Polski paszport to za mało. Jan Urban studzi temat Ellisa Simmsa

Ellis Simms chce otworzyć sobie drogę do reprezentacji Polski. 25-letni napastnik Coventry City złożył dokumenty w konsulacie i czeka na polski paszport. PZPN sprawę zna, zawodnika obserwuje, ale na razie trudno mówić o kandydacie, który miałby dołączyć drużyny Jana Urbana. Sam selekcjoner dość szybko ostudził atmosferę.

– To nie jest Erling Haaland – powiedział Urban w rozmowie z TVP Sport. Później zaznaczył, że najpierw Simms musi uzyskać dokumenty, a później będzie oceniany dokładnie tak samo jak pozostali zawodnicy. Bez taryfy ulgowej wynikającej z tego, że na co dzień występuje w Anglii. Simms rozegrał w tym sezonie ligowym 89 minut. Wyszedł w podstawowym składzie przeciwko Arsenalowi, z Manchesterem City dostał 20 minut, z Hull przesiedział całe spotkanie na ławce, a przeciwko Brighton nie znalazł się w kadrze meczowej. Dwa występy, zero goli, zero asyst. W środowy wieczór pojawił się jeszcze na boisku w Pucharze Ligi przeciwko Aston Villi. Wszedł w 58. minucie przy stanie 1:2, Coventry ostatecznie przegrało 1:3. Simms w ponad pół godziny zanotował zaledwie pięć kontaktów z piłką i nie oddał strzału.

Nie oznacza to, że mamy do czynienia z piłkarzem przypadkowym. Trzy poprzednie sezony w Championship zakończył z bilansem kolejno 13, 6 i 13 bramek. Szczególnie ciekawy był poprzedni. Simms strzelił 13 goli w 43 spotkaniach, ale tylko 15 razy wychodził w podstawowym składzie. Na boisku spędził 1627 minut, czyli trafiał średnio mniej więcej raz na 125 minut. To bardzo solidny wynik, szczególnie jak na zawodnika, który przez dużą część sezonu pełnił rolę zmiennika. Łącznie dla Coventry w Championship zdobył 32 bramki w 132 występach. Jego kariera od początku wygląda zresztą podobnie. Everton, wypożyczenia do Blackpool, Hearts i Sunderlandu, później Coventry. W Premier League próbował już swoich sił jako piłkarz Evertonu, ale skończyło się na 11 ligowych występach i jednej bramce w sezonie 2022/23. Najlepiej radził sobie poziom niżej.

Jan Urban studzi emocje, chociaż temat nie jest zamknięty

Adrian Mierzejewski rozmawiał z zawodnikiem i potwierdził, że federacja obserwuje jego występy. Dyrektor techniczny reprezentacji charakteryzuje go jako wysokiego, silnego napastnika, który potrafi grać tyłem do bramki, utrzymać piłkę i dobrze odnajduje się w polu karnym. Jednocześnie zaznacza: „Nie traktujemy go jako zbawienia reprezentacji”. To istotne, bo wokół każdego piłkarza z zagranicznym paszportem bardzo łatwo stworzyć większą historię, niż wynika z jego aktualnej klasy sportowej. Simms ma 25 lat, więc pod tym względem rzeczywiście wyróżnia się na tle najbardziej oczywistych kandydatów do gry na środku ataku. Robert Lewandowski skończył 38 lat, Adam Buksa ma 30, Krzysztof Piątek 31, a Karol Świderski 29. Problem sukcesji istnieje i z każdym kolejnym sezonem będzie coraz bardziej widoczny. Opcje – lepszy czy gorsze – pojawiają się na horyzoncie, a napastnik Coventry może być jedną z nich. Tylko tyle i aż tyle.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img