Viralem w internecie stała się żywa reakcja trenera Nielsa Frederiksena na jedną z boiskowych sytuacji meczu pomiędzy Lechem Poznań a Wieczystą Kraków. Szkoleniowiec raczej znany jest z zimnej krwi, ale w Krakowie pewien moment rozgrzał go do czerwoności. Zastanowić mogło, co go tak rozwścieczyło.
Ostatni czas w Poznaniu nie należy do najłatwiejszych. Świetne wejście w rozgrywki – zwycięstwa z Górnikiem Zabrze, z Aarhus GF w pierwszym meczu oraz remis z Cracovią – przysłoniła historyczna porażka w rewanżu ze wspomnianym zespołem z Danii. Kolejorz roztrwonił w tym spotkaniu trzybramkową przewagę przywiezioną ze skandynawskiego kraju. Blamaż w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów mocno wpłynął na nastroje zawodników.
Niels Frederiksen żywo reagował z Wieczystą
Tymczasem trzeba pamiętać, że sezon dopiero się zaczął. Już po trzech dniach Lechitów czekała kolejna potyczka. Pojechali oni do Krakowa na ligową rywalizację z Wieczystą. W pełnym słońcu, po ciężkiej przeprawie, Poznaniakom udało się pokonać beniaminka. Patrząc jednak na przebieg gry, nie wszystko układało się idealnie. Potwierdziła to złość trenera Frederiksena po jednej z akcji. Uchwyciły ją kamery Canal+ Sport, a urywek mocno rozprzestrzenił się w sieci.
Szkoleniowiec zespołu z Wielkopolski odniósł się do sytuacji podczas konferencji prasowej przed meczem z KÍ Klaksvík w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy.
– Praca trenera wymaga posiadania kilku twarzy. Moja praca polega na pomaganiu zawodnikom w najlepszy możliwy sposób. Czasem muszę odnosić się do nich spokojniej, a innym razem potrzebują oni ode mnie trochę żywszego zachowania. Ostatni mecz był trudny, piłkarze grali w upale i odczuwali zmęczenie, więc myślałem, że jeśli nieco pokrzyczę, zmotywuję ich. Nie byłem zły na jakiś konkretny element w naszej grze – wytłumaczył Duńczyk.
Gracze Lecha bardziej niż kiedykolwiek wcześniej potrzebują nowych metod dotarcia do ich głów. Niekiedy wyjście z mentalnego dołka czy wykrzesanie z siebie więcej energii umożliwiają tylko mocniejsze słowa. Od wyników w trwającym miesiącu będzie zależeć, pod jakim lejtmotywem toczyć się będzie cała runda jesienna. Obecne rozczarowanie można jeszcze przytłumić dostaniem się do Ligi Europy oraz prezentacją siły na własnym podwórku.



