Za nami kolejny tydzień z NBA, czas więc na kolejne podsumowanie tygodnia. Jak wygląda sytuacja w tabeli obu konferencji? Kto został najlepszym zawodnikiem tygodnia, a kto najbardziej rozczarował? O co chodzi z wymianą Trae Younga? Odpowiedzi przedstawię w tym artykule.
Konferencja Wschodnia
Lider? Oczywiście Detroit Pistons, którzy odnieśli w tym tygodniu komplet zwycięstw i na ten moment ich bilans to 28–9. To aż o cztery wygrane więcej niż drudzy New York Knicks, którzy wygrali zaledwie jedno z czterech spotkań. Tuż za nimi znajdują się kolejno Celtics, Raptors oraz 76ers. Każda z tych drużyn znajduje się w naprawdę dobrej formie, więc jeśli Knicks szybko nie odnajdą rytmu, mogą wkrótce opuścić okupowane od dłuższego czasu miejsce wicelidera Wschodu.
Miejsca premiujące grą w play-in zajmują Heat, Cavs, Hawks (do których jeszcze dziś wrócimy) oraz Bulls. Ostatnie miejsce wciąż zajmują Indiana Pacers z bilansem 7–31. Warto jednak odnotować, że dzięki dzisiejszej wygranej z Charlotte Hornets przerwali serię 13 meczów bez zwycięstwa. Jest to również zwycięstwo numer 1000 w sezonie zasadniczym dla trenera Pacers, Ricka Carlisle’a, na które ten czekał od… 9 grudnia.
Konferencja Zachodnia
Mimo że Oklahoma City Thunder nadal są liderem Zachodu, ich kryzys trwa. Trudno inaczej wytłumaczyć porażkę z Suns oraz — przede wszystkim — przegraną różnicą 27 punktów z Charlotte Hornets na własnym parkiecie. OKC wygrali tylko 2 z 4 spotkań w tym tygodniu, z czego jedno dopiero po dogrywce, do której ledwo doprowadzili. Jeszcze chwila i mistrzowie NBA (którym wielu wróżyło walkę o pobicie rekordu Golden State Warriors) będą musieli martwić się o pierwszą pozycję w tabeli — przewaga nad drugim San Antonio Spurs stopniała już do „tylko” czterech zwycięstw.
Za Spurs znajdują się Nuggets oraz — niespodzianka — Minnesota Timberwolves, która skwapliwie wykorzystała słabsze wyniki Rockets oraz Lakers i przeskoczyła ich w tabeli. Miejsca premiujące grą w play-in zajmują natomiast Suns, Warriors, Blazers i Grizzlies. Tabelę zamykają oczywiście New Orleans Pelicans z bilansem 8–31, którzy swój ostatni mecz wygrali dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia.
Trae Young zawodnikiem Wizards
Zanim przejdziemy do cotygodniowych kategorii, musimy omówić pierwszą wielką wymianę tego sezonu. Informacje o wymianach będę tutaj zamieszczał do 5 lutego, czyli do trade deadline.
Hawks otrzymują:
-CJ McCollum
-Corey Kispert
Wizards otrzymują:
-Trae Young
4837 asyst (najwięcej w historii Hawks), 12 413 punktów (szóste miejsce w historii Hawks), 1295 trafionych trójek (najwięcej w historii Hawks), 4 występy w Meczu Gwiazd, finały konferencji w 2021 roku. Trae Young nie jest już zawodnikiem Atlanty Hawks, ale niewątpliwie jest jednym z najlepszych zawodników, jacy tam występowali.
Dlaczego został wymieniony? Young przestał pasować do koncepcji zespołu, był kontuzjowany, a jego wielomilionowy kontrakt stał się po prostu niepotrzebnym balastem. Trae również nie wydawał się być szczęśliwy ze współpracy, więc decyzja ta wydaje się słuszna. Hawks zyskali ogrom miejsca w budżecie płacowym, co pozwala na potężne ruchy na rynku wolnych agentów. Póki co ich rozgrywającym będzie solidny CJ McCollum, a do drużyny dołączył jeszcze Corey Kispert.
A Wizards? Wizards otrzymują prawdziwego generała parkietu — co prawda zawodnika, który z roku na rok zalicza regres, ale wciąż takiego, który może pomóc w rozwoju młodych graczy, przede wszystkim Alexa Sarra, oraz (jeśli dopisze mu zdrowie) zapewniać okolice 20 punktów na mecz. Trae pokazuje jednak, że jego celem nie musi być walka o najwyższe cele. Washington Wizards nie staną się nagle drużyną walczącą o mistrzostwo. Mimo wszystko ten trade wydaje się korzystny dla obu stron. A latem warto będzie uważnie obserwować Atlantę, bo są w stanie dołożyć do składu naprawdę mocne nazwisko.
Zawodnik tygodnia
Nie, Kawhi Leonard nie wygra trzeci raz z rzędu. Tym razem wyróżnienie trafia do zawodnika, który — moim zdaniem — rozgrywa najlepszy sezon w dotychczasowej karierze. Zawodnikiem tygodnia, po raz trzeci w tym sezonie, zostaje Luka Dončić.
Mimo gorszego okresu Lakers (choć ostatni tydzień był akurat całkiem udany) 26-latek cały czas utrzymuje ekstremalnie wysoki poziom. W tym tygodniu Słoweniec notował średnio 34,5 punktu, 6,7 zbiórki i 9 asyst na mecz, będąc głównym powodem, dla którego Lakers przegrali jedynie ze świetnymi Pistons. Dončić najprawdopodobniej nie wygra w tym sezonie swojego pierwszego mistrzostwa. Konkurencja jest zbyt duża, a Lakers (chyba) zbyt słabi. Mam jednak nadzieję, że nie zakończy tych rozgrywek bez innej statuetki — tej dla MVP. Konkurencja jest ogromna, ale Dončić, przynajmniej moim zdaniem, naprawdę na nią zasługuje.
Zawodnicy tygodnia:
- Luka Dončić – 3
- Kawhi Leonard – 2
- Giannis Antetokounmpo – 1
- Josh Giddey – 1
- Cade Cunningham – 1
- Tyrese Maxey – 1
- Nikola Jokić – 1
- Jaylen Brown – 1
- Austin Reaves – 1
Rozczarowanie tygodnia
Ciężko krytykuje się zawodników, których naprawdę się lubi. Ale niestety — jego gra nie zostawia mi wyboru. Rozczarowaniem tygodnia zostaje Jared McCain. Człowiek, który gdyby nie zwykły pech, najprawdopodobniej otrzymałby statuetkę najlepszego debiutanta za poprzedni sezon. Zerwanie łąkotki w lewym kolanie niestety pokrzyżowało te plany.
Ten sezon jest zdecydowanie słabszy w wykonaniu 21-latka. McCain rzuca o wiele gorzej niż rok temu i zdobywa 6,7 punktu na mecz (w poprzednim było to aż 15,3). Co prawda dostaje na boisku średnio o siedem minut mniej, ale to i tak nie tłumaczy tak dużego spadku. W tym tygodniu gracz Sixers notował 3,6 punktu, 0,7 zbiórki oraz 1,6 asysty na mecz. To wyniki wyraźnie gorsze nawet od jego tegorocznych średnich. Miejmy nadzieję, że McCain się odbuduje — to bardzo młody zawodnik z ogromnym potencjałem, co pokazywał w zeszłym sezonie.
