Bayern chce zatrzymać Michaela Olise do 2032 roku. W grze ogromne pieniądze

Michael Olise ma kontrakt z Bayernem Monachium aż do czerwca 2029 roku, ale przy Säbener Straße już przygotowują się do rozmów o jeszcze dłuższej współpracy. Według „Sport Bild” mistrzowie Niemiec chcieliby przedłużyć umowę Francuza do 2032 roku i wprowadzić go do grona najlepiej opłacanych zawodników zespołu. W grę ma wchodzić wynagrodzenie na poziomie około 25 milionów euro rocznie. Rozmowy nie muszą być jednak łatwe, bo otoczenie 24-latka oczekuje również wpisania do nowego kontraktu klauzuli odstępnego, której obecna umowa w ogóle nie zawiera.

Bayern nie musi dziś spieszyć się ze sprzedażą ani walczyć z kończącym się kontraktem. Olise podpisał w Monachium pięcioletnią umowę po transferze z Crystal Palace latem 2024 roku i formalnie pozostaje związany z klubem jeszcze przez niemal trzy sezony. Dwa lata wystarczyły jednak, żeby jego pozycja zmieniła się na tyle, że władze Bayernu nie chcą czekać do momentu, w którym do końca kontraktu pozostanie kilkanaście miesięcy. Max Eberl już na początku września mówił, że najpóźniej przyszłego lata klub chciałby wiedzieć, czy zawodnik jest zainteresowany przedłużeniem współpracy.

Według „Sport Bild” pierwsze rozmowy z przedstawicielami Francuza mają rozpocząć się po zakończeniu negocjacji z Harrym Kane’em. Bayern wie przy tym, że sprawa Olise może okazać się znacznie trudniejsza. Piłkarz i jego agent Glen Tweneboah nie mieli dotąd przekazać klubowi jednoznacznego sygnału, że chcą podpisać umowę wykraczającą poza 2029 rok. Nie oznacza to, że skrzydłowy planuje odejście. Na dziś po prostu nie zadeklarował, że trzy lata przed końcem obecnego kontraktu jest gotowy związać się z Bayernem aż do 2032 roku.

Z 14 do 25 milionów euro rocznie

Monachijczycy są gotowi zapłacić za taką deklarację bardzo dużo. „Sport Bild” szacuje obecne zarobki Olise na około 14 milionów euro rocznie. Przy podpisaniu nowej umowy miałby wejść na poziom około 25 milionów, czyli znaleźć się w tej samej grupie płacowej co największe gwiazdy zespołu. Co więcej, wyższe wynagrodzenie mogłoby obowiązywać już od 2027 roku, a nie dopiero po wygaśnięciu obecnego kontraktu. Kwoty nie dziwią, jeśli spojrzeć na to, co wydarzyło się z Olise od momentu przeprowadzki z Londynu. Bayern sprowadził go z Crystal Palace w lipcu 2024 roku. Podstawowa kwota wynosiła około 53 milionów euro, a dalsze kilka milionów mogło zostać dopłacone w bonusach. Dzisiaj 24-latek jest jednym z najcenniejszych piłkarzy Bundesligi i ma za sobą sezon, w którym należał do najważniejszych zawodników mistrza Niemiec.

Nowe rozgrywki rozpoczął równie mocno. Po czterech kolejkach Bundesligi ma cztery gole i jedną asystę. Aż trzy bramki zdobył w wygranym 7:0 spotkaniu z Unionem Berlin, do którego dołożył również podanie przy jednym z trafień Harry’ego Kane’a. Był to pierwszy hat-trick Francuza w barwach Bayernu i jednocześnie występ, po którym ponownie zaczęły wracać pytania o to, jak długo Monachijczycy będą w stanie zatrzymać go u siebie.

Obecny kontrakt nie daje Olise łatwej drogi do odejścia

W tym miejscu pojawia się najbardziej interesujący element przyszłych negocjacji. Obecny kontrakt Francuza nie zawiera klauzuli odstępnego. Eberl mówił o tym publicznie już wcześniej, prostując doniesienia sugerujące, że Olise mógłby w określonych warunkach odejść bez zgody Bayernu. Przy umowie do 2029 roku daje to klubowi bardzo mocną pozycję, bo zainteresowany transferem musi obecnie najpierw przekonać do sprzedaży samych monachijczyków. Przy nowym kontrakcie przedstawiciele zawodnika chcieliby mieć większą kontrolę nad jego przyszłością. Według „Sport Bild” otoczenie Olise oczekuje wpisania klauzuli odstępnego, podobnie jak miało to miejsce jeszcze podczas jego gry w Anglii. To właśnie taki zapis w umowie z Crystal Palace umożliwił Bayernowi przeprowadzenie transferu w 2024 roku bez długiego targowania się z londyńskim klubem.

Tym razem kwota byłaby oczywiście nieporównywalnie wyższa. Niemiecka gazeta sugeruje, że przy umowie do 2032 roku klauzula przekraczająca 200 milionów euro nie byłaby nierealna. Nie oznacza to, że taka suma została już zaproponowana lub uzgodniona. Rozmowy jeszcze się nie rozpoczęły. Jest to raczej poziom, przy którym Bayern mógłby zgodzić się na zapis dający zawodnikowi możliwość samodzielnego uruchomienia transferu w przyszłości.

Real Madryt i Liverpool nadal pojawiają się przy jego nazwisku

„Sport Bild” łączy sprawę klauzuli również z zainteresowaniem Realu Madryt oraz Liverpoolu. Oba kluby mają nadal obserwować rozwój Francuza, choć dzisiaj nie ma mowy o konkretnych negocjacjach transferowych. Eberl jeszcze we wrześniu dementował wcześniejsze historie o tym, jakoby Olise sam próbował wymusić odejście do Madrytu. Dyrektor Bayernu podkreślał, że zawodnik ani razu nie poprosił o transfer i nie dawał klubowi sygnałów, że chce opuszczać Monachium. Obecnych rozmów nie należy traktować jako reakcji na kryzys albo próbę zatrzymania piłkarza, który właśnie szykuje się do odejścia. Bayern chce wykorzystać moment, w którym ma jeszcze prawie trzy lata kontraktu, i zaproponować Olise warunki odpowiadające pozycji, jaką wypracował sobie w drużynie.

Sam Francuz nie musi podejmować decyzji natychmiast. Jego obecna umowa daje mu komfort, a kolejne dobre miesiące mogą jeszcze poprawić pozycję przy stole negocjacyjnym. Bayern z kolei nie chce znaleźć się za rok w sytuacji, w której zainteresowanie największych europejskich klubów rośnie, a do końca kontraktu pozostają już tylko dwa sezony.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img