Mateusz Żukowski przedłużył umowę z 1. FC Magdeburg do końca sezonu 2028/29. Niemiecki klub zatrzymał zawodnika, który w ciągu kilku miesięcy stał się jego najlepszym strzelcem i jedną z najważniejszych postaci zespołu. Jeszcze rok temu Polak opuszczał Śląsk Wrocław po spadku z Ekstraklasy. Dziś jest po przełomowym sezonie w 2. Bundeslidze i ma za sobą debiut w seniorskiej reprezentacji. Wygląda jednak na to, że kolejny krok w karierze nie nadejdzie latem 2026 roku.
Żukowski trafił do Magdeburga we wrześniu 2025 roku. Początkowo nie mógł jednak pomóc drużynie, ponieważ kończył rehabilitację po złamaniu kości śródstopia. W oficjalnym meczu zadebiutował dopiero pod koniec listopada, w wyjazdowym spotkaniu z Fortuną Düsseldorf. Później jego kariera przyspieszyła w tempie, którego trudno było oczekiwać. W 21 meczach ligowych zdobył 17 bramek i dołożył trzy asysty. W klasyfikacji strzelców zajął ex aequo drugie miejsce z Isakiem Lidbergiem, ustępując jedynie Noelowi Futkeu, który trafił do siatki 19 razy. Kibice Magdeburga wybrali Polaka najlepszym zawodnikiem sezonu. W finałowym głosowaniu otrzymał 67 procent głosów i wyprzedził Barisa Atika. Przez sporą część kariery występował na prawej stronie – jako obrońca, wahadłowy lub skrzydłowy. W Magdeburgu przesunięto go do środka ataku. Nowa pozycja pozwoliła lepiej wykorzystać jego szybkość, warunki fizyczne i bezpośredni styl gry. Żukowski dobrze atakuje wolną przestrzeń, potrafi wygrać pojedynek ze stoperem i nie potrzebuje wielu kontaktów z piłką, aby zakończyć akcję strzałem. To duża odmiana po wcześniejszych etapach kariery. Polak nie przebił się w Rangers FC, niewiele grał podczas wypożyczenia do Lecha Poznań, a w Śląsku był przede wszystkim zawodnikiem prawej flanki. Do Niemiec wyjeżdżał jako ciekawy, ale wciąż niespełniony piłkarz. Magdeburg znalazł mu miejsce, w którym jego atuty zaczęły przynosić konkretny efekt.
Mateusz Żukowski 2029
Klub podkreśla, że przedłużenie kontraktu nie jest wyłącznie nagrodą za gole. Dyrektor sportowy Peer Jaekel nazwał Żukowskiego jednym z liderów drużyny i zwrócił uwagę na jego determinację po kontuzji. Polak stał się również ważnym punktem odniesienia dla młodszych zawodników. Sam piłkarz zaznaczył, że przekonała go wizja dalszego rozwoju zespołu oraz jasno określona rola w projekcie. Dobra forma została zauważona również przez selekcjonera reprezentacji Polski. Żukowski zadebiutował 31 maja 2026 roku w meczu z Ukrainą, zmieniając Roberta Lewandowskiego. Sam fakt, że rok po grze w spadającym Śląsku pojawił się w kadrze narodowej jako napastnik, najlepiej pokazuje skalę jego rozwoju.
Przedłużenie umowy jest dla Magdeburga zabezpieczeniem sportowym i finansowym. Klub nie tylko zatrzymał najlepszego strzelca, ale również zyskał mocną pozycję na wypadek przyszłych ofert. Obecnie Żukowski zmaga się z urazem uda i może pauzować przez kilka tygodni. Po powrocie czeka go najtrudniejszy etap – potwierdzenie, że poprzedni sezon nie był jednorazowym wystrzałem. Wydaje się oczywiste, że przedłużenie umowy obowiązuje na zasadach korzystnych dla niemieckiego klubu i jego obecnego pracodawcy. Oficjalnie nie wiadomo nic na temat klauzuli odstępnego, ale wydaje się wielce prawdopodobne, że takowa została uwzględniona. Mateusz Żukowski musi teraz potwierdzić swoją klasę, a wówczas chętnych z pewnością nie zabraknie.



