trzech setach sięgnęła po zwycięstwo i skompletowała tak zwane Sunshine Double. Wcześniej w historii udawało się to zaledwie pięciu zawodniczkom: Steffi Graf, Kim Clijsters, Victorii Azarence oraz naszej reprezentantce – Idze Świątek. I jest to o tyle bardziej cenne, że przecież dwa tygodnie temu Sabalenka była o jedną piłkę od porażki w finale kalifornijskiego tysięcznika, a dziś ma na swoim koncie dwa turniejowe triumfy więcej, a do tego jeszcze bardziej podwyższyła swoją przewagę w rankingu WTA.

Różnica pomiędzy nią a drugą w tym zestawieniu Eleną Rybakiną wynosi teraz prawie TRZY TYSIĄCE PUNKTÓW i nie zapowiada się, żeby Białorusinka zwolniła tempo. A w ramach ciekawostki mogę dodać jeszcze, że Sabalenka jest jedyną osobą w historii dyscypliny, która zdobywała Sunshine Double zarówno w singlu, jak i w deblu.

Niesamowite osiągnięcie Sabalenki

Aryna została także najbardziej utytułowaną (aktywną) tenisistką, jeśli chodzi o wygrane turnieje rangi WTA 1000. Zaraz obok Igi Świątek ma ona teraz bowiem jedenaście takich tytułów. Na drugim miejscu z dziesięcioma tytułami znajduje się jeszcze inna Białorusinka: Victoria Azarenka, a podium zamyka legendarna Venus Williams (9 takich triumfów).

W sumie jest to dla Sabalenki dwudziesty czwarta wygrana impreza, z czego trzecia w tym sezonie. A już w sierpniu tego roku może zapisać na swoje konto następne niesamowite osiągnięcia, które nigdy dotąd nie miało miejsca w historii żeńskiego tenisa. Mianowicie dzierżyć jednocześnie tytuły mistrzowskie we wszystkich czterech najważniejszych amerykańskich turniejach – US Open, Indian Wells, Miami Open oraz Cincinnati Open. Czy jej się to uda? Jeśli do tego czasu będzie prezentować tak wybitną formę, jak teraz, to możemy być wręcz pewni, że tak.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    145,791FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ