Osman Bukari może zakończyć wypożyczenie do Crvenej zvezdy znacznie wcześniej, niż początkowo zakładano. Według nieoficjalnych informacji bośniackiego portalu SportSport.ba nowy trener mistrza Serbii Albert Riera nie widzi reprezentanta Ghany w swoich planach. Na razie nie oznacza to jednak przesądzonego powrotu zawodnika do Widzewa Łódź.
Bukari trafił ponownie do Belgradu w połowie lipca. Widzew wypożyczył go do końca sezonu 2026/2027, a w umowie znalazła się opcja transferu definitywnego. Łódzki klub nie poinformował, na jaką kwotę została ona ustalona. W mediach pojawiały się doniesienia o około trzech milionach euro, ale żaden z zainteresowanych klubów ich nie potwierdził. Początek drugiego pobytu Ghańczyka w Crvenej zvezdzie nie zapowiadał tak szybkiego zwrotu. Bukari wystąpił w sześciu spotkaniach, zdobył dwie bramki i zanotował asystę. Regularnie grał u Dejana Stankovicia, który stracił jednak stanowisko po niepowodzeniu w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jego następcą został Albert Riera i to właśnie Hiszpan miał uznać, że 27-letni skrzydłowy nie pasuje do jego koncepcji.
Widzew Łódź miał inne plany względem Bukariego
Informacja nie została dotąd potwierdzona ani przez Crvenę zvezdę, ani przez Widzew. Bukari nadal figuruje w oficjalnej kadrze belgradzkiego zespołu. Nie można więc przesądzać, że w najbliższych dniach wróci do Polski. Na obecnym etapie jest to jeden z możliwych scenariuszy, chociaż ewentualne skrócenie wypożyczenia wymagałoby porozumienia między klubami. Ponieważ Widzew pozostaje właścicielem karty zawodniczej, Bukari formalnie wróciłby wówczas do Łodzi. Nie musi to jednak oznaczać, że ponownie zagrałby w Ekstraklasie. Łodzianie mogliby poszukać dla niego kolejnego wypożyczenia albo spróbować sprzedać go jeszcze przed zamknięciem okna transferowego. Byłby to następny zaskakujący rozdział w historii najdroższego transferu w dziejach polskiej ligi. W grudniu 2025 roku Widzew sprowadził Bukariego z Austin FC. Według medialnych informacji zapłacił około 5,5 miliona euro, natomiast amerykańskie źródła podawały kwotę 6,5 miliona dolarów. Skrzydłowy podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2030 roku, ale pierwszych miesięcy w Łodzi nie mógł zaliczyć do udanych. W ośmiu ligowych występach nie zdobył bramki ani nie zanotował asysty.
Na razie pewne jest wyłącznie to, że zmiana trenera skomplikowała sytuację Bukariego w Belgradzie. Crvena zvezda musi zdecydować, czy rzeczywiście zamierza z niego zrezygnować, a następnie ustalić z łódzkim klubem dalsze rozwiązanie.



