Kimmich bohaterem! Bayern ratuje remis z 1.FC Köln golem w 90 minucie

Bayern Monachium na starcie 2023 roku serwuje swoim kibicom solidne rozczarowanie. Bawarczycy w miniony piątek zremisowali z RB Lipsk, ale stratę punktów można było zrzucić na klasę rywala. Dziś jednak przeciwnikiem zespołu Juliana Nagelsmanna było 1.FC Köln. Drużyna, mająca za sobą błyskotliwe zwycięstwo nad Werderem Brema (7:1), ale przynajmniej w teorii nieporównywalnie słabsza taktycznie i defensywnie. Mistrzowie Niemiec mieli jedno zadanie — wypunktować rywala i odzyskać własny rytm.

Bayern w żaden sposób nie przypomina machiny z poprzednich sezonów

Jamal Musiala jest cieniem samego siebie — nie widać jego udziału w akcjach, a jeśli już otrzyma futbolówkę, podejmuje najgorsze z możliwych decyzji. W grze Bayernu brakuje przyśpieszenia, przyciśnięcia rywala. Są liczby w postaci strzałów — również celnych, ale niewiele z nich sprawia realne zagrożenie. Już w meczu z RB Lipsk pod tym względem było sporo powodów do krytyki — dziś problemy jedynie uwydatniły się. Zamiast kreatywnej gry obserwowaliśmy totalną bezradność. Oddając 25 uderzeń, zaliczyli ledwie 1.45 xG (współczynnik spodziewanych goli), w wielu przypadkach decydując się na strzał dla samego strzału bez generowania jakiegokolwiek zagrożenia.

Symbolem meczu może być akcja z 64. minuty. Bawarczycy mieli wówczas rzut wolny w pobliżu bramki Kolonii. Groźne dośrodkowanie? Próba strzału? Nic z tych rzeczy. Piłkarze Bayernu starali się rozegrać piłkę, ale zrobili to w tak bezsensowny sposób, że po chwili zgubili piłkę. Zbyt długie utrzymywanie się przy futbolówce, brak wyczucia momentu na podanie otwierające drogę do bramki, dziwne decyzje przy budowaniu akcji ofensywnych. Nawet gdy Alphonso Davies podłączył się do rajdu skrzydłem, notował o jeden drybling za dużo lub niepotrzebnie próbował kiwać dwóch rywali.

1.FC Köln niewiele zabrakło do zwycięstwa

Na początku spotkania skorzystali ze stałego fragmentu gry, który na gola zamienił Ellyes Skhiri. To była 4 minuta, która mogła i powinna sprowokować Bayern. Niestety, nie tak fatalnie dysponowany Bayern. Opisując mecze tej drużyny, często trzeba streszczać najważniejsze wydarzenia, by nie serwować zbyt obszernego tekstu. Dziś właściwie nie ma o czym pisać.

Bawarczycy przez 90 minut bili głową w mur, ale mieli w swoim składzie Joshuę Kimmicha. Kapitan Bayernu wykorzystał odrobinę miejsca i efektownym uderzeniem doprowadził do remisu, ratując drużynę od wstydliwej porażki. Gol rzadkiej urody, będący jedynym pozytywnym aspektem tego spotkania dla fanów z Monachium. Julian Nagelsmann dostał wyraźny sygnał — jego zespół ma poważny problem.

źródło: Kimmich’s THUNDERBOLT late Equalizer | FC Bayern München – 1. FC Köln 1-1| All Goals | MD 17 – YouTube

Bayern – 1.FC Köln 1:1 (Kimmich 90 – Skhiri 4)

REKLAMA
Marcin Pietkiewicz
Marcin Pietkiewiczhttp://mymistrzowie.pl/
Płakałem za Ayrtonem Senną, krzyczałem gdy Ebi Smolarek wkręcał Portugalczyków w ziemię i otwierałem oczy ze zdumienia widząc Chrisa Weidmana nokautującego Andersona Silvę. Futbol kocham, chociaż nie raz miałem go dosyć. Zarywam noce oglądając gale MMA, ale nigdy nie żałuję.
PODOBNE
REKLAMA
101,780FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ