Już za dwa dni startuje ostatni turniej wielkoszlemowy w sezonie – US Open. Wczoraj natomiast wylosowane zostały turniejowe drabinki zarówno do turnieju męskiego, jak i kobiecego. Z kim zatem zmierzą się nasi reprezentanci? I kto będzie miał w Nowym Jorku najtrudniejszy start?
Zacznijmy od Igi Świątek, która jako rozstawiona z „ósemką” nie będzie miała na początku trudnego zadania. W pierwszej rundzie trafiła na 82. rakietę świata – Xiyu Wang, z którą miała już okazję mierzyć się w przeszłości dwukrotnie. Oba spotkania bez żadnych problemów wygrywała, nie tracąc w nich ani jednego seta.
Należy jednak zaznaczyć, że oba mecze miały miejsce na kortach ziemnych – jeden w Madrycie, a drugi w Paryżu podczas Igrzysk Olimpijskich, co z pewnością działało na korzyść Igi. Zmiana nawierzchni nie powinna mieć jednak kluczowego znaczenia i Polka będzie murowaną faworytką do trzeciego z rzędu zwycięstwa nad Chinką. W ewentualnej drugiej rundzie na Świątek czekać będzie wygrana ze starcia Nadia Podoroska – Simona Waltert.
O trudnym losowaniu może mówić z kolei Maja Chwalińska, która na inaugurację zmierzy się z reprezentantką gospodarzy – Taylor Townsend. I co prawda Amerykanka zajmuje w światowym rankingu dopiero 95. miejsce, ale nie odzwierciedla to tego, jak groźna potrafi być, szczególnie przed własną publicznością. To świetna deblistka, plasująca się obecnie na drugim miejscu rankingu WTA i mistrzyni tegorocznego Roland Garros. A to deblowe doświadczenie z pewnością pomaga jej także w rywalizacji singlowej.
Chwalińska cały czas szuka optymalnej formy i stara się przyzwyczaić do realiów głównego tenisowego touru. Fakty są jednak takie, że na pięć ostatnich pojedynków Polka wygrała zaledwie jeden, co nie stawia jej w roli faworytki w starciu z Amerykanką.
Trudny start Fręch, ciekawi rywale Hurkacza i Majchrzaka
O pechu w losowaniu może mówić także Magdalena Fręch, która już w pierwszym meczu trafiła na 14. tenisistkę świata i młodą gwiazdę z USA – Ivę Jovic. Osiemnastolatka jest w znakomitej dyspozycji, pnie się w rankingu WTA i co i rusz pokonuje czołowe zawodniczki, takie jak Amanda Anisimova, Alex Eala czy Emma Navarro. W ostatnim czasie Jovic dwukrotnie znajdowała również sposób na Magdę Linette, wygrywając z nią w Madrycie i Toronto.
Z Fręch Amerykanka nie miała jeszcze okazji rywalizować i choć to ona będzie faworytką, mecz wcale nie musi być jednostronny. Magda w ostatnich tygodniach udowadniała, że potrafi postawić się czołówce – pokonała chociażby Jelenę Ostapenko i stoczyła wyrównany, zacięty pojedynek z wiceliderką światowego rankingu, Eleną Rybakiną.
Losowanie pierwszej rundy okazało się natomiast dość łaskawe dla naszych panów. Hubert Hurkacz zmierzy się z Bośniakiem Damirem Dzumhurem (103. rakieta świata), a rywalem Kamila Majchrzaka będzie Serb Hamad Medjedović (78. miejsce w rankingu). Mimo że obaj Polacy mają niekorzystny bilans bezpośrednich starć z tymi zawodnikami, obecne realia i wyniki stawiają ich w roli faworytów. Droga do drugiej rundy nie będzie jednak dla obu tak samo prosta. O ile zwycięstwo Hurkacza wydaje się obowiązkiem, to Majchrzaka czeka o wiele trudniejsza przeprawa z niewygodnym Serbem, w której wygrana będzie wymagała wejścia na najwyższy poziom.
OTO RYWALE POLAKÓW W 1. RUNDZIE US OPEN! 🚨
— Z kortu – informacje tenisowe (@z_kortu) August 27, 2026
Iga Świątek – Xiyu Wang
Maja Chwalińska – Taylor Townsend
Magdalena Fręch – Iva Jovic
Magda Linette – kwalifikantka
Hubert Hurkacz – Damir Dzumhur
Kamil Majchrzak – Hamad Medjedovic
Jak oceniacie to losowanie? 👀
📸 WTA/On | #USOpen… pic.twitter.com/dja6XrYse5
Na poznanie swojej pierwszej przeciwniczki musi natomiast jeszcze poczekać Magda Linette. Poznanianka rozpocznie tegoroczne zmagania w Nowym Jorku od starcia z jedną z zawodniczek, która wywalczy awans przez trzystopniowe eliminacje. Nazwisko rywalki Polki poznamy dopiero po zakończeniu decydujących meczów kwalifikacyjnych.



