Norwegia ma haka na afrykańskie ekipy

Niewiele brakowało, a mielibyśmy dogrywkę. Norwegia posiada jednak w składzie Erlinga Haalanda, który jest decydującym zawodnikiem nawet wtedy, gdy gra przeciętnie. To on zdobył w końcówce rozstrzygającego o wyniku gola. Jednocześnie Skandynawowie drugi raz rozprawili się z drużyną z Afryki. Kolejną ofiarą po Senegalu zostało Wybrzeże Kości Słoniowej. Iworyjczycy zostawili na boisku serce, ale wyszli z niczym.

Wiele mówiło się o ruchu Norwegów w ostatnim meczu grupowym z Francją. Zdecydowali się oni na wystawienie składu rezerwowego. W składzie, w porównaniu do wcześniejszej rywalizacji z Senegalem, dokonali aż 10 zmian. Miało to zaprocentować w fazie pucharowej, na której pierwszą rundę mogliby wyjść jedenastką złożoną ze świeższych fizycznie piłkarzy.

REKLAMA

Norwegia grała słabo, ale i tak otworzyła wynik

Ale ta fizyczność stała początkowo jednak po stronie WKS-u. Oczywiście, w tym aspekcie każdy afrykański zespół startuje z wyższego pułapu, natomiast dysproporcja była widoczna aż za bardzo. Iworyjczycy grali piłką sprawniej, poruszali się żywiej oraz szybko opanowali środek pola. Nie przekładało się to na dużą liczbę sytuacji, ale regularne akcje najpierw aktywnego Gueli Doue, a potem rozkręcającego się Yana Diomande tworzyły zamieszanie w polu karnym Skandynawów.

Postawę Løvene trudno określić inaczej niż leniwą. Długo poruszali się oni po boisku bez życia. To była naprawdę bezbarwna drużyna, która nie miała oparcia w liderach. Erling Haaland został wyłączony z gry, Martin Odegaard jakby nie wyszedł z szatni, Antonio Nusa zaś nie miał miejsca, żeby zabłysnąć.

Obraz gry został kompletnie wywrócony do góry nogami na 10 minut przed końcem. W poczynaniach Norwegii coś ruszyło. Pojawiło się więcej zdecydowania i odwagi do zagrań między liniami. Odpowiedzialność wziął na siebie wreszcie Odegaard, który reżyserował kolejne ataki zespołu. Główka Haalanda po centrze Alexandra Sorlotha jeszcze była zbyt lekka, ale kiedy udało się zrobić trochę miejsca Nusie, WKS mocno oberwał. Skrzydłowy zszedł na prawą nogę, a następnie uderzył technicznie. Piłka pięknie poszybowała w okienko bramki Yahii Fofany. Golkiper nie miał żadnych szans jej sięgnąć. Po chwili prawie na 2:0 strzelił Haaland, lecz w ostatniej chwili zablokował go Ibrahima Sangare.

Afrykanie na moment wypuścili kontrolę z rąk i przez to musieli nadrabiać stratę. Wzięli się do tego jeszcze w ostatnich minutach pierwszej części meczu, ale rywal bronił się skutecznie.

Haaland przebudził się w najważniejszym momencie

Wraz z powrotem na drugą połowę w Iworyjczyków wstąpiły nowe siły. Przejęli oni inicjatywę. Częściej znajdowali się w ataku pozycyjnym, kombinując, jak zaskoczyć zwartą, ale odrobinę przeciekającą defensywę przeciwnika. Niezłą szansę miał Nicolas Pepe, który jednak nie zaskoczył Orjana Nylanda. Tym bardziej nie zrobił tego Franck Kessie, strzeliwszy zbyt lekko.

Na myśl przyszła druga połowa spotkania Skadynawów z Senegalem. Do niej też ich zespół przystąpił z prowadzeniem. Postawił wówczas na niższe ustawienie oraz fazy przejściowe. Teraz prezentowało się to podobnie. Po akcjach WKS-u wyprowadzał kontrataki, chcąc jak najszybciej podwyższyć prowadzenie. Dzięki temu starcie nabierało coraz większego rozmachu. Między formacjami obu ekip pojawiały się luki, ale zarówno jedni, jak i drudzy, zachowywali w tyłach czujność.

W 67. minucie Norwegia miała fantastyczną prowadzenie, aby powiększyć prowadzenie. Tylko wprowadzony z ławki rezerwowych Amad Diallo uchronił kolegów od konieczności gonienia za wyższym rezultatem. Skrzydłowy, stojąc na linii bramkowej, zagrodził uderzonej przez Torbjorna Heggema piłce drogę do bramki. Minęło ledwie 7 minut, a dokonał kolejnego iście bohaterskiego czynu. Klepką z Pepe wprowadził się w norweską szesnastkę, wpadł między obrońców i pewnym uderzeniem wyrównał. To już drugi raz, gdy Diallo dał złotą zmianę – wcześniej jako zmiennik strzelił zwycięską bramkę z Ekwadorem.

Mecz rozpoczął się od nowa, więc i Løvene zmienili ponownie sposób grania. Widać było po nich, że chcą zakończyć rywalizację jeszcze w ciągu regulaminowego czasu gry. W dość szczęśliwych okolicznościach udało się im. W 86. minucie Patrick Berg wystawił Haalandowi piłkę do pustej bramki. Niemrawy dziś napastnik skierował ją między słupki, lecz nie włożył w kopnięcie zbyt dużo siły. Ostatecznie ta wturlała się za linię, ale minimalne ryzyko zatrzymania jej wystąpiło.

REKLAMA

Iworyjczycy jeszcze przycisnęli w ostatnich minutach. Doprowadzili do oblężenia pod bramką Nylanda. Bramkarz właściwie uratował swojej drużynie 1/8 finału, obroniwszy fantastyczny strzał z rzutu wolnego autorstwa… Diallo. Ten miał chrapkę ponownie uratować WKS, ale tym razem mu się nie udało.

Wybrzeże Kości Słoniowej – Norwegia 1:2 (Diallo 74′ – Nusa 39′, Haaland 86′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ