Górnik Zabrze zagląda na coraz mniej oczywiste rynki w poszukiwaniu młodych zawodników z potencjałem sprzedażowym. Tym razem na liście Zabrzan znalazł się Zhasulan Amir z Ordabasy Szymkent. Według informacji Eldara Amanbajewa, prowadzącego profil Scout in Eurasia, przedstawiciele polskiego klubu skontaktowali się już w sprawie 19-letniego reprezentanta Kazachstanu i rozważają złożenie oficjalnej propozycji. Górnik nie jest jednak jedynym zainteresowanym. Nazwisko skrzydłowego od kilku miesięcy pojawia się również przy FC Basel, Anderlechcie oraz klubach z innych europejskich lig.
Kazach wzbudza spore zainteresowanie
Amir jeszcze kilkanaście miesięcy temu był przede wszystkim jednym z młodych zawodników wychowanych w akademii Ordabasy. Dzisiaj regularnie gra w pierwszym zespole i należy do najciekawszych piłkarzy młodego pokolenia w lidze kazachskiej. W obecnym sezonie rozegrał 25 spotkań ligowych, w których zdobył osiem bramek i zanotował cztery asysty. Dorzucił do tego trafienia w krajowym pucharze, dzięki czemu jego bilans we wszystkich oficjalnych rozgrywkach urósł do 11 goli w 30 występach. Najczęściej gra po prawej stronie ofensywy, ale potrafi również zejść do środka albo wystąpić bliżej napastnika. Przy jego wieku zwraca uwagę przede wszystkim to, że nie jest już zawodnikiem wprowadzanym pojedynczymi wejściami z ławki, ale piłkarzem regularnie wykorzystywanym w zespole walczącym o najważniejsze cele w kraju.
Szybki rozwój sprawił również, że 19-latek trafił do seniorskiej reprezentacji Kazachstanu. Zadebiutował w czerwcu w spotkaniu z Armenią i już przy pierwszym występie zaliczył asystę przy bramce Maksima Samorodowa. Kilka dni później pojawił się na boisku przeciwko Węgrom, a jesienią dostał kolejne szanse w Lidze Narodów. Z Wyspami Owczymi rozpoczął mecz w podstawowym składzie, podobnie jak przeciwko Słowacji, gdzie dołożył następne ostatnie podanie. Dla zawodnika urodzonego w 2007 roku cztery występy w seniorskiej kadrze i dwie asysty są już konkretnym argumentem przy rozmowach z zagranicznymi klubami.
Pierwsze poważniejsze próby wyciągnięcia Amira z Ordabasy pojawiły się jeszcze latem. Prezes klubu Darhan Kyzajbajew mówił wówczas o zainteresowaniu ze strony Bałtiki Kaliningrad oraz İstanbul Başakşehir, a w kolejnych tygodniach do listy potencjalnych kierunków dochodziły następne zespoły. Najbardziej konkretne miało być Zulte Waregem. Belgowie zaoferowali około 500 tysięcy euro, ale Ordabasy nie zdecydowało się na sprzedaż wychowanka w trakcie sezonu. Klub chciał zatrzymać jednego ze swoich ważniejszych zawodników przynajmniej do zakończenia walki o krajowe trofea.
Górnik Zabrze jednym z zainteresowanych
Sam Amir nie ukrywa, że wyjazd do Europy znajduje się w jego planach. Pod koniec sierpnia mówił, że chce dokończyć sezon w Kazachstanie, a dopiero później zastanowić się nad dalszą przyszłością. Przygotowania do potencjalnego transferu rozpoczęły się zresztą wcześniej. Ordabasy stworzyło dla niego indywidualny program rozwoju, obejmujący nie tylko kwestie piłkarskie i żywieniowe, ale również naukę języka angielskiego. W klubie od dawna zakładają, że jeden z największych talentów akademii w pewnym momencie wyjedzie za granicę, choć nie zamierzają oddawać go przy pierwszej nadarzającej się okazji. Nie wszystkie informacje dotyczące przyszłości zawodnika są przy tym jednoznaczne. Największa rozbieżność dotyczy długości jego kontraktu. Transfermarkt nadal wskazuje na umowę obowiązującą do końca 2026 roku, podczas gdy inne bazy oraz belgijskie media podają rok 2029. Podobnie wygląda kwestia ceny. Latem Ordabasy odrzuciło około pół miliona euro, natomiast jesienią w zagranicznych publikacjach zaczęły pojawiać się kwoty przekraczające milion euro. Oficjalnej wyceny klub dotąd nie przedstawił.
Amir ma 19 lat, regularnie gra w seniorach, dostał się już do reprezentacji i zwrócił uwagę klubów spoza Kazachstanu. Takiego zawodnika można w Ekstraklasie rozwijać, a później próbować sprzedać za znacznie większe pieniądze. Na razie rozmowa o transferze jest jednak o krok przed faktami. Zabrzanie mieli nawiązać kontakt i badają możliwość przeprowadzenia operacji, ale nie ma potwierdzenia, że oficjalna oferta trafiła już do Ordabasy. Podobnie należy traktować doniesienia o Anderlechcie i FC Basel – oba kluby pojawiają się w otoczeniu zawodnika, lecz nie oznacza to jeszcze rozpoczętych negocjacji. Jeśli Górnik zdecyduje się wejść do gry na poważnie, będzie musiał przekonać zarówno Ordabasy, jak i samego Amira, że Zabrze może być dla niego lepszym pierwszym krokiem za granicą niż od razu przeprowadzka do Belgii czy Szwajcarii.


