REKLAMA

Brązowy medal Polaków na mundialu w futbolu sześcioosobowym

W węgierskiej stolicy — Budapeszcie zakończyły się Mistrzostwa Świata w socca, czyli w piłce nożnej sześcioosobowej. W całych mistrzostwach globu udział wzięły aż 43 reprezentacje, w tym Polska. Nacje zostały podzielone na 8 grup. W pięciu z nich znalazło się po pięć drużyn. W trzech kolejnych — sześć. Biało-czerwoni trafili do grupy C, gdzie rywalizowali ze Słowenią, Litwą, Kostaryką, i Maroko.

Zanim jednak pokrótce omówimy cały turniej w naszym wykonaniu przypomnijmy sobie jak wyglądała ostatnia impreza globu

3 lata temu kadra prowadzona przez Klaudiusza Hirscha niczym błyskawica przechodziła przez dany etap mundialu, będąc drużyną niepokonaną, aż do spotkania o złoty medal przeciwko reprezentacji Rosji. Tam niestety po bardzo wyrównanym meczu ulegliśmy Sbornej, przegrywając 2:3. Zatem w ostatecznym rozrachunku zostaliśmy Wicemistrzami Świata. Z kolei rok wcześniej ze złotego medalu w pierwszych historycznych Mistrzostwach Świata pozbawiła nas reprezentacja Niemiec. Zatem jak mówi przysłowie — do trzech razy sztuka?

Polska — Słowenia 2:0

Reprezentacji Słowenii tak naprawdę zawdzięczamy bardzo dużo, gdyż od starcia z nimi w 2013 roku zaczęła się nasza przygoda z tą dyscypliną. Okazaliśmy się wówczas lepsi, zwyciężając 4:1. Było to dla nas historyczne zwycięstwo.

Teraz przyszło się nam mierzyć z nimi na inaugurację mundialu. Spotkanie od początku stało na bardzo wysokim poziomie, z happy endem dla Biało-czerwonych. Po ciężkim pojedynku wygraliśmy 2:0 po bramkach Kamila Kucharskiego i Norberta Dregiera.

Polska — Maroko 6:0

Zespół z Afryki to 33. zespół w światowym rankingu. Z Marokańczykami mierzyliśmy się na poprzednich mistrzostwach, gdzie wygraliśmy 3:1 po bardzo ciężkim spotkaniu.

W tym roku jednak zdecydowanie lepsi okazali się Polacy, nie pozostawiając cienia wątpliwości, kto w tej konfrontacji jest lepszy. Pewnie pokonujemy Maroko, w rozmiarach 6:0. Bramki dla naszej reprezentacji zdobywali: dwukrotnie Bartek Dębicki, Norbert Dregier, Patryk Dudziński, Rafał Trakul, Adrian Skorb.

Polska — Kostaryka 8:0

Zespół z Ameryki Środkowej nie sprawił nam najmniejszych problemów. Byliśmy lepsi w każdym aspekcie na boisku i wygraliśmy kolejne spotkanie 8:0. Bramki zdobywali: Patryk Dudziński trzykrotnie, Bartłomiej Dębicki, Norbert Dregier, Rafał Trakul, Kamil Kucharski, Piotr Makowski.

Polska — Litwa 4:1

Przed spotkaniem z Litwinami byliśmy już pewni wyjścia z grupy. W pierwotnym terminie spotkania to zostało przełożone ze względu na burze i rzęsiste opady deszczu. Jednak następnego rano o godzinie 10 doszło do tego pojedynku.

W początkowej fazę spotkania nasi sąsiedzi sprawiali nam bardzo dużo kłopotów. Lecz gdy biało-czerwoni rozpoczęli szturm na bramkę, to w ciągu zaledwie minuty zdołali zmieścić piłkę w siatce aż trzy razy! Po tym ciosie przeciwnicy już się nie podnieśli i byli w stanie jedynie zdobyć gola kontaktowego. Ostatecznie wygraliśmy 4:1, wychodząc z grupy z pierwszego miejsca bez żadnej porażki.

Polska — Anglia 4:2

Anglicy to zespół, który zajął drugie miejsce w grupie F. Spotkanie trzymało w napięciu od pierwszych sekund. Obie nacje konsekwentnie tworzyły sobie dogodne sytuacje bramkowe. Wynik otworzył Bartłomiej Dębicki. Chwilę później ponownie widniał remis. Norbert Dregier dał naszej reprezentacji ponownie prowadzenie, a chwilę później Norbi cieszył się z kolejnego gola na turnieju. Anglicy nie zamierzali jednak rezygnować z walki o wygraną. Szybko odpowiedzieli na bramkę Dregiera i znowu zrobiło się niebezpiecznie. Decydującego gola na wagę zwycięstwa zdobył po raz drugi tego wieczoru Bartłomiej Dębicki i mogliśmy cieszyć się z ćwierćfinału Mistrzostw Świata.

Polska — Bułgaria 1:0

Widok Bułgarii w ćwierćfinale Mistrzostw Świata w piłce nożnej jedenastoosobowej zdziwiłby niemal każdego, lecz jej odmianie rządzi się innymi zasadami i jest to widok jak najbardziej normalny. A przebieg meczu pokazał nam, że musieliśmy pozostawić na boisku bardzo dużo zdrowia.

Po bardzo ciężkim spotkaniu w strumieniach rzęsistego deszczu wygraliśmy 1:0 po bramce Kamila Kucharskiego. Reprezentacja Polski umiejętnie broniła jednobramkowej zaliczki nie pozwalać na zbyt wiele Bułgarii, awansując tym samym do strefy medalowej.

Polska — Kazachstan 0:3

Kazachowie jak burza przeszli przez fazę grupową, nie odnosząc żadnej porażki. O sile ofensywnej drużyny z Azji przekonaliśmy się na własnej skórze.

Już w początkowej fazie spotkania widoczna była przewaga Kazachów, którzy z minuty na minutę budowali swoją różnicę na boisku. Niestety nie mieliśmy zbyt wiele do powiedzenia w półfinale Mistrzostw Świata, przegrywając 0:3. Pozostała nam zatem walka o brąz.

Polska — Niemcy 3:1

Reprezentanci Niemiec w walce o finał ulegli Brazylijczykom 1:5. Dla Biało-Czerwonych jest to rywal strasznie niewygodny, gdyż w całej historii tylko raz potrafiliśmy z nimi wygrać w spotkaniu towarzyskim, który zakończył się wynikiem 4:1.

Początek batalii o brązowy medal Mistrzostw Świata lepiej zaczął nasi zachodni sąsiedzi, którzy wykorzystali błąd naszego zespołu i wyszli na prowadzenie. Później drogę do siatki znajdywali już tylko reprezentacji Polski. Do remisu doprowadził Rafał Trakul. W drugiej części spotkania na indywidualny rajd zdecydował się Krzysztof Elsner. Ryzyko to się opłaciło, gdyż futbolówka zatrzepotała w siatce i wyszliśmy na prowadzenie. 30 sekund przed końcowym gwizdkiem kropkę nad i postawił Rafał Trakul, pieczętując tym samym wywalczenie brązowego medalu Mistrzostw Świata.

Dla Polski jest to trzeci krążek na MŚ na trzy dotychczas rozegrane turnieje.

Autor: Marcin Boroch

Miłośników socca zapraszamy na: SBC Portal sportowy

REKLAMA
REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

93,774FaniLubię
10,704ObserwującyObserwuj
538ObserwującyObserwuj
REKLAMA