Górnik Zabrze liderem, Piast zaraz w strefie spadkowej?

Pierwszy z sobotnich meczów 19. kolejki PKO BP Ekstraklasy miał miejsce na Stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu. Tamtejszy Górnik podejmował lokalnego rywala, Piasta Gliwice. Podopieczni trenera Michala Gasparika mieli okazję przynajmniej tymczasowo wysunąć się na prowadzenie w tabeli, natomiast Piastunki walczą o cenne punkty, które są dla nich szczególnie ważne ze względu na ciążące widmo walki o utrzymanie.

Piast Gliwice rozpoczął strzelanie przy Roosevelta

Dość leniwie zaczęła się pierwsza połowa w Zabrzu. Przed przerwą na zadymienie spowodowane przez kibiców gospodarzy oglądaliśmy raptem obroniony przez Frantiska Placha strzał Jarosława Kubickiego i błąd w rozegraniu piłki Marcela Łubika, który jednak nie prowadził do utraty bramki. Boisgard z łatwością gubił krycie we własnym polu karnym. Karygodna gra obrońców, którzy tracili Francuza z radaru w newralgicznym miejscu na boisku. Raz udało się uniknąć konsekwencji, ale zawodnik Piasta wykorzystał kolejną nadarzającą się okazję. Wydatnie pomógł mu Łubik, który nie odbił piłki będącej całkowicie w jego zasięgu. Asystę przy trafieniu Francuza zaliczył letni nabytek Gliwiczan, Leandro Sanca.

REKLAMA

Górnik odpowiedział trochę przypadkowym golem Erika Janży – piłka parę razy szczęśliwie wracała pod nogi Zabrzan – ale jak już dotarła do kapitana, to ten zrobił z niej pożytek. W ogólnym rozrachunku więcej zagrożenia tworzył sobie Górnik Zabrze, jednak nie oglądaliśmy huraganowych ataków. Wyróżniał się aktywnością Maksym Khlan, w przeciwieństwie do niewidocznego Lukasa Sadilka i Borislava Rupanova, który miał trudne przejścia przy pojedynkach powietrznych z Jakubem Czerwińskim. Kapitan Gliwiczan pokazywał swoje doświadczenie zdobyte przez lata na polskich boiskach.

Maksym Khlan „dyrygentem”

Fantastycznie rozpoczęła się druga połowa dla zawodników Górnika Zabrze. Podopieczni trenera Michala Gasparika przeszli do ataku po „3 oczka”, a ich działania zostały okraszone bramką. W akcji dającej prowadzenie duży udział miał nowy nabytek Zabrzan, Brandon Dominues, który nadał tempo akcji podaniem do Jarosława Kubickiego. Ten precyzyjnym podaniem obsłużył Maksyma Khlana, który swoim strzałem pokonał bramkarza gości. Następne minuty to próby nawiązania walki przez ekipę Daniela Myśliwca, lecz były one nieskuteczne.

Piast starał się wyrównać wynik spotkania, lecz 14-krotni mistrzowie Polski umiejętnie odpierali ataki. Pierwsza groźna akcja w drugiej części tego starcia miała miejsce w 76 minucie, kiedy to Khlan świetnie utrzymał się przy piłce i posłał piłkę do Dominguesa. Były gracz Realu Oviedo oddał celny strzał, lecz znowu górą był Frantisek Plach.

Grę gości ożywiło nieco wejście Jasona Lokilo, który kilkukrotnie dośrodkowywał piłkę w pole karne. W 88. minucie świetną piłką obdarzył Jorge Felixa, który główką skierował piłkę w obramowanie bramki. Bramka Górników z 50. minuty wystarczyła, by Piast nie zdołał odrobić straty.

Debiuty po stronie Zabrzan i cenne 3 punkty

Derbowe starcie między Górnikiem a Piastem było okazją do debiutu dla kilku graczy. Spotkanie w pełnym wymiarze czasowym rozegrali Lukas Sadilek, Borislav Rupanov oraz Michal Sacek, który przez rundę jesienną pauzował z powodu kontuzji. Niespełna 80 minut na murawie spędził także wypożyczony Brandon Domingues. Warto docenić postawę bułgarskiego napastnika, który umiejętnie zastawiał się z piłką i kilkukrotnie sprawiał problemy Jakubowi Czerwińskiemu.

To cenne zwycięstwo dla Górnika, który w dobrym stylu zainaugurował okres wiosenny. Po tej wygranej zajęli miejsce lidera z trzypunktową przewagą nad Wisłą Płock. Natomiast Piast Gliwice zajmuje 15. lokatę z dorobkiem 20 punktów – tutaj ekipa Myśliwca nie mogła sobie dopisać niczego oprócz jednej strzelonej bramki.

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 2:1 (Boisgard 25′, Janza 41′ – Khlan 50′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,065FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ