Niespodzianka w Serie A – Torino wygrywa z beznadziejnym Milanem!

Zdecydowanie nie tak wyobrażali sobie zawodnicy Milanu pojedynek z Torino. Rossoneri mieli zaliczyć kolejną wygraną i zbliżyć się do liderującego Napoli. Jednak Granata brutalnie zweryfikowała ekipę Stefano Piolego. Turyńczycy zaprezentowali się ze świetnej strony i to właśnie oni zdobyli komplet punktów.

W 6. minucie Milan powinien prowadzić już dwoma bramkami

Rafael Leao miał fantastyczne okazje, aby zapewnić gościom prowadzenie, jednak fatalnie pudłował. Portugalczyk miał dwie stuprocentowe sytuacje po kolei, aczkolwiek zabrakło mu koncentracji i wyrachowania.

Kolejne minuty, choć były w miarę wyrównane, to upłynęły pod dyktando Il Diavolo, które było wówczas lepszym zespołem. Goście prowadzili grę i stwarzali więcej sytuacji. Piłkarze Torino próbowali przeszkadzać rywalom, jednak ich starania ograniczały się do wielu fauli w środku pola. 

Sytuacja boiskowa zmieniła się nagle i bardzo niespodziewanie

W 34. minucie piłkarz Milanu sfaulował pod linią boczną zawodnika gospodarzy. Początkowo niepozorne przewinienie przyniosło prawdziwe trzęsienie ziemi na Stadio Olimpico di Torino. 

Precyzyjne dośrodkowanie Valentino Lazaro spod linii bocznej wykończył uderzeniem głową Koffi Djidji. Zaledwie dwie minuty później Torino prowadziło już 2:0. Pod dalekim wykopie bramkarza piłkę przejął Aleksiej Miranchuk, wszedł w pole karne i mocnym strzałem pokonał Cipriana Tatarusanu.

Torino wyprowadziło w dwie minuty dwa mocne ciosy, które kompletnie zdezorientowały zespół Milanu. Piłkarze Ivana Jurica zyskali wówczas na boisku ogromną przewagę, którą utrzymali aż do 67. minuty. Przez ten okres Byki zdecydowanie przeważały na murawie. 

Rossoneri niespodziewanie nawiązali kontakt

Gdy wydawało się, że Milan jest na straconej pozycji i nie jest w stanie nawiązać równej walki z gospodarzami, na ratunek przyszedł im bramkarz Granaty. Vanja Milinković-Savić popełnił ogromny błąd, który bezlitośnie wykorzystał Junior Messias. Serb niepotrzebnie wyszedł poza szesnastkę, przez co napastnikowi Milanu nie pozostało nic więcej, niż skierować piłkę do pustej bramki.

Jak się później okazało, Rossoneri nie byli jednak w stanie doprowadzić do remisu. Torino umiejętnie się broniło, przez utrzymało korzystny rezultat aż do końcowego gwizdka sędziego.

Byki rozegrały naprawdę bardzo dobre spotkanie

Ekipa z Turynu całkowicie zneutralizowała zagrożenie ze strony gości i to ona okazała się zwycięska. Milan zaś nie ma powodów do optymizmu przed zbliżającym się spotkaniem Ligi Mistrzów. Rossoneri zagrali bardzo słabo w ofensywie, oddając tylko jeden celny strzał. Kiepsko zaprezentowała się także linia pomocy, która wielokrotnie przegrywała w starciach z gospodarzami. Przez utratę punktów, Il Diavolo stracili szansę, aby zbliżyć się w tabeli do drużyny Napoli, która tym samym powiększyła przewagę już do sześciu oczek.

REKLAMA
Bartosz Bryś
Bartosz Bryś
Piłka nożna to jego największa pasja, której poświęca cały wolny czas. Ogromny miłośnik włoskiej Serie A i okazjonalnie widz Ekstraklasy. Osobiście kibic Lecha Poznań i Lazio Rzym.
PODOBNE
REKLAMA
101,778FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ