Anglia nie rozbiła ghańskiego muru. Klątwa szamana zadziałała

Gdy w mediach wyszła informacja, że szaman rzucił na Harrego Kane’a klątwę, można było się uśmiechnąć. Oglądając mecz Anglia – Ghana już jednak do śmiechu nie było. Afrykańska reprezentacja wyszła z defensywnym nastawieniem, przez co podopieczni Thomasa Tuchela byli bezradni w fazie atakowania.

Całkowicie bezrobotny był w pierwszej połowie Jordan Pickford. A to dlatego, że Ghana wyszła na mecz 2. kolejki grupy L z jedną misją – nie dać sobie wbić bramki. Nisko ustawiony blok i grający praktycznie na linii ze stoperami Thomas Partey stanowili szczelny mur, który skutecznie zatrzymywał ataki angielskich wojów.

REKLAMA

Harry Kane nie miał miejsca w polu karnym i przed nim. Skrzydłowi w osobach Anthony’ego Gordona oraz Noniego Madueke nie mieli błysku. Przy broniącym się przeciwniku potrzebny był jakiś przebojowy zawodnik, który dryblingiem złamie schemat. Nowy zawodnik Barcelony oraz rezerwowy Arsenalu tego nie umieli. Albo umieli, ale nie potrafili pokazać. A z sześciu oddanych do przerwy strzałów aż cztery były zablokowane przez Ghańczyków. Niech najlepiej o świetnej defensywie piłkarzy Carlosa Queiroza świadczy akcja z ostatnich minut pierwszej części meczu. Harry Kane trzy razy poprawia piłkę, aby wyczyścić sobie pole do strzału. Jak cienie przemieszczają się jednak rywale, a uderzenie jest blokowane przez czterech piłkarzy. Każdy z poświęceniem bronił dostępu do swojej bramki.

Przeszkadzanie wychodziło Ghanie perfekcyjnie. Nie było prób ataków. Nie było utrzymywania piłki. Liczyło się tylko zabezpieczanie tyłów. A Anglia biła głową w mur. Dośrodkowania z rzutów rożnych lądowały na głowach rywali. Ziemią też nie było jak się przecisnąć. A Tuchel robił, co mógł. Wpuścił Bukayo Sakę. Dał pograć Eberechiemu Eze oraz Morganowi Rogersowi. Ale w ofensywie wciąż była posucha.

Dopiero w końcówce Anglicy wrzucili kolejny bieg. Nico O’Reilly trafił głową w poprzeczkę, a Kane posłał rakietę w kosmos. Nana Kwaku Bonsam rzucił klątwę, która zadziałała. Nie ma co zadzierać z ghańskimi szamanami.

Anglia – Ghana 0:0

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ