Zaczęło się chyba najlepiej jak tylko mogło – od prowadzenia 5:0, potem jednak Qinwen Zheng pokazała dużą klasę i odwróciła wynik seta z Igą Świątek. Od tego momentu gra naszej reprezentantki kompletnie się posypała i po godzinie i pięćdziesięciu trzech minutach gry musiała pożegnać się z turniejem.
Jeśli ktoś zastanawiał się, czy wyczyn Zheng z trzeciej rundy przeciwko Madison Keys, kiedy to wróciła w trzecim secie z 0:5 na 7:5 to przypadek, to dzisiaj dostał odpowiedź. Chinka zdołała dokonać dzisiaj podobnej rzeczy ponownie, odwracając losy pierwszego seta z Igą Świątek. Co warte podkreślenia, po drodze obroniła ona aż trzy piłki setowe. W końcówce natomiast bez najmniejszych problemów wyserwowała sobie zwycięstwo i po godzinie gry prowadziła 1:0 w setach.
🤏 Tyle brakowało Idze Świątek do wygrania tego seta 6:1.
— Eurosport Polska (@Eurosport_PL) September 7, 2026
A teraz? Zheng Qinwen odrabia straty jak natchniona.
Jest już 5:5.
📺 Mecz Iga Świątek – Qinwen Zheng w 4. rundzie #USOpen TRWA w Eurosporcie 1#DawajIga pic.twitter.com/fkVJxMoGGK
W drugiej partii zaś przejęła inicjatywę w siódmym gemie, kiedy to do trzydziestu odebrała naszej reprezentantce podanie, a chwilę wcześniej sama obroniła aż dwa break-pointy. Cały mecz zakończyła z kolei w gemie dziewiątym, kiedy to wykorzystując czwartą piłkę meczową ponownie przełamała Polkę.
Nasza tenisistka ze łzami w oczach opuszczała Arthur Ashe Stadium i naprawdę trudno się temu dziwić. Była przed spotkaniem z Chinką murowaną faworytką i trudno było myśleć, że zakończy się to w taki sposób. Szczególnie patrząc na to, co Świątek pokazywała w ostatnich tygodniach w Toronto, Cincinnati, czy nawet tutaj – w Nowym Jorku.
Rundę wcześniej wykazała się dużą odpornością psychiczną i odwagą, wygrywając pojedynek z Marie Bouzkovą w dwóch zaciętych setach, broniąc w drugiej partii trzech piłek setowych.
Dziś jednak zabrakło właśnie chłodnej głowy w momentach, które decydowały o losach pierwszego seta. Zamiast szybkiego zamknięcia partii przy prowadzeniu 5:0, w grę Polki wkradła się nerwowość, która bezpośrednio przełożyła się na rosnącą liczbę niewymuszonych błędów i utratę kontroli nad wymianami.
The self-belief? Extraordinary.
— US Open Tennis (@usopen) September 7, 2026
After starting the match 0-5 down in 20 minutes, Zheng Qinwen takes out Swiatek 7-5, 6-3! pic.twitter.com/WHUGzShzrV
Qinwen Zheng w pełni to wykorzystała, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję z ostatnich tygodni. Mistrzyni olimpijska zaprezentowała niezwykle dojrzały tenis, zdołała przetrwać początkowy napór Polki, po czym umiejętnie przejęła inicjatywę na korcie. Skutecznie punktowała słabsze momenty Świątek i z zimną krwią wykorzystywała każdą szansę na przełamanie.
Dla Polki oznacza to nieoczekiwany koniec nowojorskiego turnieju. Chinka natomiast awansuje dalej, potwierdzając, że odrabianie dużych strat w tegorocznym US Open staje się powoli jej rutyną.
W kolejnym meczu Zheng zmierzy się ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Naomi Osaką a Eleną Rybakiną.



