Kamil Grabara odrzucił ofertę z Ligue 1? Czas nie gra na korzyść Polaka

Kamil Grabara miał odrzucić możliwość przenosin do Olympique Marsylia. Reprezentant Polski podobno liczy na ofertę z klubu, który uzna za atrakcyjniejszy, chociaż jego sytuacja w VfL Wolfsburg staje się coraz trudniejsza. Co więcej, czas nie gra na korzyść Polaka.

Taką informację przekazały media powołujące się na niemiecki portal WAZ. Do całej sprawy należy jednak podchodzić ostrożnie. W pierwotnym materiale nie przedstawiono jej jako własnych ustaleń, lecz wspomniano o krążącej na rynku transferowym pogłosce. Nie wiadomo zatem, czy Olympique złożył formalną ofertę Wolfsburgowi, przedstawił propozycję samemu bramkarzowi, czy jedynie kontaktował się z jego otoczeniem. Jeżeli doniesienia są prawdziwe, Grabara zrezygnował z bardzo interesującego kierunku. Olympique pozostaje jednym z największych i najbardziej rozpoznawalnych klubów we Francji, a spotkania na Stade Vélodrome regularnie ogląda ponad 60 tysięcy kibiców. Marsylczycy zakończyli poprzedni sezon na piątym miejscu w Ligue 1 i wywalczyli prawo gry w Lidze Europy.

Kamil Grabara czeka i… może przeczekać

Francuski klub poszukuje nowego podstawowego bramkarza po odejściu Gerónimo Rulliego. Kadrze pozostał między innymi Jeffrey de Lange, ale władze Olympique sprawdzają także inne możliwości. Wśród zawodników łączonych z Marsylią pojawiali się w ostatnim czasie Marcin Bułka i Michele Di Gregorio. Na liście kandydatów miał znaleźć się również Grabara. Nie znamy powodów, dla których Polak miał odrzucić możliwość przeprowadzki do Francji. Nie można wykluczyć, że decydowały warunki finansowe, długość kontraktu albo plany wobec samego zawodnika. Marsylia została ponadto ukarana przez UEFA za naruszenie przepisów finansowych i musi liczyć się z ograniczeniami dotyczącymi rejestrowania nowych piłkarzy na liście A w europejskich pucharach.

Pewne jest natomiast, że 27-latek znalazł się w trudnym położeniu w Wolfsburgu. Po spadku „Wilków” z Bundesligi klub sprowadził z Feyenoordu Timona Wellenreuthera, który podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2029 roku i docelowo ma zostać podstawowym bramkarzem. Gdy Niemiec doznał kontuzji, trener Tobias Strobl postawił na zaledwie 18-letniego Jakuba Zielińskiego, a nie na Grabarę. To wyraźny sygnał, że reprezentant Polski nie znajduje się w planach sztabu. Wcześniej zainteresowanie Grabarą wykazywało Club Brugge. Według informacji przekazanych przez Romana Kołtonia Belgowie zaoferowali około dziesięciu milionów euro, ale Wolfsburg odrzucił tę propozycję. Niemcy mieli oczekiwać nawet 20 milionów euro, chcąc odzyskać z nawiązką pieniądze wydane na sprowadzenie Polaka z FC Kopenhagi.

Grabara nadal może trafić do mocnego klubu, ale końcówka okna transferowego będzie dla niego nerwowa. Odrzucenie Marsylii nie musi okazać się błędem. Ryzykowne jest natomiast oczekiwanie na ofertę, która ostatecznie może się nie pojawić. Czas zaczyna jednak działać na niekorzyść Grabary. W Niemczech letnie okno transferowe zamknie się 31 sierpnia, natomiast kluby z Anglii, Hiszpanii, Włoch i Francji będą mogły rejestrować nowych zawodników do 1 września. Jeżeli Polak rzeczywiście zrezygnował z Marsylii, licząc na atrakcyjniejszą propozycję, na jej pojawienie się pozostało niespełna dwa tygodnie.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img