RAPORT Z NBA #17 – Niezniszczalni Spurs, Luka próbuje ratować Lakers!

Za nami kolejny tydzień z najlepszą ligą świata, czas więc na kolejne podsumowanie. Jak wygląda sytuacja w tabeli obu konferencji? Kto został najlepszym zawodnikiem tygodnia, a kto największym rozczarowaniem? Czy Luka Dončić swoją postawą będzie w stanie utrzymać Lakers w play-offach? Odpowiedzi przedstawiam w tym artykule.

KONFERENCJA WSCHODNIA

Liderem są oczywiście wspaniali Detroit Pistons, którzy z bilansem 43–14 są zdecydowanie najlepszą drużyną konferencji. Za nimi znajdują się Celtics, Knicks oraz Cavs, których dzieli zaledwie jedno zwycięstwo. W najlepszej formie wydają się być ci ostatni, ale do końca sezonu zasadniczego zostało jeszcze ponad 20 spotkań, więc wiele może się wydarzyć. Dalsze miejsca premiowane grą w play-offach zajmują Toronto Raptors oraz Philadelphia 76ers. Za nimi, w fazie play-in, znajdują się natomiast Magic, Heat, Hawks oraz Hornets, którzy wygrali 15 z ostatnich 20 spotkań. Być może to w końcu rok, w którym wrócą do play-offów? Na pewno takiego wyczynu nie dokonają Bulls, którzy swój ostatni mecz wygrali 1 lutego. Tabelę konferencji niezmiennie zamyka Indiana Pacers z bilansem 15–45.

KONFERENCJA ZACHODNIA

Na Zachodzie liderem nadal jest Oklahoma City Thunder, ale ich przewaga maleje z każdym tygodniem i na ten moment tylko dwa zwycięstwa dzielą ich od San Antonio Spurs. Spurs wygrali właśnie swoje jedenaste spotkanie z rzędu. Chyba nikt nie spodziewał się takiego przeskoku pięciokrotnych mistrzów NBA względem poprzedniego sezonu. Za nimi znajdują się trzy drużyny, które uzbierały na swoim koncie po 37 zwycięstw: Nuggets, Timberwolves oraz Rockets. Ostatnie miejsce w fazie play-off zajmują ostatnio słabi i nieregularni Los Angeles Lakers. Faza play-in jest okupowana przez Suns, Warriors, Blazers oraz Clippers, którzy wyraźnie spuścili z tonu po wymianie Hardena oraz Zubaca. Ostatnie miejsce Zachodu nie należy już do Pelicans, których zastąpili Sacramento Kings z bilansem 14–47.

ZAWODNIK TYGODNIA

W sezonie 2005/2006 Los Angeles Lakers zakończyli sezon z bilansem 45–37, wygrywając 55% swoich spotkań. Dwadzieścia lat później ta sama organizacja ma bilans 34–24 i 58% zwycięstw. I pomimo tego, że dzisiejszemu odpowiednikowi Kobe’ego Bryanta jeszcze dużo brakuje, to archetyp zawodnika wydaje się niemal identyczny. Dzisiaj, tak samo jak wtedy, Lakers w grze trzyma tylko jeden zawodnik — pomimo obecności w drużynie LeBrona Jamesa i Austina Reavesa.

Zawodnikiem tygodnia po raz kolejny w tym sezonie zostaje Luka Dončić. Słoweniec notował w tym tygodniu 31,5 punktu, 7 zbiórek oraz 9,3 asysty na mecz, będąc jednoosobową armią. Niestety fatalna postawa reszty drużyny sprawiła, że 17-krotni mistrzowie NBA wygrali tylko jedno z tych spotkań. Nie zmienia to jednak faktu, że forma Luki jest po prostu niesamowita. Przed Lakers bardzo długa droga do momentu, w którym staną się poważną drużyną walczącą o mistrzostwo. Dwadzieścia lat temu zajęło im to trzy lata. Ile zajmie teraz? Tak samo jak wtedy — mają już najważniejszego zawodnika.


LAUREACI NAGRODY ZAWODNIKA TYGODNIA

Luka Dončić – 4
Kawhi Leonard – 2
Giannis Antetokounmpo – 1
Josh Giddey – 1
Cade Cunningham – 1
Tyrese Maxey – 1
Nikola Jokić – 1
Jaylen Brown – 1
Austin Reaves – 1
Donovan Mitchell – 1
Shai Gilgeous-Alexander – 1
Cooper Flagg – 1


ROZCZAROWANIE TYGODNIA

Kącik o Lakers ciąg dalszy. Największym rozczarowaniem tygodnia zostaje Austin Reaves, który po wspaniałym początku sezonu jest teraz cieniem samego siebie. Po przerwie na Mecz Gwiazd Reaves tylko raz pokazał się z dobrej strony, a poza tym jego statystyki — delikatnie mówiąc — nie przekonują. W ciągu ostatniego tygodnia zdobywał średnio 17,5 punktu, 4,7 zbiórki oraz 3,2 asysty na spotkanie. Pomimo tych słabych liczb nie szukałbym jednak daleko idących wniosków odnośnie 27-latka. Umie świetnie współpracować z Luką, więc powinien sobie poradzić. Na jego szczęście do play-offów zostały jeszcze prawie dwa miesiące.

Milosz
Milosz
W szeregach Mistrzów od stycznia 2024 roku. W sporcie zakochałem się przez Robina Van Persiego i jego gole dla Manchesteru United. Fan Fc Barcelony oraz Chicago Bulls. Wolne chwile spędzam na oglądaniu meczów Premier League, zgłębaniu historii sportu oraz zarywaniu nocy dla oglądania NBA, przez co potem chodzę niewyspany.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →