Tottenham przypomniał sobie, jak smakuje triumf w derbach Londynu. Wielki przełamanie po długim maraźmie

Po zwycięstwie nad Coventry City na własnym stadionie w 7. kolejce Premier League Tottenham poszedł za ciosem. Koguty wygrały derbowy mecz z Chelsea na Stamford Bridge. Dla klubu z północnej części Londynu to wielkie przełamanie w meczach z innymi stołecznymi drużynami.

Koguty usmażyły Chelsea

Tottenham w pełni zasłużenie wywiózł komplet punktów ze stadionu The Blues, choć bramki zdobyli w ostatnim kwadransie. Roberto De Zerbi przygotował znakomitą strategię, która umożliwiła zneutralizowanie największych atutów przeciwników. Z powodu kontuzji nie zagrał João Pedro, a Morgan Rogers i Cole Palmer zostali wyłączeni z gry. Anglik był wyraźnie sfrustrowany bezradnością swojej drużyny. Na dodatek w ciągu niespełna dziesięciu minut otrzymał dwie żółte kartki – w konsekwencji czerwoną.

Goście wykorzystali grę w przewadze w 87. minucie. Mathys Tel przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i precyzyjnym strzałem z dalszej odległości pokonał bramkarza Chelsea. 10 minut wcześniej mieli trochę szczęścia, bo po rzucie rożnym bramkę dla nich zdobył… Mike Penders. Tottenham wygrał 2:0 i zaczyna się oddalać od strefy spadkowej. Na tym nie kończą się dobre informacje dla fanów Tottenhamu.

Poprzednie takie zwycięstwo zanotował Thomas Frank

To dla ich klubu pierwsze zwycięstwo nad jakimkolwiek innym zespołem z Londynu w tym roku kalendarzowym. Spurs zakończyli tragiczną serię siedmiu kolejnych meczów bez wygranej z takimi rywalami. 1 stycznia podzielili się punktami z Brentfordem, remisując bezbramkowo na wyjeździe. Potem zanotowali sześć kolejnych porażek – z West Hamem (1:2), Arsenalem (1:4), Fulham (1:2), Crystal Palace (1:3), Chelsea (1:2) oraz Pszczołami w 1. kolejce bieżącego sezonu (0:3). Na derbowy triumf czekali niemal 10 miesięcy. Poprzednia taki triumf miał miejsce 28 grudnia 2025 roku. Za kadencji Thomasa Franka pokonali wówczas Crystal Palace 1:0 po bramce Archiego Graya na Selhurst Park.

O niepokojącej niemocy może mówić trener Chelsea, Xabi Alonso. Jego drużyna przegrała właśnie trzecie z rzędu derby Londynu. Wcześniej The Blues musieli uznać wyższość Arsenalu (1:2) i Brentfordu (0:3).

W najbliższą sobotę Tottenham powalczy o kolejny komplet punktów w Premier League. Rywalem podopiecznych De Zerbiego będzie Crystal Palace. Natomiast Chelsea wróci do gry już w środę. 6-krotny mistrz Anglii czeka mecz 4. rundy Carabao Cup z Liverpoolem.

Patryk
Patryk
Kibic najlepszego klubu w Anglii - Liverpoolu. Znam się na futbolu, jak mało kto. Komentuję mecze w SektorZ. Piszę głównie zwykłe newsy, ale najlepiej bawię się przy pisaniu publi. Drugi najlepszy dziennikarz o imieniu Patryk w Polsce, po Słowiku z KZ. Mam imię jak patron Irlandii, ale nie jestem święty.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →