Minnesota Timberwolves dokonała szokującej wymiany z Charlotte Hornets, na mocy której Naz Reid został wymieniony za LaMelo Balla. 26-letni środkowy był ulubieńcem fanów z Minneapolis. Natomiast LaMelo miał do tej pory spory problem z kontuzjami. Na szczęście te kontuzje opuściły go w tym sezonie, co może być dobrą prognozą na kolejne lata.
O wymianie na linii Timberwolves – Hornets mówiło się od rana. Jednak było to z pewnym przymrużeniem oka. Kiedy przeczytałem informację, że LaMelo Ball ma trafić do Minnesoty, nie mogłem do końca w to uwierzyć. Niemal od razu było wiadomo, że jeśli do tej wymiany ma dojść, to „Leśne Wilki” zrobią wszystko, żeby nie angażować w nią Rudy’ego Goberta. Niestety jednak wszystko ma swoją cenę. Zdobywca nagrody Sixth Man of the Year z sezonu 2023/2024 po wymianie Juliusa Randle’a do Nets miał być zawodnikiem pierwszej piątki. Jednak już wiemy, że tak się nie stanie.
Szczegóły wymiany i kilka statystyk
Wolves w tej wymianie otrzymali również Josha Greena. Natomiast Hornets poza Nazem Reidem dostały paczkę siedmiu picków, w tym niechroniony pick z pierwszej rundy w 2033 roku. Plusem Josha Greena jest to, że jest w stanie dorzucić kilka dodatkowych punktów z głębokiej ławki rezerwowych. W tym sezonie notował w 58 meczach średnio 4,3 punktu. Natomiast jego średnia punktowa z kariery wynosi 6,3. Porównując statystyki z minionego sezonu, widać gołym okiem, że LaMelo Ball mimo spadku o 0,7 punktu na mecz rozegrał po prostu znacznie lepszy sezon. Poprowadził Hornets do Play-In, z którego jednak nie udało im się awansować do fazy Play-off. Nie znaczy to jednak, że Naz zanotował dużo gorszy sezon. Jego statystyki w tym sezonie były wyższe od średnich punktowych z kariery o 1,7 punktu na mecz, jak podaje Basketball Reference.
Prywatne odczucia i chłodne spojrzenie na sprawę
Nie będę ukrywał, że ta wymiana uderzyła we mnie bardzo mocno. Zabrzmi to może dla niektórych śmiesznie. Jednak w wielkiej czwórce amerykańskich lig mam zazwyczaj kilka ulubionych drużyn, ponieważ lubię wcielać się w rolę obserwatora ligi. Timberwolves mają jednak dla mnie wyjątkowe znaczenie. Ich mecz był pierwszym, jaki obejrzałem na żywo. Od tamtego momentu zawsze darzyłem drużynę z Minneapolis szczególną sympatią. To na nich i na Los Angeles Lakers budowała się moja pasja do ligi. Naz był dla mnie zawsze zawodnikiem, który, mimo że nie jest starterem, stanowi bardzo solidną i ważną część składu.
Pomimo że wiadomo, iż to nie jest koniec wzmocnień na nadchodzący sezon, moim zdaniem Minnesota Timberwolves nie będzie w stanie znaleźć drugiego takiego zawodnika jak Naz Reid. Taki gość zdarza się bardzo rzadko. Przez ostatnie dwa lata, mimo że Edwards stał się jedną z największych gwiazd ligi, to właśnie Reid był bez dwóch zdań moim ulubionym zawodnikiem Wolves. Mimo że przez tę wymianę niejedna łza popłynęła dziś z moich oczu, muszę przyznać, że LaMelo jest po prostu świetnym wzmocnieniem. Pozycję rozgrywającego po prostu należało wzmocnić, żeby realnie liczyć się w walce o tytuł. Potencjalna pierwsza piątka prezentuje się następująco:
Jeśli Minnesota dołoży do tego dwóch klasowych zmienników, moim zdaniem można liczyć na walkę o upragnione mistrzostwo w przyszłym sezonie. Jednak jedno jest pewne – odejście Naza Reida pozostawi na długo ranę w sercu moim i wielu innych fanów Minnesota Timberwolves.

