Dobry mecz Polaków, Napoli wygrywa po zaciętym boju

Spotkanie Napoli z Bologną jawiło się jako starcie Dawida z Goliatem. Rozpędzony zespół z południa Italii, uskrzydlony świetnymi występami w Lidze Mistrzów, zajmujący pierwsze miejsce w tabeli, podejmował na Stadio Diego Armando Maradona klub z Bolonii. Rossoblu w obecnym sezonie plączą się pomiędzy strefą spadkową, a miejscami tuż nad nią. Jaki więc mógł być scenariusz tego meczu?

Początek pierwszej połowy wyglądał tak, jak każdy sobie to wyobrażał

Huraganowe ataki Napoli i ustawiona w głębokiej defensywie Bologna. Wydawać się mogło, że bramka dla Azzurrich jest kwestią czasu. Niemal nie wypuszczali gości z ich własnej połowy, a Łukasz Skorupski dwoił się i troił, broniąc dostępu do swojej bramki. Po nieco ponad pół godzinie gry, do głosu zaczęli dochodzić Czerwono-Niebiescy. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i gospodarze poczuli to na własnej skórze. Ich obrona została rozklepana, po czym piłka trafiła pod nogi zupełnie niepilnowanego Zrikzee. Młody Holender dał prowadzenie Bologni tuż przed przerwą. Kiedy wydawało się, że niespodziewany wynik utrzyma się do przerwy, z pomocą przyszedł Juan Jesus. Po małym zamieszaniu przy rzucie rożnym piłka spadła pod nogi Brazylijczyka, który z bliskiej odległości pokonał polskiego bramkarza.

REKLAMA

Po zmianie stron szybki cios wyprowadziło Napoli

Już w 49 minucie bramkę zdobył Lozano, który dobił odbity przez Skorupskiego strzał. Wydawało się, że podopieczni Spallettiego wracają na właściwe tory. Nic bardziej mylnego. Trzy minuty po stracie bramki goście doprowadzili do wyrównania. Barrow strzelił z dystansu, piłka skozłowała tuż przed Meretem i zmyliła włoskiego bramkarza. Ponownie na tablicy wyników widać było remis. Drużyna spod Wezuwiusza nie zamierzała jednak tracić punktów z ekipą z dołu tabeli. Zieliński i spółka starali się jak mogli, tym bardziej, że goście również zaczęli więcej atakować. Decydujący cios wyprowadził w 69. minucie Osimeneh, który został świetnie obsłużony przez rewelacyjnego Kvaratskhelię. Do końca spotkania ważyła się kwestia wyniku. Neapolitańczycy mieli wiele świetnych okazji do podwyższenia prowadzenia. Bolończycy potrafili groźnie odpowiedzieć i mogą mówić o pechu, ponieważ Meret mylił się dzisiaj jeszcze kilka razy.

Napoli to bezapelacyjnie najlepsza drużyna w obecnym sezonie Serie A

Azzurri pokazują, że potrafią radzić sobie z każdym, nawet drużynami broniącymi się całą jedenastką. Nie przejmują się utratą bramek, a po zdobyciu własnych, są głodni następnych. Piotr Zieliński niestety nie dopisał dzisiaj niczego do statystyki, choć było blisko. Po jednym strzale Polaka piłka trafiła w poprzeczkę. Bologna z kolei nie wyglądała jak zespół z dolnej połowy. Potrafili zaskoczyć i zagrozić bramce gospodarzy. Jednak gdyby nie postawa Łukasza Skorupskiego, to Rossoblu mogliby przegrać o wiele wyżej.

Autor: Emil

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,221FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ