Lech Poznań ustanowił nowy klubowy rekord. Po niedzielnym zwycięstwie 2:1 nad Legią Warszawa Kolejorz ma 28 punktów w jedenastu pierwszych meczach Ekstraklasy, czego nie udało mu się osiągnąć w żadnym z dotychczasowych sezonów. Drużyna Nielsa Frederiksena wyprzedziła pod tym względem nawet zespoły, które zdobywały mistrzostwo Polski w latach 80. i 90. ubiegłego wieku. Najbliżej obecnego wyniku byli Poznaniacy z sezonów 1992/93 i 1998/99, którzy po jedenastu występach zgromadzili po 27 punktów. Co ciekawe, pierwszy z tych zespołów zdobył mistrzostwo, natomiast drugi zakończył rozgrywki dopiero na czwartym miejscu.
Nawet mistrzowskie drużyny Lecha nie miały takiego początku
Poznaniacy mają obecnie dziewięć zwycięstw, jeden remis i jedną porażkę, a ich bilans bramkowy wynosi 29:10. Zdobyli 28 punktów, czyli o jeden więcej od Górnika Zabrze, który rozegrał już dwanaście spotkań. Średnia 2,55 punktu na mecz jest najlepszą w klubowej historii na tym etapie rozgrywek, przy czym porównanie dotyczy jedenastu faktycznie rozegranych spotkań, a nie jedenastu kolejek. Niedzielny mecz z Legią odbył się bowiem w ramach dwunastej serii gier, a drużyna Frederiksena nadal ma zaległe spotkanie.
Lech Poznań dziesięciokrotnie zdobywał mistrzostwo Polski, jednak poszczególne drużyny sięgające po tytuły bardzo różniły się sposobem rozpoczynania sezonu. Niektóre od pierwszych kolejek narzucały rywalom wysokie tempo, inne dopiero wiosną odrabiały straty i włączały się do walki o pierwsze miejsce. Żadna nie zdołała jednak zgromadzić 28 punktów w jedenastu początkowych meczach, nawet po uwzględnieniu zmiany zasad punktacji. Przed sezonem 1995/96 za zwycięstwo przyznawano w Polsce dwa punkty, dlatego wyniki wcześniejszych zespołów przeliczamy umownie według współczesnego systemu, czyli trzech punktów za wygraną i jednego za remis.
Dorobek Lecha Poznań po jedenastu pierwszych meczach w sezonach zakończonych mistrzostwem Polski:
| Sezon | Punkty po 11 meczach |
|---|---|
| 1982/83 | 16 |
| 1983/84 | 24 |
| 1989/90 | 16 |
| 1991/92 | 26 |
| 1992/93 | 27 |
| 2009/10 | 18 |
| 2014/15 | 17 |
| 2021/22 | 24 |
| 2024/25 | 25 |
| 2025/26 | 19 |
| 2026/27 | 28 |
Najbliżej obecnego osiągnięcia był Lech Poznań z sezonu 1992/93. Prowadzony wówczas przez Henryka Apostela zespół rozpoczął rozgrywki od sześciu kolejnych zwycięstw, pokonując między innymi Górnika Zabrze 5:0, Śląsk Wrocław 3:1 oraz GKS Katowice 3:1. Pierwsze punkty stracił dopiero w siódmym spotkaniu, remisując bezbramkowo z Wisłą Kraków, a po jedenastu występach miał osiem zwycięstw i trzy remisy. Według współczesnej punktacji oznaczałoby to 27 punktów, a więc o jeden mniej niż obecnie. Tamci Poznaniacy pozostawali niepokonani aż do piętnastej kolejki, kiedy przegrali 0:2 z Ruchem Chorzów, natomiast na zakończenie sezonu sięgnęli po mistrzostwo w okolicznościach, które do dziś wywołują kontrowersje. Po unieważnieniu przez PZPN wyników spotkań Legii Warszawa i ŁKS-u Łódź tytuł przyznano właśnie Kolejorzowi. Warto również przypomnieć sezon 1983/84, gdy drużyna Wojciecha Łazarka zgromadziła w jedenastu pierwszych spotkaniach równowartość 24 punktów, a następnie wywalczyła mistrzostwo i Puchar Polski. Do dziś pozostaje to jedynym dubletem w historii klubu. Znacznie gorzej rozpoczynały natomiast niektóre zespoły, które triumfowały w XXI wieku. Lech Jacka Zielińskiego miał jesienią 2009 roku zaledwie 18 punktów po jedenastu meczach, a drużyna Macieja Skorży w analogicznym momencie sezonu 2014/15 zgromadziła ich tylko 17. Obaj szkoleniowcy potrafili jednak przygotować zawodników do decydującej fazy rozgrywek i ostatecznie wyprzedzić konkurencję.
Dziewięć zwycięstw w jedenastu meczach. W 1999 roku Lech nie zdobył mistrzostwa
Znakomity początek rozgrywek nie musi jednak oznaczać późniejszego triumfu. Najlepiej przekonuje o tym sezon 1998/99, kiedy Lech prowadzony przez Adama Topolskiego również zdobył 27 punktów w jedenastu pierwszych spotkaniach, chociaż jego początek wcale nie zapowiadał tak efektownej serii. Poznaniacy przegrali dwa z pięciu inauguracyjnych meczów, ulegając na wyjazdach Amice Wronki oraz Wiśle Kraków, ale później zaczęli regularnie pokonywać kolejnych przeciwników. W trakcie tamtej jesieni zanotowali dziewięć ligowych zwycięstw z rzędu, ustanawiając rekord klubu, którego nie udało się pobić przez następne lata.
W zespole Topolskiego występowali między innymi Piotr Reiss, Maciej Żurawski i Jarosław Araszkiewicz. Lech rozbił Ruch Chorzów 5:0, pokonał GKS Bełchatów 3:0 oraz Odrę Wodzisław 3:0, a na początku października wygrał na wyjeździe z Polonią Warszawa 2:1. W jedenastu pierwszych spotkaniach miał dziewięć zwycięstw i dwie porażki, czyli dokładnie taki sam bilans wygranych jak obecny zespół Frederiksena. Różnica polega na tym, że dzisiejszy Lech zamiast drugiej porażki zanotował remis, dzięki czemu wyprzedził drużynę sprzed 28 lat o jeden punkt. Tamten sezon zakończył się jednak dużym rozczarowaniem. Poznaniacy nie zdołali utrzymać jesiennego tempa i ostatecznie zajęli czwarte miejsce, zdobywając 54 punkty w trzydziestu spotkaniach. Do mistrzowskiej Wisły Kraków stracili aż dziewiętnaście punktów, choć jeszcze wiosną mieli szanse na zakończenie rozgrywek na podium. Szczególnie bolesna okazała się końcówka sezonu, którą Lech zamknął porażką 1:4 z Ruchem Radzionków. Drużyna, która jesienią potrafiła wygrywać niemal co tydzień, w całym sezonie poniosła ostatecznie dziesięć porażek. To istotne przypomnienie, że znakomity dorobek po jedenastu meczach może stanowić podstawę do walki o tytuł, ale nie gwarantuje utrzymania podobnej skuteczności przez kolejne miesiące.
Siedemnaście goli w czterech spotkaniach. Lech imponuje ofensywą
Obecny Lech może pochwalić się nie tylko rekordowym dorobkiem punktowym. Poznaniacy zdobyli aż siedemnaście bramek w czterech ostatnich ligowych występach, pokonując Radomiaka 5:1, Śląsk Wrocław 4:1, Koronę Kielce 6:1 oraz Legię Warszawa 2:1. Szczególnie efektownie wyglądało zwycięstwo nad Koroną, kiedy wszystkie sześć celnych strzałów Kolejorza zakończyło się zdobyciem bramki. Tak niezwykłej skuteczności nie sposób utrzymywać przez cały sezon, ale seria wysokich zwycięstw pokazuje, że drużyna Frederiksena potrafi regularnie kreować sytuacje i wykorzystywać przewagę nad rywalami. Osobną kwestią pozostaje umiejętność łączenia występów w Ekstraklasie z rywalizacją w europejskich pucharach. Jeszcze niedawno Poznaniacy przegrali po 0:4 z Crystal Palace i Bayerem Leverkusen, ale w czwartek zremisowali 1:1 z Sunderlandem, zdobywając pierwszy punkt w fazie ligowej Ligi Europy. Frederiksen podkreślał po tym spotkaniu znaczenie odpowiedniej intensywności i reakcji zawodników na niekorzystny przebieg meczu. Trzy dni później jego zespół pokonał Legię, choć musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Ishaka przez zdecydowaną większość spotkania. Przy tak napiętym terminarzu głębia kadry może okazać się równie istotna jak forma podstawowych piłkarzy.
Przed rokiem Lech miał dziewięć punktów mniej. Teraz walczy o trzeci tytuł z rzędu
Jesienią 2025 roku Lech miał tylko 19 punktów po jedenastu rozegranych spotkaniach, a jego występy pozostawiały wiele do życzenia. Poznaniacy rozpoczęli wówczas ligę od porażki 1:4 z Cracovią, później tracili punkty między innymi w spotkaniach z Koroną, Zagłębiem Lubin oraz Jagiellonią Białystok. Mimo tego wiosną zdołali wyprzedzić rywali i obronić mistrzostwo Polski, kończąc rozgrywki z dorobkiem zaledwie 60 punktów. Był to dziesiąty tytuł w historii klubu. Teraz Kolejorz ma po jedenastu meczach aż dziewięć punktów więcej niż przed rokiem, a 28 zdobytych oczek stanowi już niemal połowę dorobku, który wystarczył mu do poprzedniego mistrzostwa. Trudno oczywiście zakładać, że również w obecnym sezonie do zdobycia tytułu wystarczy 60 punktów, szczególnie przy dobrej postawie Górnika Zabrze i Pogoni Szczecin, jednak porównanie pokazuje skalę zmiany w regularności drużyny Frederiksena. Przed rokiem Lech musiał odrabiać straty, natomiast teraz sam wyznacza tempo ligowej rywalizacji.
Historia podpowiada dwa możliwe scenariusze. Drużyna z sezonu 1992/93 rozpoczęła rozgrywki znakomicie i ostatecznie zdobyła mistrzostwo, choć w kontrowersyjnych okolicznościach, natomiast zespół Adama Topolskiego z sezonu 1998/99 nie wykorzystał równie udanego początku i zakończył rywalizację poza podium. Obecny Lech ma jednak doświadczenie dwóch kolejnych mistrzowskich sezonów oraz szeroką kadrę, która potrafi rozstrzygać trudne spotkania nawet po utracie kluczowego zawodnika. Jeśli Poznaniacy utrzymają regularność przez następne miesiące, mogą dokonać czegoś, czego nie udało się żadnej wcześniejszej drużynie Kolejorza. Lech Poznań nigdy nie zdobył trzech mistrzostw Polski z rzędu.


