Niemcy skarceni przez Ekwador, a Curacao nie zaskoczyło WKS-u

Wszystko, co najważniejsze, wydarzyło się zaraz po rozpoczęciach obu spotkań grupy E. Niemcy i Ekwador wymieniły się ciosami, a WKS ustawiło sobie rywalizację z Curacao. Potem lepiej było obserwować ten pierwszy pojedynek, bo w nim losy rozstrzygały się całkiem długo.

3. kolejka w grupie E zapowiadała się dość pasjonująco. Co prawda Niemcy już zapewnili sobie 1. miejsce w tabeli, lecz mierzący się z nimi Ekwador musiał wygrać, aby awansować do fazy pucharowej. Z kolei dla Wybrzeża Kości Słoniowej ewentualna wpadka raczej nie byłaby aż tak bolesna (choć potencjalnie niebezpieczna przy niekorzystnym rozstrzygnięciu równoległej rywalizacji), lecz po co miało sobie ono komplikować sytuację? Curacao jednak chciało sprawić sensację. W końcu wciąż zachowało szansę na historyczne wyjście z grupy.

REKLAMA

Niemcy pogrążyli się własnymi błędami

Postawiony pod ścianą zespół trenera Sebastiana Beccacece zaliczył falstart. Już w jednej z pierwszych akcji spotkania Die Mannschaft objęła prowadzenie po plasowanym strzale Leroya Sane. Nie obyło się bez kontrowersji, mający bowiem kluczowy wpływ na pozytywny przebieg akcji Aleksandar Pavlović podczas przenoszenia piłki nad Pedro Vite trafił go w głowę. Sędzia jednak uznał gola. Wpłynęło to na Ekwadorczyków negatywnie, bo przez początkowe minuty byli przygaszeni.

Natomiast gdy złapali swoje momentum, od razu wyrównali. Premierowym trafieniem swojej reprezentacji na mundialu, swoją drogą pięknej urody, popisał się Nilson Angulo. Potem El Tri potrafili przyduszać Niemców, którzy pod ich intensywnym pressingiem często popełniali błędy. Ci ostatecznie pokazali klasę, gdy wytrzymali trudne fragmenty i byli w stanie odzyskać kontrolę.

Tuż po przerwie wywalczyli rzut karny po faulu Joela Ordoneza na Kaiu Havertzie. Tylko że wcześniej Sane sfaulował Vite, więc po weryfikacji VAR sędzia odwołała jedenastkę. Niemcy nie speszyli się tym, bo dalej trzymali na bezpieczny dystans drużynę przeciwną. Do czasu, bo wkrótce potwierdzili, że są rozchwianą ekipą. Jeszcze w 73. minucie Ekwador nie skorzystał z błędu Jonatana Taha, co zresztą wpisywało się w jego dotychczasowe problemy ze skutecznością, ale 4 minuty później dostali się do nieba. Przedłużoną przez Kevina Rodrigueza centrę z rzutu rożnego zamknął Gonzalo Plata, uprzedzając spóźnionego z interwencją Manuela Neuera.

W samej końcówce nasi zachodni sąsiedzi zintensyfikowali swoje działania, ale nie złamali napędzonych prowadzeniem El Tri. Skutek? Ci pierwsi i tak awansowali z 1. pozycji w grupie z wynikiem 6 oczek, ale druga drużyna uratowała swój mundialowy byt. Zwiększyła swój dorobek punktowy do 4, więc zapewne zdoła awansować do fazy pucharowej z 3. miejsca.

Ekwador – Niemcy 2:1 (Angulo 9′, Plata 77′Sane 2′)

Słonie bez problemu utrzymały się na niebieskiej fali

W drugim pojedynku strzelanie rozpoczęło się równie szybko. Yan Diomande wykorzystał nieumiejętną próbę oddalenia zagrożenia przez przeciwnika i wystawił piłkę Nicolasowi Pepe, który pewnie wykończył atak. Ale to tyle z tego prędkiego tempa. Mecz szybko się ostudził, gdy Słonie zrzuciły bieg. Curacao miało zrywy, ale nawet tak niemrawie prezentujący się przeciwnik radził sobie z nimi.

Na boisku wiało więc nudą. Pewną dekorację stanowiły indywidualne popisy graczy obu ekip. I jedni, i drudzy nie bali się wejść w drybling, czy zagrać w niekonwencjonalny sposób. Najbardziej wyróżnił się Pepe. Nie konkretną sztuczką, a po prostu drugim trafieniem. Iworyjczyka przeszywającym podaniem w pole karne odnalazł Ibrahima Sangare.

Wtedy WKS już totalnie wrzucił na luz. W 67. minucie zdjęci zostali Pepe, Diomande oraz Ange-Yoan Bonny. Blue Wave chciała podjąć rękawice, ale rywal trzymał starcie w ryzach, regularnie przeprowadzając groźne kontry. Pomimo porażki Curacao pożegnało się jednak z mundialem godnie. Zdobyty w poprzednim spotkaniu punkt z Ekwadorem powinien być dla niego powodem do dumy. Słonie zaś z dorobkiem 6 punktów zajęli 2. miejsce w grupie. Wszystko przez przegraną w bezpośrednim meczu z Niemcami.

REKLAMA

Curacao – WKS 0:2 (Pepe 7′, 64′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ