Cracovia sfinalizowała długo oczekiwane wzmocnienie ofensywy. Nowym zawodnikiem krakowskiego klubu został Mohamed Berte, 24-letni napastnik pozyskany na zasadzie transferu definitywnego z FCV Dender. Belg podpisał kontrakt obowiązujący do końca sezonu 2028/2029, z możliwością przedłużenia o kolejny rok. Przy Kałuży otrzymał numer 90. Kluby nie ujawniły kwoty transakcji. Według belgijskiego dziennikarza Sachy Tavolieriego FCV Dender może otrzymać około 500 tysięcy euro, wliczając w to przewidziane w umowie bonusy. Cracovia miała wygrać rywalizację z KV Kortrijk, które również przedstawiło ofertę za napastnika. Berte zdecydował się jednak na przenosiny do Polski.
Nowy zawodnik „Pasów” urodził się 25 marca 2002 roku w Brukseli i ma iworyjskie korzenie. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Royal Léopold FC i White Star Bruxelles, a następnie trafił do akademii KV Oostende. W 2021 roku zadebiutował w seniorskiej drużynie. Sezon 2021/2022 spędził na wypożyczeniu w holenderskim FC Den Bosch, występującym na zapleczu Eredivisie. Po powrocie do Belgii stopniowo wypracował sobie mocniejszą pozycję w Oostende. Łącznie rozegrał w jego barwach 50 spotkań, zdobył 12 bramek i zanotował dziewięć asyst. Latem 2024 roku przeszedł do FCV Dender, z którym przez dwa sezony rywalizował w belgijskiej ekstraklasie. Pierwszy z nich zakończył z dziewięcioma golami oraz dwiema asystami, pomagając beniaminkowi utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ostatni sezon był już wyraźnie słabszy. Berte rozegrał 33 spotkania, strzelił cztery gole i dołożył asystę, natomiast Dender nie zdołało uniknąć spadku. Jego całkowity bilans w tym klubie zamknął się w 72 występach, 13 bramkach i trzech asystach.
Cracovia z inwestycją w Belga
Berte nie jest typowym napastnikiem, którego głównym zadaniem pozostaje walka w powietrzu i utrzymywanie piłki tyłem do bramki. Może występować na środku ataku, ale dobrze czuje się również w roli drugiego, bardziej cofniętego napastnika. Cracovia jako jego najważniejsze atuty wskazuje szybkość, dynamikę, aktywność w pressingu oraz umiejętność wykorzystywania wolnych przestrzeni. Pod względem charakterystyki powinien więc stanowić alternatywę dla wysokiego Kahveha Zahiroleslama. Wzmocnienie ofensywy stało się szczególnie ważne po urazach Wiktora Bogacza i Filipa Marchwińskiego. Zespół Bartosza Grzelaka w pierwszych czterech kolejkach zdobył pięć punktów, ale strzelił tylko dwa gole – oba w wygranym 2:1 spotkaniu z Rakowem Częstochowa. Wcześniej bezbramkowo remisował z Lechem Poznań i Śląskiem Wrocław oraz przegrał 0:2 z Pogonią Szczecin. Berte nie przychodzi do Krakowa jako gwarant kilkanaście bramek w sezonie. Jego ostatnie rozgrywki pozostawiły sporo znaków zapytania, jednak wcześniejszy dorobek w lidze belgijskiej pokazuje, że potrafi być skuteczny. Długi kontrakt oraz kwota, o której informują belgijskie media, wskazują, że Cracovia widzi w nim kandydata do regularnej gry, a nie jedynie uzupełnienie kadry. Sam ruch jest ciekawy, bowiem krakowski klub zapłacił stosunkowo spore pieniądze za nowego napastnika, który jednocześnie jest sporą niewiadomą.
Cracovia nie przeprowadziła latem kadrowej rewolucji, ale sprowadziła kilku zawodników o zróżnicowanych profilach. Najgłośniejszym ruchem było wypożyczenie Filipa Marchwińskiego z US Lecce. Dwukrotny reprezentant Polski ma pozostać w Krakowie do końca sezonu, a Pasy zagwarantowały sobie możliwość wykupienia ofensywnego pomocnika. Do defensywy dołączyli natomiast Dominik Baumgartner, były kapitan Wolfsberger AC, oraz 20-letni lewy obrońca Vincent Burlet, pozyskany z Lille. Inwestycją w przyszłość jest transfer Alexa Marciniaka, wychowanego w akademii Arsenalu pomocnika, który podpisał kontrakt do czerwca 2029 roku z możliwością przedłużenia o kolejne dwa sezony. Do zespołu wrócił także Kacper Śmiglewski po wypożyczeniu do Puszczy Niepołomice. Największą stratą było odejście Oskara Wójcika do Werderu Brema. Według niemieckich mediów Cracovia zarobiła na reprezentancie Polski około trzech milionów euro oraz zapewniła sobie bonusy. Dotychczasowe ruchy wzmocniły środek obrony i drugą linię, ale w kadrze Pasów nadal pozostaje miejsce dla napastnika, który zwiększyłby rywalizację i poprawił skuteczność zespołu.



