Manuel Neuer dość nieoczekiwanie wrócił na nagłówki niemieckich portali sportowych. Według Sky Sport doświadczony golkiper Bayernu Monachium znalazł się w szerokiej, 55-osobowej kadrze zgłoszonej do FIFA przed mistrzostwami świata. Co więcej, miało już dojść do rozmowy Neuera z Julianem Nagelsmannem w sprawie możliwego powrotu do drużyny narodowej. Ostateczna decyzja ma zapaść najpóźniej 21 maja, gdy selekcjoner ogłosi finalną kadrę na mundial.
Jeszcze kilka miesięcy temu taki scenariusz wydawał się mało realny. Neuer zakończył reprezentacyjną karierę po Euro 2024. W kadrze rozegrał 124 mecze, wygrał mistrzostwo świata w 2014 roku i przez lata był postacią, która właściwie nie podlegała dyskusji. Po jego odejściu naturalnym następcą miał zostać Marc-Andre ter Stegen, ale kolejne problemy zdrowotne bramkarza Barcelony mocno skomplikowały plany Niemców.
Nagły zwrot akcji — Manuel Neuer znowu dostępny
W tej sytuacji Nagelsmann postawił na Olivera Baumanna. Bramkarz Hoffenheim długo czekał na swoją szansę w reprezentacji i w pewnym momencie wyglądał na faworyta do gry na mundialu. Problem w tym, że niemiecka debata o bramce wcale się nie uspokoiła. Wręcz przeciwnie — im bliżej turnieju, tym częściej wraca temat Neuera. „Kicker” pisał, że wewnątrz DFB rozmowy na temat jego powrotu są poważniejsze, niż wynikało z publicznych wypowiedzi. To istotne, bo jeszcze latem 2025 roku Nagelsmann wykluczał taki ruch. Tłumaczył wówczas, że decyzja po Euro została podjęta świadomie, a Neuer — mimo dobrej formy klubowej — nie jest przewidziany do reaktywacji. Teraz sytuacja wygląda inaczej. Ter Stegen ma za sobą trudny okres zdrowotny, Baumann nie daje wszystkim pełnego przekonania, a Neuer mimo 40 lat nadal broni w Bayernie na poziomie, który każe przynajmniej zadać pytanie, czy Niemcy naprawdę mogą sobie pozwolić na zignorowanie jego doświadczenia?
Oczywiście, powrót Neuera nie byłby „ruchem bezkosztowym”. Najbardziej ucierpiałby Baumann, który przez ostatnie miesiące był budowany jako rozwiązanie na mundial. Wprowadzenie do kadry byłego kapitana tuż przed turniejem mogłoby dać Niemcom większą jakość i spokój między słupkami, ale jednocześnie wysłałoby jasny sygnał zmiany planu tuż przed turniejem. Zaskakujące, chociaż sportowe argumenty za Neuerem są oczywiste. To nie tylko mistrz świata z 2014 roku, ale też bramkarz, który zmienił sposób myślenia o tej pozycji. Niemcy z nim w składzie zyskaliby ogromne doświadczenie turniejowe, autorytet w szatni i zawodnika przyzwyczajonego do największej presji. Z drugiej strony — mówimy o golkiperze, który sam zrezygnował z kadry po Euro 2024 i przez długi czas powtarzał, że skupia się wyłącznie na Bayernie.
Manuerl Neuer nie musi nikomu udowadniać, kim był dla reprezentacji Niemiec. Pytanie brzmi raczej, czy w 2026 roku nadal jest dla niej najlepszym rozwiązaniem. Nagelsmann ma kilka dni, by zdecydować, czy postawić na plan budowany przez ostatnie miesiące, czy wrócić do człowieka, który przez kilkanaście lat był niemal synonimem niemieckiej bramki.

