Sevilla zwycięża po golu w 90+4. minucie! En-Nesyri ponownie bohaterem

W ostatnim niedzielnym spotkaniu La Liga Sevilla podjęła Villarreal. Andaluzyjczycy pod wodzą José Luisa Mendilibara jeszcze nie przegrali. Co więcej w ostatnim spotkaniu rozgromili 3:0 Manchester United. Gracze Quique Setiena natomiast w zeszłym tygodniu ulegli Realowi Valladolid, jednak nadal są w walce o pierwszą czwórkę. Obie ekipy potrzebowały dzisiaj punktów – Villareal po to, aby zbliżyć się na 4 oczka do czwartego w tabeli Realu Sociedad, a Sevilla w celu utrzymania bezpiecznej przewagi nad strefą spadkową.

Intensywność i czujność Sevilli zapewniła prowadzenie gospodarzom

Mecz na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán rozpoczął się dominacją gospodarzy. Biało-czerwoni wyglądali podobnie jak w czwartkowym spotkaniu z Manchesterem United. Podopieczni Mendilibara wysoko pressowali, a gracze Żółtej Łodzi Podwodnej mieli z tym spore problemy. Po około 20 minutach, jednak goście zaczęli dominować i grać piłkę w stylu Quique Setiena.

REKLAMA

Dobry moment Villarealu nie zaowocował bramkami po ich stronie. Sevilla natomiast czekała na swoją szansę. W 34. minucie taką dali im przeciwnicy. W szeregach Żółtej Łodzi Podwodnej doszło do nieporozumienia w rozegraniu. Zajście wykorzystał Suso, który świetnie rozprowadził kontratak i dograł na sytuację sam na sam z bramkarzem Rafie Mirowi. Hiszpan mocnym uderzeniem pokonał Pepe Reine i Los Nervionenses wyszli na prowadzenie 1:0. Pierwsza część spotkania pomimo sporej dominacji i kilku sytuacji Villarealu zakończyła się prowadzeniem podopiecznych Mendilibara.

En-Nesyri znowu błysnął w ważnym momencie

Druga połowa meczu wyglądała podobnie do pierwszej. Podopieczni Quique Setiena mieli piłkę i rozgrywając pozycyjne ataki chcieli wbić ją do siatki. Sevilla nadal szukała błędów i próbowała zaskakiwać rywali kontratakami. Piłkarze Żółtej Łodzi Podwodnej w 57. minucie dopięli swego i za pomocą dobrze rozegranego rzutu rożnego po zgraniu piłki Yeremiego Piny bramkę z najbliższej odległości strzelił stoper Pau Torres.

Po wyrównaniu obie ekipy nieco uspokoiły grę. Nie widać było tego, aby komukolwiek na boisku zależało na zwycięstwie. Co było trochę zadziwiające z perspektywy tego jak prezentuje się tabela ligowa. Gdy wydawało się, że w końcówce nic już się nie wydarzy, na murawie pojawił się Youssef En-Nesyri. Marokańczyk po dośrodkowaniu z rzutu rożnego skierował piłkę do siatki i dał zwycięstwo swojej drużynie.

Villareal nie może być zadowolony z tej porażki. Quique Setien wie, że Liga Mistrzów mocno się oddala. Mendilibar ma świetne wyniki w Sevilli. Może z perspektywy tabeli ta wygrana nie dała im aż tak wiele, ale atmosfera w klubie dzięki temu systematycznie się poprawia.

Sevilla 2:1 Villareal (Rafa Mir 34′, En-Nesyri 94′ – Torres 57′)

aut. Albert Morawski

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,868FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ