Mutua Madrid Open: Jannik Sinner powalczy o historyczne osiągnięcie

Już niebawem rozpocznie się główna impreza w stolicy Hiszpanii. Najlepsi tenisiści świata zagrają o 1000 rankingowych punktów oraz o solidny zastrzyk gotówki (ponad milion euro dla zwycięzcy). Na szczycie listy zgłoszeń znalazł się lider światowego rankingu: Jannik Sinner, który w przypadku triumfu w Mutua Madrid Open może zapisać się w historii tenisa.

Po wycofaniu się z turnieju dwukrotnego mistrza Carlosa Alcaraza oraz najlepszego tenisisty wszechczasów: Novaka Djokovica (trzykrotnego mistrza MMO) włoski lider rankingu jest niekwestionowanym faworytem do tego, by już za dwa tygodnie wznieść madryckie trofeum. Dlaczego jednak może to być dla niego tak specjalne osiągnięcie? Nikt w historii nie wygrał jeszcze bowiem nigdy pięciu z rzędu imprez rangi ATP Masters 1000.

REKLAMA

Cztery po kolei tak. Chociaż i tego dokonywały jedynie dwie niekwestionowane legendy tego sportu, czyli Rafael Nadal i wspominany już dzisiaj Novak Djokovic. Pięciu natomiast nie zdobył żaden tenisista, a Jannik Sinner jest już dosłownie “o włos” od tego historycznego wyczynu.

Pod koniec ubiegłego sezonu królował w Paryżu, pokonując w finale Felixa Auger-Aliassime’a, następnie (w połowie marca) wznosił trofeum w Indian Wells po wygranej nad Danilem Medvedevem. Pod koniec marca dopełnił “Sunshine Double” wygrywając z Jirim Lehecką, a nieco ponad tydzień temu pokonał Carlosa Alcaraza w decydującym meczu w Monte-Carlo i po raz czwarty mógł cieszyć się ze zwycięstwa w tysięczniku.

Dzisiaj rano rozlosowano turniejową drabinkę do imprezy w Madrycie i można śmiało powiedzieć, że Włoch nie może narzekać na potencjalnych rywali. Udało mu się bowiem ominąć największe zagrożenia (po części z racji rozstawienia z “jedynką”), a taki układ gier wydaje się dla niego wręcz idealny. Patrząc na to obiektywnie, reprezentant Italii nie powinien mieć raczej większych problemów, aby bez zbytniego nadwyrężania sił zameldować się w decydującej fazie zmagań. Czy wykorzysta tę szansę? Teraz wszystko zależy już tylko od niego.

Kto stoi na drodze Sinnera do historii?

Dzięki grze z numerem “1” Jannik Sinner otrzymał w pierwszej rundzie tak zwany “wolny los”, dzięki czemu rozpocznie swoją przygodę z madryckim tysięcznikiem od rundy drugiej. Tam zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku pomiędzy dwoma kwalifikantami, którzy zostaną wyłonieni najprawdopodobniej jutro.

W trzecim meczu z kolei na Włocha czekać może pierwszy tenisista rozstawiony, a mianowicie ćwierćfinalista z zeszłego roku: Gabriel Diallo. Panowie rywalizowali w przeszłości raz – w zeszłym roku podczas turnieju w Cincinnati. Wtedy w dwóch setach, zgodnie z oczekiwaniami wygrał lider światowego rankingu, który w przypadku ich ponownego spotkania: w hiszpańskiej stolicy, także będzie niekwestionowanym faworytem.

W 1/8 finału natomiast Sinner może zmierzyć się z Tommym Paulem lub Cameronem Norriem. Z Amerykaninem ma on dodatni bilans bezpośrednich starć, z Brytyjczykiem z kolei nie miał jeszcze okazji rywalizować. Niezależnie jednak od tego, na kogo ostatecznie trafi, możemy śmiało zakładać, że to właśnie Włoch zamelduje się w ćwierćfinale.

Ciekawie może się zacząć robić właśnie od tej decydującej fazy turnieju. O prawo gry w najlepszej czwórce Jannik podejmować może bowiem już tenisistów, którzy realnie mogą stanowić dla niego zagrożenie. Mogą to być na przykład: Alex De Minaur, Andrey Rublev czy Joao Fonseca, z którym reprezentant Italii stoczył w Indian Wells niesamowicie zacięty pojedynek (zakończony w dwóch tie-breakach).

Półfinał to już potencjalne spotkanie z niedawnym triumfatorem imprezy ATP 500 w Monachium: Benem Sheltonem, mistrzem z Barcelony: Arthurem Filsem, Lorenzo Musettim lub królem ubiegłorocznego mastersa w Szanghaju – Valentinem Vacherotem.

REKLAMA

I moim zdaniem to będzie ten pierwszy moment, w którym Sinner realnie odczuje presję związaną z wagą osiągnięcia, do którego tak nieubłaganie się zbliża. Przez ostatnie sezony Włoch udowadniał jednak, że z emocjami potrafi radzić sobie po mistrzowsku. Kiedy tylko melduje się na korcie, walczy do końca, bez względu na nazwisko rywala czy inne okoliczności.

Z kim finał?

W meczu o tytuł Jannik Sinner może stanąć naprzeciw jednego z tenisistów znajdujących się w drugiej połówce turniejowej drabinki. Wśród potencjalnych rywali są między innymi: obrońca tytułu sprzed roku Casper Ruud, dwukrotny mistrz Mutua Madrid Open Alexander Zverev, a także Daniil Miedwiediew, z którym Włoch mierzył się w niedawnym finale Indian Wells.

Podobnie jak w przypadku półfinału, z pewnością nie będzie to łatwa przeprawa, ale jak powszechnie wiadomo – mecze o najwyższą stawkę nigdy nie należą do “spacerków”.

Pytanie więc brzmi: czy Sinner wykorzysta tak ułożoną drabinkę i po raz kolejny udowodni swoją wielkość, podbijając stolicę Hiszpanii? Biorąc pod uwagę to, co wyprawia w tym sezonie, śmiało można zakładać, że taki scenariusz jest niezwykle realny. Pewne jest za to jedno: przed nami fantastyczne dwa tygodnie, a na kortach Caja Mágica z pewnością nie zabraknie wielkich, tenisowych emocji.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    146,245FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ