Łukasz Skorupski stracił miejsce w składzie i wypadł z reprezentacji. We Włoszech piszą o jego przyszłości

Łukasz Skorupski ma za sobą kilka trudnych tygodni w Bologni. Polski bramkarz popełnił dwa poważne błędy na początku sezonu, został odsunięty od składu za spóźnienie na odprawę taktyczną, a następnie musiał rywalizować o miejsce z 18-letnim Massimo Pessiną. Od kilku miesięcy nie otrzymuje również powołań do reprezentacji Polski. W sobotnim spotkaniu z Interem Mediolan 35-latek wrócił jednak do podstawowej jedenastki i mimo porażki 1:3 zebrał przyzwoite oceny. Włoskie media przewidują, że Raffaele Palladino może ponownie postawić na niego w najbliższym meczu z Cagliari.

Dwa błędy Skorupskiego kosztowały Bolognę punkty

Skorupski występuje w Bologni od 2018 roku i przez większość tego okresu pozostawał podstawowym bramkarzem drużyny. Rozegrał setki spotkań w Serie A, występował w europejskich pucharach, a w październiku 2025 roku przedłużył kontrakt do czerwca 2027. Sezon 2026/27 rozpoczął w pierwszym składzie zespołu prowadzonego przez Domenico Tedesco, ale już w drugiej kolejce popełnił błąd, który przesądził o porażce. W wyjazdowym spotkaniu z Atalantą przez długi czas skutecznie pilnował bramki, jednak w szóstej minucie doliczonego czasu gry przepuścił uderzenie Lazara Samardžicia z dystansu. Gospodarze wygrali 1:0, a lokalne media obciążyły Polaka odpowiedzialnością za utratę punktu. Serwis CalcioBologna wystawił mu ocenę 4,5, wskazując, że przy strzale Serba powinien zachować się zdecydowanie lepiej.

Kolejna pomyłka przytrafiła mu się 19 września, już po zmianie trenera. Bologna prowadziła z Torino 1:0 po bramce Federico Bernardeschiego i była bliska odniesienia pierwszego zwycięstwa w sezonie. W 77. minucie Sandro Kulenović oddał strzał, który nie wyglądał na szczególnie trudny do obrony, ale Skorupski nie zdołał zatrzymać piłki. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a kibice zgromadzeni na Stadio Renato Dall’Ara wygwizdali gospodarzy. Włoscy dziennikarze przypominali, że podobny błąd polski bramkarz popełnił wcześniej w Bergamo. Lokalny „Corriere di Bologna” krytycznie ocenił jego zachowanie, natomiast CalcioBologna przyznało mu notę 4 w dziesięciostopniowej skali.

Kara za spóźnienie i rywalizacja z 18-letnim Pessiną

Jeszcze przed spotkaniem z Torino Skorupski stracił miejsce w podstawowym składzie z powodów dyscyplinarnych. 13 września, przed wyjazdowym meczem z Napoli, spóźnił się na odprawę taktyczną i został odsunięty od pierwszej jedenastki. Dyrektor sportowy Marco Di Vaio potwierdził w rozmowie z agencją ANSA, że decyzja miała charakter dyscyplinarny. Podkreślił, że wszystkich piłkarzy obowiązują jednakowe zasady, niezależnie od ich doświadczenia i pozycji w drużynie. Skorupski miał zaakceptować karę i zadeklarować wsparcie dla swojego zastępcy. W bramce pojawił się Massimo Pessina, który w grudniu skończy 19 lat. Bologna przegrała z Napoli 0:1, ale młody Włoch otrzymał okazję do zaprezentowania się sztabowi szkoleniowemu.

Po październikowej przerwie reprezentacyjnej Palladino ponownie postawił na Pessinę. W wyjazdowym spotkaniu z Lecce młody bramkarz rozpoczął mecz od pierwszej minuty, natomiast Skorupski pozostał na ławce rezerwowych. Tym razem trener tłumaczył decyzję dyspozycją zawodników. Pessina dobrze prezentował się podczas treningów i otrzymał kolejną szansę, ale nie uniknął błędów. W 61. minucie niepewnie zachował się przy wyjściu do piłki, co zakończyło się wyrównującym trafieniem dla gospodarzy. W końcówce również miał problemy z oceną sytuacji, choć Bologna ostatecznie wygrała 2:1. Po meczu we włoskiej prasie ponownie pojawiły się pytania, czy młody golkiper jest już gotowy do regularnej gry w Serie A.

W tym samym okresie lokalne media zaczęły rozważać możliwość sprowadzenia przez Bolognę kolejnego bramkarza podczas zimowego okna transferowego. Wśród wymienianych kandydatów znalazł się Michele Di Gregorio, z którym Palladino współpracował wcześniej w Monzy. Włoski golkiper, występujący obecnie w Bournemouth, miałby zwiększyć konkurencję na pozycji, która od kilku tygodni sprawia trenerowi problemy. Klub nie potwierdził jednak prowadzenia rozmów, a doniesienia miały charakter transferowych spekulacji. Przyszłość Skorupskiego pozostaje związana również z sytuacją kontraktową. Jego umowa obowiązuje do czerwca 2027 roku, więc w najbliższych miesiącach Bologna będzie musiała zdecydować, czy zamierza kontynuować współpracę z doświadczonym zawodnikiem.

Skorupski wrócił na Inter. Włoskie media oceniły jego występ

17 października Palladino ponownie wystawił Polaka w podstawowym składzie, tym razem przeciwko Interowi Mediolan. Bologna rozpoczęła spotkanie od prowadzenia, które w 10. minucie zapewnił jej Tommaso Pobega. Goście wyrównali jeszcze przed przerwą po trafieniu Marcusa Thurama, a w doliczonym czasie pierwszej połowy Skorupski popisał się efektowną interwencją po uderzeniu głową Francesco Pio Esposito. Polski bramkarz zdołał odbić piłkę, która zmierzała do siatki, dzięki czemu gospodarze schodzili do szatni przy wyniku 1:1. W drugiej połowie Inter zdobył jeszcze dwie bramki i ostatecznie wygrał 3:1, ale tym razem włoscy dziennikarze nie wskazywali Skorupskiego jako głównego winnego porażki.

Sky Sport przyznało Polakowi ocenę 6, podobnie jak „Corriere di Bologna” oraz CalcioBologna. Ten ostatni serwis zwrócił uwagę, że bramkarz nadal nie sprawia wrażenia całkowicie pewnego swoich interwencji, ale przy żadnym z trzech straconych goli nie ponosił bezpośredniej odpowiedzialności. Korzystniej jego występ ocenił również Massimo Vitali z „Il Resto del Carlino”. W artykule opublikowanym 20 października dziennikarz wskazał dwie ważne interwencje Skorupskiego i zauważył, że 35-latek próbuje odzyskać pozycję, którą przez osiem poprzednich sezonów miał praktycznie zagwarantowaną. Według włoskiej prasy Palladino skłania się ku ponownemu wystawieniu Polaka w najbliższym spotkaniu z Cagliari.

Początek sezonu nie wygląda jednak korzystnie w statystykach. Skorupski wystąpił w pięciu z siedmiu ligowych spotkań Bologni, rozgrywając 450 minut. Wpuścił osiem bramek, obronił czternaście z 22 celnych strzałów i ani razu nie zachował czystego konta. Zespół z Polakiem między słupkami zanotował dwa remisy oraz trzy porażki. Przy części straconych goli trudno było oczekiwać od niego skutecznej interwencji, ale błędy z Atalantą i Torino miały bezpośredni wpływ na wyniki spotkań. Palladino podkreślał, że przy wyborze bramkarza zamierza kierować się przede wszystkim dyspozycją zawodników, a zarówno Skorupski, jak i Pessina pozostają do jego dyspozycji.

Skorupski poza reprezentacją Polski. Jan Urban stawia na innych bramkarzy

Problemy w Bologni zbiegły się z utratą miejsca w reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Wojciecha Szczęsnego Skorupski należał do głównych kandydatów do regularnych występów w narodowych barwach. Rozegrał pierwsze trzy spotkania eliminacyjne pod wodzą Jana Urbana, ale później przestał otrzymywać powołania. Zabrakło go na czerwcowym zgrupowaniu, a następnie na wrześniowych i październikowych meczach Ligi Narodów. Selekcjoner zaczął częściej przyglądać się młodszym zawodnikom, choć doświadczony bramkarz nadal pozostawał jednym z najbardziej ogranych Polaków występujących w zagranicznych ligach.

We wrześniowej rozmowie z „Faktem” Urban wyjaśniał, że sztab chce sprawdzić młodszych bramkarzy i znaleźć zawodnika, który na dłużej zostanie numerem jeden w reprezentacji. Zwracał uwagę na wiek Skorupskiego oraz problemy zdrowotne, które w ostatnich latach coraz częściej ograniczały jego dostępność. Jednocześnie nie wykluczał ponownego powołania 35-latka. Do sytuacji odnosił się również Łukasz Fabiański, przypominając, że Skorupski przez wiele lat należał do najbardziej solidnych polskich bramkarzy i nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat kilku słabszych występów.

Najbliższy mecz Bologni odbędzie się w sobotę 24 października na wyjeździe z Cagliari. Według informacji włoskich dziennikarzy Skorupski ma duże szanse ponownie znaleźć się w podstawowym składzie. Występ przeciwko Interowi pozwolił mu odzyskać część zaufania, ale Palladino nadal ma do dyspozycji Pessinę, który w obecnym sezonie dwukrotnie otrzymał szansę gry od pierwszej minuty. Polski bramkarz pozostaje związany z Bologną do czerwca 2027 roku, a jego dalsza pozycja w klubie będzie zależała od kolejnych występów. Po ośmiu latach regularnej gry w Serie A po raz pierwszy od dłuższego czasu musi walczyć o miejsce w bramce praktycznie z tygodnia na tydzień.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →