Piast Gliwice ma nowego napastnika. Klub oficjalnie poinformował o pozyskaniu Samuela Ntamacka, który podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Francuz trafia do Gliwic po kilku latach gry na zapleczu lig francuskiej, belgijskiej i hiszpańskiej. Jednocześnie Piast potwierdził, że nie skorzysta z opcji wykupu Germana Barkovskiego.
Piast Gliwice liczy na przełamanie „snajpera”
Po odejściu Barkovskiego Piast potrzebował nowego napastnika, a Ntamack ma za sobą kilka sezonów regularnej gry na solidnym poziomie. W swoim dorobku ma już 56 występów w Ligue 2, a najlepszy okres przeżywał w barwach FC Annecy. 25-latek jest wychowankiem akademii AS Bondy, tej samej, z której wywodzą się między innymi Kylian Mbappé, William Saliba i Ethan Mbappé. Później rozwijał się w Guingamp, ale prawdziwy przełom nastąpił podczas gry w czwartoligowym SO Romorantin.
Jesienią sezonu 2022/23 zdobył tam 13 bramek w 13 meczach, czym zapracował na transfer do Annecy. W Ligue 2 potrzebował niewiele czasu, żeby się zaaklimatyzować. W sezonie 2023/24 rozegrał 32 mecze ligowe, strzelił dziewięć goli i dołożył jedną asystę. Dobre występy sprawiły, że rok później spróbował sił poza Francją. Najpierw został wypożyczony do belgijskiego Lokeren, gdzie zakończył sezon z dorobkiem 10 bramek i 5 asyst w 31 spotkaniach. Później przeniósł się do hiszpańskiej Hueski. Na zapleczu La Liga zdobył dwie bramki, a kolejne dwa trafienia dołożył w Pucharze Króla. Wiosną wrócił do Francji na wypożyczenie do Amiens, gdzie ponownie występował w Ligue 2.
Patrząc na jego liczby, trudno nazwać Ntamacka typowym snajperem gwarantującym kilkanaście goli w sezonie. To raczej napastnik, który potrafi odnaleźć się w różnych systemach gry, często pracuje dla zespołu i regularnie dokłada liczby. Piast Gliwice liczy zapewne, że właśnie w Ekstraklasie zrobi kolejny krok i będzie skuteczniejszy niż w ostatnich miesiącach. W Gliwicach wierzą, że Francuz wypełni lukę po Barkovskim. To jednak nie jest transfer gotowej gwiazdy, a zawodnika, który w wieku 25 lat nadal ma potencjał do rozwoju. Faktem jest jednak, że polski klub będzie oczekiwał goli od napastnika, który strzelił przez całą karierę mniej niż 50 goli, wliczając w to drużyny rezerw i niższe ligi.

