Nie przebił się w Arsenalu. Dziś strzela na Mistrzostwach Świata

Folarin Balogun zaliczył kapitalny debiut na Mistrzostwach Świata. Dwa gole, intensywna praca bez piłki oraz wygrane pojedynki pokazały, że mundial może stać się dla 24-latka prawdziwym oknem wystawowym. Amerykański napastnik strzelał mnóstwo bramek w młodzieżowych drużynach Arsenalu, jednak nie zdołał przełożyć tej skuteczności na występy w pierwszym zespole. Dziś jest już zupełnie innym zawodnikiem, a ten turniej może okazać się przełomowym momentem w jego karierze.

Jego talent był widoczny już w młodzieżowych drużynach Arsenalu. Amerykański zawodnik w niższych kategoriach wiekowych zdobył łącznie 70 bramek w 107 spotkaniach. Napastnik nie przebił się jednak do pierwszego zespołu londyńskiego klubu i udał się na wypożyczenie do Middlesbrough. Balogun nie poradził sobie w Championship, o czym świadczą zaledwie trzy gole zdobyte w 18 spotkaniach. Ponadto trener Middlesbrough nie miał wystarczającego zaufania do wychowanka Arsenalu, czego dowodzi skromny dorobek 898 rozegranych minut. Swoje miejsce na ziemi znalazł dopiero we Francji. 45 bramek w 109 spotkaniach to liczby pokazujące, że skala potencjału amerykańskiego napastnika wciąż pozostaje niezbadana.

REKLAMA

Sezon życia w Reims

Po nieudanym podboju Championship Balogun zmienił kierunek swojego rozwoju. Wybór był dość nieoczywisty, bowiem padł na francuskie Reims. Nikt nie przypuszczał, że już po jednym sezonie w tym francuskim średniaku wychowanek Arsenalu zdoła wyrobić sobie markę we Francji. Na wypożyczeniu w Reims amerykański napastnik zdobył aż 21 bramek w Ligue 1, co pozwoliło mu zająć 5. pozycję w klasyfikacji strzelców. Remois ostatecznie zajęli 11. lokatę z dorobkiem 51 punktów. Na uwagę zasługuje również fakt, że bramki Baloguna stanowiły aż 47% całego dorobku bramkowego zespołu z Szampanii. Amerykańska strzelba trafiała nie tylko przeciwko drużynom ze środka tabeli, ale także przeciwko ligowym potentatom. Gole przeciwko Rennes, PSG, Marsylii, Lens oraz Monaco sprawiły, że już w pierwszym sezonie wychowanek Arsenalu stał się jedną z gwiazd ligi.

Pierwszy duży transfer i problemy zdrowotne

Jeden znakomity sezon w Reims okazał się zbyt małym argumentem, by zdobyć pełne zaufanie Arsenalu i Mikela Artety. Po Baloguna zgłosiło się Monaco, które zapłaciło za niego 30 mln euro. Oczekiwania wobec amerykańskiego napastnika były ogromne. W klubie z Księstwa kibice liczyli, że w końcu znajdą bramkostrzelną „dziewiątkę”, która zostanie następcą Wissama Ben Yeddera.

Sezon rozpoczął się obiecująco. W pierwszych pięciu meczach dla Monaco Balogun zdobył trzy bramki i zaliczył asystę. Niestety, na tym skończyły się pozytywy. Swój pierwszy sezon zakończył z dorobkiem zaledwie ośmiu goli we wszystkich rozgrywkach, zdobytych w 32 spotkaniach. Kolejną kampanię również rozpoczął nieźle, jednak tym razem przyczyną skromnego dorobku bramkowego nie była forma sportowa, lecz kontuzje. Sezon 2024/25 był naznaczony urazami. Z powodu problemów zdrowotnych opuścił aż 44 spotkania, a w gabinetach Monaco zaczęto odczuwać coraz większy niepokój.

Dopiero ostatni sezon przyniósł nadzieję na lepsze jutro. Choć w rundzie jesiennej zdobył tylko siedem goli (cztery w Ligue 1 i trzy w Lidze Mistrzów), to wiosną był już nie do zatrzymania. Seria ośmiu kolejnych meczów z golem, dwa trafienia w Lidze Mistrzów przeciwko PSG oraz pomoc w wywalczeniu przez Monaco awansu do Ligi Konferencji po trudnym sezonie to osiągnięcia warte docenienia. Cały sezon skończył jako 4 najlepszy strzelec Ligue 1.

Amerykański Sen

Debiut na mistrzostwach świata przed własną publicznością to dla wielu zawodników moment, który może sparaliżować. Jednak nie dla Folarina Baloguna. 24-latek już w swoim pierwszym meczu na mundialu zapisał się na kartach amerykańskiej historii. Dwie bramki i kapitalny występ mogą sprawić, że gospodarze powalczą o coś więcej niż tylko wyjście z grupy.

Przy tak dysponowanym napastniku USA może mierzyć bardzo wysoko, a starcie z Turcją nie wydaje się już tak straszne, jak mogło się wydawać przed rozpoczęciem turnieju.

Balogun rozegrał znakomite spotkanie, co potwierdzają statystyki:

  • 2 zdobyte bramki
  • 3 celne strzały
  • 10 kontaktów z piłką w polu karnym rywala
  • 5/9 wygranych pojedynków
  • 4 wywalczone faule

Po rewelacyjnym otwarciu mistrzostw świata Amerykanie mogą spokojnie czekać na mecz Turcji z Australią oraz z większym luzem przygotowywać się do kolejnych spotkań. Na samym turnieju mogą zyskać nie tylko gospodarze, ale także sam Balogun, który jeśli nadal będzie prezentował tak dobrą formę, może zapracować sobie na transfer do jeszcze lepszego klubu.

Droga na Mundial - książka
AUTOREKLAMA
„Droga na Mundial” — nasza książka o mistrzostwach świata
48 reprezentacji, 48 historii i futbol w stylu Mistrzów Polski.
Sprawdź na Ridero
SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ