Niegdyś Ben Lederman był dobrze prosperującym zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Pod wodzą znanego z niechęci do korzystania z młodzieżowców Marka Papszuna młody środkowy pomocnik zagrał 89 razy. Później na długo zniknął z radarów polskich kibiców, lecz teraz wraca. Pozyskanie go ogłosiła Wieczysta Kraków.
Krakowski klub na starcie dał piłkarzowi koszulkę z numerem 8. Oznacza to, że Ben Lederman szykowany jest na lidera środka pola. Umowa z beniaminkiem PKO BP Ekstraklasy będzie obowiązywać przez dwa lata, lecz przy dobrych występach może zostać aktywowana klauzula przedłużenia.
Kim jest Ben Lederman?
Ben Lederman to 26-letni środkowy pomocnik, który piłkarsko dorastał w młodzieżowych drużynach FC Barcelony i KAA Gent. Piłkarz ma obywatelstwo polskie, choć na świat przyszedł w Los Angeles. W 2023 został nawet zaproszony przez Fernando Santosa na zgrupowanie reprezentacji Polski. Ani w meczu z Czechami, ani z Albanią Ben Lederman na boisku się nie pojawił, ale był to sygnał, że jest obserwowany.
Nic dziwnego – Polak wyróżniał się w Ekstraklasie, grając na odpowiedzialnej pozycji w Rakowie Częstochowa. Po czterech latach gry w klubie spod Jasnej Góry, gdzie zdobył mistrzostwo Polski oraz dwukrotnie sięgnął po Puchar i Superpuchar Polski, Lederman zdecydował się na zmianę otoczenia. Choć otrzymał oferty z Ekstraklasy, m.in. z Pogoni Szczecin i Cracovii, wybrał powrót do Izraela – kraju, z którym jest związany obywatelstwem i gdzie wcześniej już występował.
Do Maccabi Tel Aviv trafiał jako zawodnik ukształtowany, jednakże ciągnęła się za nim słaba forma z ostatnich sezonów w Polsce. W ciągu sezonu więcej siedział na ławce, niż biegał po boisku. A nawet jak już dotykał murawy, to były to raczej ogony. Pomocną dłoń wyciągnęła do niego Wieczysta Kraków, która liczy na renesans formy. Lederman papiery na granie miał, lecz po drodze coś się zepsuło. Może Wojciech Kwiecień w jednej ze swoich aptek znajdzie remedium na ten stan rzeczy.

