Kamil Grabara doczekał się debiutu. W Juventusie wystarczyło mu dziewięć minut

Kamil Grabara rozpoczął grę w Juventusie od czystego konta i asysty. Polak wyszedł w podstawowym składzie na spotkanie Ligi Europy z NEC Nijmegen, a już w dziewiątej minucie jego podanie wykorzystał Nico Gonzalez. Turyńczycy wygrali 5:0, a po meczu Luciano Spalletti pochwalił debiutującego bramkarza za spokój i grę nogami.

Grabara nie musiał długo czekać, żeby zaznaczyć swoją obecność. Długim zagraniem posłał piłkę za obronę NEC, gdzie ruszył do niej Gonzalez. Argentyńczyk wykorzystał zawahanie Niklasa Polstera, minął wychodzącego bramkarza i otworzył wynik. Gospodarze szybko odebrali rywalom nadzieję na korzystny rezultat. Jeszcze przed przerwą trafili Kerim Alajbegović oraz Nick Woltemade, który wykorzystał rzut karny. W drugiej połowie gole dołożyli Zeki Çelik i Randal Kolo Muani. Grabara rozegrał całe spotkanie i zakończył debiut bez straconej bramki.

Spalletti docenił grę Grabary

W przypadku bramkarza asysta zawsze przyciąga uwagę, ale dla szkoleniowca Juventusu znaczenie miało również to, jak Polak radził sobie z rozegraniem. – Chcę pogratulować Grabarze, który pokazał spokój i umiejętność gry nogami – powiedział Spalletti w rozmowie ze Sky Sport Italia, przytoczonej przez Football Italia. Trener tłumaczył, że w takich spotkaniach bramkarz może zapewnić drużynie przewagę przy wyprowadzaniu piłki. Znalezienie niepilnowanego partnera pozwala ominąć pressing i wykorzystać wolną przestrzeń. Przy pierwszym golu zagranie Grabary od razu stworzyło Gonzalezowi okazję do strzału. Samo czyste konto przy wygranej 5:0 nie mówi jeszcze wszystkiego o występie bramkarza, zwłaszcza gdy jego zespół szybko ustawia sobie mecz. Pochwała od Spallettiego pokazuje jednak, że szkoleniowiec zauważył jego wkład w zwycięstwo.

Juventus ogłosił pozyskanie Grabary 25 sierpnia. Po spadku Wolfsburga z Bundesligi 27-latek przeniósł się do Turynu na wypożyczenie obowiązujące do 30 czerwca 2027 roku. Na debiut czekał nieco ponad trzy tygodnie. Już przy pierwszych doniesieniach o transferze pisaliśmy o szansie i ryzyku związanym z wyborem Juventusu. Polak trafiał do większego klubu, ale musiał liczyć się z rolą zmiennika Guglielmo Vicario. Włoch rozpoczął sezon jako pierwszy bramkarz, a Grabara dostał swoją okazję dopiero w Lidze Europy. Co będzie dalej? Wydaje się, że Polak nie jest bez szans w walce o bluzę z numerem jeden.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img