Lech Poznań nie podjął rozmów o wykupie, piłkarz nadal generuje wątpliwości

Timothy Ouma opuścił trzy ostatnie spotkania Charlton Athletic po wyjeździe na zgrupowanie reprezentacji Kenii. Trener angielskiego zespołu Nathan Jones potwierdził, że sytuacja pomocnika wymaga wyjaśnienia, ale nie chciał zdradzać szczegółów. Dla byłego zawodnika Lecha Poznań to kolejna nieobecność, która wzbudziła zainteresowanie mediów. W styczniu tego roku Kenijczyk został odsunięty od pierwszego zespołu Kolejorza i nie pojechał na zgrupowanie do Abu Zabi z powodów dyscyplinarnych. Teraz 22-latek, który latem trafił do Charlton na wypożyczenie ze Slavii Praga, ponownie nie gra w klubie.

Charlton Athletic czeka na wyjaśnienie sytuacji Oumy

Ouma wystąpił w spotkaniach reprezentacji Kenii z Erytreą i Gwineą w eliminacjach Pucharu Narodów Afryki, ale po zakończeniu obowiązków kadrowych nie pojawił się w składzie Charlton na mecze Championship z Bristol City, Burnley i Watford. Angielskie media informowały o opóźnionym powrocie zawodnika do Londynu, a pytania dotyczące jego sytuacji otrzymał trener Nathan Jones. Szkoleniowiec przyznał, że sprawa jest skomplikowana i klub musi wyjaśnić kilka kwestii przed przedstawieniem oficjalnego stanowiska. Zapewnił przy tym, że Charlton nie próbuje ukrywać informacji, ale nie może jeszcze wypowiadać się jednoznacznie. Nie potwierdził również, że pomocnik dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego. Jego wypowiedź przytoczył między innymi kenijski Mozzart Sport.

Kenijczyk trafił do Charlton 10 sierpnia na roczne wypożyczenie ze Slavii Praga. Anglicy zagwarantowali sobie możliwość definitywnego wykupienia zawodnika, którego obserwowali od dłuższego czasu. Nathan Jones podczas prezentacji chwalił jego przygotowanie fizyczne, umiejętności techniczne i doświadczenie zdobyte w europejskich pucharach. Początek współpracy nie przebiegał jednak zgodnie z planem. Ouma miał problemy wizowe, przez które stracił znaczną część przygotowań do sezonu, a później musiał nadrabiać zaległości treningowe. W Championship wystąpił dotychczas trzykrotnie, spędzając na boisku 120 minut. Jego jedyny mecz w podstawowym składzie przypadł na porażkę 0:4 ze Stoke City, podczas której sprokurował rzut karny i został zmieniony w przerwie. Ostatni raz zagrał 19 września przeciwko Cardiff City, kiedy pojawił się na murawie na drugą połowę. Od tego czasu nie otrzymał kolejnych minut w klubie.

W Lechu Poznań również były problemy z powrotami. Nie zawsze z winy piłkarza

Przedłużająca się nieobecność Oumy po zgrupowaniu reprezentacji przypomina wydarzenia z jego pobytu w Poznaniu. W listopadzie 2025 roku pomocnik pozostał w Kenii i nie wystąpił w ligowym spotkaniu Lecha z Radomiakiem Radom. Początkowo pojawiały się doniesienia, że klub nie wie, kiedy zawodnik wróci do Polski. Szymon Janczyk z Weszło ustalił jednak później, że Kenijczyk zmagał się z poważnymi problemami rodzinnymi, o których poinformował przełożonych. Lech pozostawał z nim w kontakcie i zgodził się na przedłużenie pobytu w ojczyźnie. Ówczesna nieobecność nie była więc potwierdzonym przypadkiem złamania klubowych zasad, choć pierwsze doniesienia medialne mogły sugerować coś innego.

Inaczej wyglądała sytuacja na początku stycznia 2026 roku. Ouma nie stawił się w wyznaczonym terminie na pierwszych zajęciach po zimowej przerwie, a sztab szkoleniowy zdecydował o wykluczeniu go ze zgrupowania w Abu Zabi. Niels Frederiksen poinformował wówczas, że pomocnik zachował się niezgodnie z zasadami obowiązującymi w drużynie. Kenijczyk został skierowany do rezerw, z którymi miał przygotowywać się do rundy wiosennej, a jego powrót do pierwszego zespołu uzależniono od dalszej postawy. Ostatecznie otrzymał kolejną szansę i ponownie pojawił się na boisku w Ekstraklasie, choć styczniowe wydarzenia wyraźnie skomplikowały jego sytuację w Poznaniu.

Slavia Praga zapłaciła za niego miliony euro

Jeszcze dwa lata temu Ouma uchodził za jednego z najbardziej obiecujących kenijskich pomocników. Do Europy trafił w 2022 roku, kiedy zamienił Nairobi City Stars na szwedzki IF Elfsborg. Początkowo występował sporadycznie, ale w sezonie 2024 wywalczył miejsce w pierwszym zespole i zwrócił na siebie uwagę występami w Lidze Europy. Zdobył między innymi bramkę przeciwko AZ Alkmaar, a także wystąpił w zwycięskim spotkaniu z AS Romą. W styczniu 2025 roku Slavia Praga zdecydowała się sprowadzić Kenijczyka, płacąc według medialnych doniesień kilka milionów euro. Ouma podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2029 roku i miał stopniowo wywalczyć miejsce w podstawowym składzie mistrza Czech.

W Pradze spędził jednak niewiele czasu na boisku. Problemy z dokumentami opóźniły jego wejście do zespołu, a w czeskiej ekstraklasie zanotował tylko jeden występ. Latem 2025 roku został wypożyczony do Lecha Poznań, który szukał dodatkowego pomocnika po problemach zdrowotnych Radosława Murawskiego. Kenijczyk rozegrał w Ekstraklasie 21 spotkań, zdobywając jedną asystę, a kolejne występy dołożył w rozgrywkach pucharowych. Miewał bardzo dobre mecze, szczególnie jesienią, kiedy imponował dynamiką i skutecznością w odbiorze piłki. Zdarzały mu się również niepotrzebne straty oraz niedokładne podania. Sezon zakończył zdobyciem mistrzostwa Polski, po czym wrócił do Slavii. Lech nie miał zagwarantowanej opcji wykupu, więc ewentualny transfer definitywny wymagałby osobnych negocjacji z czeskim klubem.

Trzy występy w Championship i kolejna przerwa

Charlton sprowadził Oumę z myślą o wzmocnieniu środka pola zawodnikiem dysponującym dobrymi warunkami fizycznymi i doświadczeniem w europejskich pucharach. Wypożyczenie miało również pomóc Slavii w odbudowaniu wartości piłkarza, który kosztował kilka milionów euro, ale nie zdołał przebić się do pierwszego składu praskiej drużyny. Po ponad dwóch miesiącach pobytu w Anglii Kenijczyk ma jednak na koncie zaledwie 120 minut w Championship. Najpierw stracił znaczną część przygotowań do sezonu, później otrzymywał niewiele szans od trenera, a po ostatnim wyjeździe na reprezentację ponownie zabrakło go w meczowej kadrze.

Charlton nie przedstawił dotychczas pełnego wyjaśnienia sytuacji pomocnika. W listopadzie ubiegłego roku podobne doniesienia dotyczące jego nieobecności w Lechu okazały się przesadzone, ponieważ zawodnik miał zgodę na dłuższy pobyt w Kenii. Styczniowe odsunięcie od pierwszego zespołu było już konsekwencją naruszenia klubowych zasad. Anglicy na razie nie wskazali, z jakim przypadkiem mają do czynienia obecnie. Ouma ma 22 lata, za sobą występy w europejskich pucharach i mistrzostwa zdobyte ze Slavią oraz Lechem, ale od transferu do Czech nie zdołał wywalczyć regularnego miejsca w żadnej drużynie. Jeszcze w sierpniu Nathan Jones podkreślał, jak długo Charlton zabiegał o jego pozyskanie. Dwa miesiące później szkoleniowiec musi tłumaczyć kolejną nieobecność Kenijczyka.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →