Jakub Kiwior nie zagrał w Ekstraklasie ani minuty, chociaż w 2021 roku mógł trafić do Legii Warszawa. Sebastian Staszewski ujawnił na antenie Meczyki.pl, że Czesław Michniewicz bardzo chciał sprowadzić obrońcę, którego znał z młodzieżowych reprezentacji Polski. Do transferu ostatecznie nie doszło, a kilka miesięcy później Kiwior wybrał Spezię i rozpoczął drogę, która zaprowadziła go do Arsenalu, reprezentacji Polski i FC Porto.
W tamtym momencie nie był jeszcze piłkarzem, którego nazwisko samo otwierało drzwi do dużych klubów. Grał w MSK Žilina, miał za sobą pierwsze poważne sezony w seniorach i zwracał uwagę przede wszystkim profilem: był lewonożnym obrońcą, potrafił wyprowadzać piłkę, a w razie potrzeby występował również w środku pola. Michniewicz znał go wcześniej z pracy przy reprezentacji młodzieżowej i według Staszewskiego naciskał, żeby Legia spróbowała wykorzystać moment, zanim zawodnik stanie się znacznie droższy. Nie znamy kwoty, jaką Legia miała zapłacić Žilinie, ani pełnego przebiegu rozmów. Ważne jest jednak to, że nie chodziło o jedno z wielu nazwisk odnotowanych przez skauting. Z relacji Staszewskiego wynika, że temat był zaawansowany na tyle, iż trener aktywnie zabiegał o sfinalizowanie ruchu. Warszawski klub miał wtedy za sobą mistrzostwo Polski i szykował się do kolejnego sezonu z ambicjami europejskimi, więc młody stoper z możliwością dalszej sprzedaży pasował do kierunku, w którym Legia próbowała budować kadrę.
Legia Warszawa była zainteresowana Kiwiorem
Kiwior wybrał jednak Włochy. W sierpniu 2021 roku przeniósł się do Spezii i właśnie tam dostał szansę w Serie A. Początkowo nie grał od pierwszej minuty co tydzień, ale kiedy wywalczył miejsce, jego pozycja zaczęła rosnąć bardzo szybko. W styczniu 2023 roku Arsenal zapłacił za niego około 25 milionów euro. W Londynie Polak uzbierał 68 występów we wszystkich rozgrywkach, grał w Premier League i Lidze Mistrzów, a przed obecnym sezonem został wypożyczony do FC Porto. Portugalski klub zabezpieczył sobie możliwość zatrzymania go na dłużej. Z oficjalnych informacji FC Porto wynika, że samo wypożyczenie kosztowało dwa miliony euro, a w umowie znalazł się mechanizm transferu definitywnego za 17 milionów oraz dodatkowe bonusy. To najlepiej pokazuje skalę zmiany, jaka dokonała się od czasu rozmów z Legią. W 2021 roku Kiwior był perspektywicznym zawodnikiem ze Słowacji. Kilka lat później jego transfery liczone są w dziesiątkach milionów euro. Nigdy nie dowiemy się, jak potoczyłaby się jego kariera, gdyby w 2021 roku zdecydował się na grę przy Łazienkowskiej…


