Cristiano Ronaldo szykuje „protest”? Nieoczekiwana absenscja Portugalczyka

W Arabii Saudyjskiej znów robi się gorąco. Hiszpański dziennik „AS” informuje, że Cristiano Ronaldo miał odmówić występu w najbliższym meczu Al Nassr. Spotkanie zaplanowano na poniedziałek, a rywalem ma być Al-Riyadh. Źródłem tych doniesień ma być portugalskie „A Bola”, na które powołuje się hiszpańska redakcja. Informacje potwierdza także Fabrizio Romano.

Co ważne, w saudyjskich mediach wcześniej pojawiały się sugestie, że ewentualna absencja Portugalczyka miałaby charakter „prewencyjny”. Argumentowano, że chodzi o to, by lepiej przygotować się do kluczowego starcia z Al-Ittihad. Według wersji przedstawionej przez „AS” sprawa ma jednak wyglądać ostrzej. Ronaldo ma być na tyle zirytowany sytuacją w klubie, że nie chce nawet „ubierać się do gry”. To już nie brzmi jak zwykłe oszczędzanie sił, tylko jak sygnał protestu.

REKLAMA

Z czego ma wynikać „konflikt”?

Portugalskie i hiszpańskie źródła wskazują na niezadowolenie ze sposobu, w jaki projektem zarządza Public Investment Fund. Ronaldo ma uważać, że poszczególne kluby w lidze traktowane są nierówno. Według niego największym beneficjentem ma być Al Hilal. W tle przewija się też nazwisko Karima Benzemy, który miałby wzmocnić rywala Al Nassr. Według doniesień jego przyszłość może ponownie stać się elementem układanki transferowej w saudyjskiej lidze. To tylko podsyca napięcie i budzi pytania o priorytety decydentów. Dotychczas wydawało się, że największą postacią projektu jest właśnie Cristiano Ronaldo i to on będzie mógł liczyć na wsparcie najlepszych kolegów. Portugalczyk chce sukcesów, a wzmocnienia otrzymują drużyny przeciwne. To najwyraźniej irytuje CR7.

„AS” sugeruje, że w otoczeniu Ronaldo narasta frustracja, bo klub nie reaguje wystarczająco mocno na rynku transferowym. Według hiszpańskiego źródła trener miał oczekiwać konkretnych ruchów na decydującą część sezonu. Na ten moment jedynym transferem ma być sprowadzenie młodego Haydeera Abdulkareema. Jeśli to prawda, trudno się dziwić irytacji. W lidze, w której rywale potrafią błyskawicznie dokładać jakości, brak realnych wzmocnień może odbić się na wynikach. Klub CR traci w tym momencie 3 punkty do Al Hilal, różnice są więc niewielkie i każdy detal może okazać się decydujący w walce o tytuł mistrzowski. Do tego dochodzi wątek gabinetowy. W strukturach Al Nassr działają dwaj Portugalczycy – Simão Coutinho i José Semedo. Jednak ich kompetencje miały zostać na początku miesiąca „zamrożone” decyzją rady dyrektorów. To ma być kolejny element, który podważa zaufanie do tego, w jakim kierunku zmierza klub i jak podejmowane są decyzje.

Na razie brakuje oficjalnego stanowiska Al Nassr, dlatego całą historię trzeba traktować jako doniesienia medialne. W nich znajduje się ziarno prawdy, ale sporo mogło zostać „podkręcone” przez dziennikarzy. Jeśli jednak rzeczywiście doszło do odmowy gry, byłby to mocny sygnał ostrzegawczy.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,165FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ