TOP 30 transferów lata w Bundeslidze. Wielkie powroty, miliony Bayernu i przebudowa w Leverkusen

Niemieckie kluby zakończyły letnie zakupy. Bayern Monachium nie przeprowadził rewolucji, ale dwukrotnie wyłożył po 50 milionów euro. Borussia Dortmund zdecydowanie przebudowała drugą linię i ofensywę, Bayer Leverkusen sprowadził z powrotem Moussa Diaby’ego, a RB Lipsk postawił między innymi na wielki powrót Christophera Nkunku. Ciekawie działo się również niżej. Hamburger SV pozyskał kilku zawodników dobrze znanych z Premier League i Ligue 1, Schalke jako beniaminek sięgnęło po Robina Gosensa i Hee-Chan Hwanga, a w ostatnich godzinach okna do Niemiec przeniosło się jeszcze kilka mocnych nazwisk.

Które transfery robią największe wrażenie? Prezentujemy subiektywny ranking, w którym pod uwagę bierzemy prestiż nazwisk, wartość transakcji i ich potencjał.

30. Guéla Doué – Strasbourg → Bayer Leverkusen

23-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej należał do wyróżniających się bocznych obrońców Ligue 1. Bayer sprowadził go w ostatnim dniu okna i podpisał kontrakt aż do 2031 roku. Leverkusen latem mocno przebudowało defensywę, więc Doué powinien szybko dostać swoją szansę.

29. Michel Aebischer – Pisa → Union Berlin

Reprezentant Szwajcarii po włoskim etapie kariery zdecydował się spróbować Bundesligi. Aebischer grał wcześniej między innymi w Bologni, zdobył duże doświadczenie w Serie A i reprezentacji, a Union otrzymał zawodnika, którego można od początku traktować jako kandydata do podstawowego składu.

28. Ko Itakura – Ajax → Borussia Mönchengladbach

Powrót do miejsca, które Japończyk doskonale zna. Itakura występował w Gladbach przez trzy sezony, później przeniósł się do Ajaksu, a teraz ponownie będzie grał na Borussia-Park. Wielokrotny reprezentant Japonii może występować zarówno na środku obrony, jak i przed defensywą.

27. Mikey Moore – Tottenham → 1. FC Köln

Gdyby Köln sprowadziło Moore’a definitywnie, znajdowałby się znacznie wyżej. 19-letni Anglik to jeden z ciekawszych wychowanków Tottenhamu ostatnich lat, mający już za sobą występy w Premier League i europejskich pucharach. W Köln spędzi jednak tylko sezon na wypożyczeniu.

26. Zakaria El Ouahdi – Genk → Hamburger SV

HSV dostał bocznego obrońcę, który w Genku zdążył rozegrać ponad sto spotkań i regularnie dokładał coś od siebie pod bramką przeciwnika. Do tego dochodzi reprezentacja Maroka. Nie jest to transfer robiący wielki szum poza Niemcami, ale sportowo zdecydowanie warto go obserwować.

25. Terem Moffi – OGC Nice → Hamburger SV

Jeszcze kilka lat temu Nice płaciło za niego ponad 20 milionów euro. Moffi potrafił zdobywać po kilkanaście bramek w sezonie Ligue 1 i doczekał się gry w reprezentacji Nigerii. Ostatni okres nie był równie dobry, ale HSV bierze napastnika, który ma już za sobą naprawdę mocne sezony w jednej z największych lig Europy.

24. Patson Daka – Leicester City → Hamburger SV

Jego kariera miała wyglądać inaczej. Po znakomitych latach w Salzburgu Leicester wyłożyło na Dakę około 30 milionów euro, ale w Premier League Zambijczyk nigdy nie zbliżył się do skuteczności z Austrii. Mimo wszystko dla HSV to duże nazwisko. Daka ma 27 lat i nadal jest w wieku, w którym może jeszcze odbudować swoją pozycję.

23. Ellyes Skhiri – Eintracht Frankfurt → 1. FC Köln

Po trzech latach Skhiri wraca do Köln. Tunezyjczyk rozegrał dla Eintrachtu ponad sto spotkań, występował w Lidze Mistrzów i kolejnych edycjach europejskich pucharów. Do tego dochodzi ogromne doświadczenie reprezentacyjne. Köln nie sprowadziło efektownego zawodnika, ale człowieka, który ma od razu podnieść poziom środka pola.

22. Hee-Chan Hwang – Wolverhampton → Schalke 04

Ponad 80 meczów w reprezentacji Korei Południowej, mundiale, kilka lat w Premier League i wcześniejsza znajomość Bundesligi z RB Lipsk. Jeszcze parę sezonów temu Hwang potrafił regularnie trafiać dla Wolverhampton. Ostatnio jego pozycja w Anglii osłabła, stąd możliwość wypożyczenia do beniaminka. Dla Schalke to jednak ruch z kategorii tych, na które po awansie trudno było liczyć.

21. Raphael Onyedika – Club Brugge → Eintracht Frankfurt

Frankfurt od dawna potrafi znajdować piłkarzy na moment przed ich wejściem na jeszcze wyższy poziom. Onyedika opuszcza Club Brugge jako zawodnik ograny w Lidze Mistrzów, belgijskiej czołówce i reprezentacji Nigerii. Ma 25 lat, więc Eintracht powinien dostać najlepsze lata jego kariery.

20. Fábio Vieira – Arsenal → Hamburger SV

Portugalczyk był już w Hamburgu wypożyczony, teraz zostaje na stałe. Warto pamiętać, że Arsenal zapłacił za niego Porto około 35 milionów euro. W Londynie nie zrobił kariery odpowiadającej tej kwocie, ale technicznie nadal jest piłkarzem ponadprzeciętnym. HSV utrzymał zawodnika, który przy odpowiedniej formie spokojnie może być jedną z ważniejszych postaci zespołu.

19. Neil El Aynaoui – AS Roma → RB Lipsk

Marokańczyk przeniósł się do Lipska w ostatnim dniu okna. Ma doświadczenie z Ligue 1, Serie A i reprezentacji, a RB zapewnił sobie możliwość pozostawienia go na dłużej. Transfer może nie wywołał wielkiego szumu, ale mówimy o 25-letnim pomocniku przychodzącym bezpośrednio z Romy.

18. Robin Gosens – Fiorentina → Schalke 04

Gdyby zestawienie opierało się wyłącznie na CV, Gosens byłby znacznie wyżej. Atalanta, Inter, Fiorentina, reprezentacja Niemiec i ówczesny status jednego z najlepszych wahadłowych Serie A. Dziś ma już 32 lata, a Schalke wypożyczyło go tylko na sezon. Dla beniaminka sprowadzenie piłkarza tej klasy pozostaje jednak jednym z najbardziej efektownych ruchów lata.

17. Rocco Reitz – Borussia Mönchengladbach → RB Lipsk

Leipzig postawił na jednego z bardziej cenionych młodych pomocników Bundesligi. Reitz ma dopiero 24 lata, ale ligę zna już bardzo dobrze i nie wymaga żadnego okresu adaptacyjnego. Kwota w okolicach 20 milionów euro pokazuje, że w Lipsku nie widzą w nim jedynie uzupełnienia kadry.

16. Bilal El Khannouss – Leicester City → VfB Stuttgart

Marokańczyk pozostaje w Stuttgarcie po wcześniejszym wypożyczeniu. Ma dopiero 22 lata, a już za sobą mundial, Premier League, Bundesligę i sporą liczbę występów w reprezentacji. To jeden z tych piłkarzy, przy których łatwo zapomnieć o wieku, bo na seniorskim poziomie funkcjonują już od kilku lat.

15. Marc Guiu – Chelsea → RB Lipsk

Barcelona, później Chelsea, a teraz Leipzig. Guiu ma dopiero 20 lat, lecz zdążył już zwrócić na siebie uwagę dużo wcześniej – gola dla pierwszego zespołu Barcelony strzelił praktycznie chwilę po wejściu na boisko w ligowym debiucie. RB podpisało z nim kontrakt do 2031 roku i przekazało mu numer dziewięć. Jasny sygnał, że w Saksonii oczekiwania są spore.

14. Niclas Füllkrug – West Ham → Werder Brema

Jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk całego okna. Füllkrug wraca do klubu, w którym odbudował karierę, został królem strzelców Bundesligi i zapracował na regularną grę w reprezentacji Niemiec. Później były Borussia Dortmund, finał Ligi Mistrzów i Premier League. Ma już 33 lata i przychodzi na wypożyczenie, dlatego nie może znaleźć się w ścisłej czołówce. Dla Werderu to mimo wszystko potężny ruch.

13. Dženan Pejčinović – Wolfsburg → VfB Stuttgart

25 milionów euro za 21-letniego napastnika. Sama cena pokazuje, jak mocno Stuttgart wierzy w jego rozwój. Pejčinović nie jest przy tym wyłącznie talentem z młodzieżowych reprezentacji. W poprzednim sezonie zdobył osiem bramek w Bundeslidze, dołożył trafienie w barażu i pokazał, że potrafi już funkcjonować na tym poziomie. VfB przeprowadziło jeden z największych finansowo transferów lata w Niemczech.

12. Maxime Estève – Burnley → RB Lipsk

Kolejne 25 milionów euro. Francuz ma 24 lata, 193 centymetry wzrostu, bardzo mocną lewą nogę i za sobą regularną grę w Anglii. Leipzig sprowadza stopera nie tylko z myślą o sprzedaży za kilka sezonów. Estève powinien od początku odgrywać ważną rolę w przebudowanej defensywie. Kwota może jeszcze wzrosnąć w przypadku realizacji bonusów, choć część z nich została uzależniona od bardzo dużych sukcesów zespołu.

11. Ethan Nwaneri – Arsenal → Borussia Dortmund

51 spotkań w pierwszym zespole Arsenalu przed ukończeniem 20. roku życia mówi sporo. Nwaneri od lat uchodzi za jednego z najlepszych angielskich zawodników swojego rocznika. W 2022 roku został najmłodszym piłkarzem w historii Premier League – miał 15 lat i 181 dni. Borussia sięgnęła po niego w Deadline Day po poważnej kontuzji Giannisa Konstanteliasa. Problem z punktu widzenia rankingu jest jeden: to zwykłe wypożyczenie, bez prawa wykupu. Dortmund dostaje świetnego piłkarza na sezon, ale jeśli Anglik eksploduje, największe korzyści długoterminowo zbierze Arsenal.

10. Facundo Medina – Olympique Marsylia → Bayer Leverkusen

Pierwszą dziesiątkę otwiera zawodnik, przy którym słowo „potencjał” nie jest już najważniejsze. Medina ma 27 lat i przychodzi jako ukształtowany reprezentant Argentyny, mający za sobą sześć lat gry we Francji. Największą markę zbudował w Lens. Był jednym z fundamentów zespołu, który w sezonie 2022/23 do ostatnich tygodni naciskał na PSG w walce o mistrzostwo Francji. Później przeniósł się do Marsylii, a tego lata pojechał z reprezentacją Argentyny na mundial. Zagrał pięć razy, pojawił się również na boisku w finale.

Leverkusen zapłaciło za niego około 20 milionów euro i podpisało kontrakt do 2031 roku. Medina może grać w centrum oraz po lewej stronie defensywy. Jest agresywny, nie unika pojedynków, ale jednocześnie dobrze czuje się przy wyprowadzaniu piłki. W przebudowywanym Bayerze ma być jednym z ludzi odpowiedzialnych za nadanie defensywie stabilności.

9. Joey Veerman – PSV → Borussia Dortmund

Nie jest najbardziej medialnym transferem Dortmundu, za to prawdopodobnie jednym z najbezpieczniejszych sportowo. Veerman przychodzi jako 27-letni zawodnik z kilkoma bardzo dobrymi sezonami w PSV, mistrzostwami Holandii, Ligą Mistrzów i doświadczeniem reprezentacyjnym. To nie jest piłkarz, którego trzeba nauczyć seniorskiego futbolu. Holender najlepiej wygląda wtedy, gdy może odpowiadać za tempo rozegrania. Widzi podania, których wielu pomocników nawet nie próbuje, bardzo dobrze wykonuje stałe fragmenty i potrafi przenieść akcję kilkudziesięciometrowym zagraniem. W PSV regularnie kończył sezony z dużą liczbą asyst. Dortmund zapłacił około 21,5 miliona euro i związał go kontraktem do 2031 roku. Po odejściu Juliana Brandta właśnie ktoś o takim profilu był potrzebny. Veerman nie przychodzi do BVB po to, żeby kiedyś zostać ważnym zawodnikiem. Powinien nim być od razu.

8. Giannis Konstantelias – PAOK → Borussia Dortmund

Przez kilka kolejnych okien nazwisko Konstanteliasa pojawiało się przy klubach z największych lig. PAOK nie zamierzał łatwo oddawać swojego wychowanka i ostatecznie dostał od Borussii 26 milionów euro podstawy. Kolejne sześć milionów może dojść w bonusach. Konstantelias zdążył rozegrać dla PAOK-u około 190 spotkań. To dużo jak na zawodnika, który wciąż ma dopiero 23 lata. Zdobył mistrzostwo Grecji, regularnie występował w europejskich pucharach i wszedł do reprezentacji. Największą siłą Greka jest sposób poruszania się z piłką. Potrafi dostać ją między liniami, obrócić się pod presją i wprowadzić chaos jednym dryblingiem. W poprzednim sezonie ligowym zdobył osiem bramek, a jeszcze przed odejściem z PAOK-u dobrze rozpoczął eliminacje europejskich pucharów. Początek w Dortmundzie miał skrajny. Najpierw gol przeciwko HSV, później poważna kontuzja. Nie zmienia to jednak skali samego transferu przeprowadzonego przez BVB.

7. Afonso Moreira – Olympique Lyon → Bayer Leverkusen

29,5 miliona euro podstawowej kwoty, kolejne 4,1 miliona możliwe w bonusach. To sporo za 21-letniego zawodnika, który jeszcze rok wcześniej kosztował Francuzów dwa miliony euro. Moreira zapracował jednak na ogromny skok wartości jednym sezonem. W 37 spotkaniach Lyonu zdobył osiem bramek i zanotował jedenaście asyst. Jest szybki, bardzo ruchliwy i potrafi grać po obu stronach ofensywy. Nie przychodzi do Leverkusen jako wielkie europejskie nazwisko, ale też nikt nie płaci prawie 30 milionów euro za skrzydłowego, którego chce przez dwa lata spokojnie ogrywać. W rankingu wyprzedza kilku bardziej doświadczonych graczy właśnie skalą transakcji. Bayer uczynił Moreirę jednym z największych zakupów w swojej historii i najwyraźniej zakłada, że Francja była dla niego tylko przystankiem przed wejściem poziom wyżej.

6. Miguel Gutiérrez – Napoli → Bayer Leverkusen

Ten transfer łatwo przeoczyć przy Diabym i ofensywnych zakupach Dortmundu, a nie powinno się. Gutiérrez jest wychowankiem Realu Madryt. Prawdziwie zaistniał jednak w Gironie, szczególnie podczas kapitalnego sezonu 2023/24. Był wówczas jednym z najlepszych lewych obrońców LaLigi i ważnym elementem drużyny, która sensacyjnie weszła do Ligi Mistrzów. Później przeniósł się do Napoli. W poprzednim sezonie rozegrał tam 36 spotkań, więc nie wraca do Niemiec jako zawodnik wypchnięty z kadry po roku siedzenia na ławce. Bayer znalazł się latem w sytuacji, w której musiał zastąpić Alejandro Grimaldo. Gutiérrez został wskazany jako pierwszy wybór, a cały pakiet transferowy może kosztować około 30 milionów euro. To zawodnik bardzo pasujący do współczesnego futbolu. Formalnie lewy obrońca, w praktyce potrafiący schodzić do środka, pomagać w rozegraniu i funkcjonować momentami jak dodatkowy pomocnik. Ma 25 lat i przychodzi po grze w Realu, Gironie oraz Napoli. Jeden z najmocniejszych transferów pozycyjnych całego okna.

5. Konstantinos Karetsas – KRC Genk → Borussia Dortmund

Borussia wyłożyła 30 milionów euro podstawy i kolejne dwa w bonusach za zawodnika, który ma dopiero 18 lat. Nie jest to już jednak dzieciak kupiony po kilku dobrych występach w akademii. Karetsas regularnie grał dla pierwszego zespołu Genku, występował w europejskich pucharach i zdążył wejść do reprezentacji Grecji. W poprzednim sezonie zanotował jedenaście asyst w lidze belgijskiej, a w europejskich pucharach dorzucił kolejne bramki i ostatnie podania. Lewa noga, gra pomiędzy liniami, zejście z prawej strony, drybling na ograniczonej przestrzeni – wszystko to sprawiło, że jego nazwisko pojawiało się w notesach największych europejskich klubów. Dortmund zapłacił za niego jak za zawodnika, który ma być następną wielką historią transferową klubu. Bellingham, Sancho czy Dembélé pokazali wcześniej, jak wygląda najlepszy możliwy scenariusz. Na dzisiaj Karetsas nie jest lepszym piłkarzem niż Veerman czy Medina. Jest jednak transferem o znacznie większej skali – sportowo i finansowo.

4. Christopher Nkunku – AC Milan → RB Lipsk

Pod względem nazwiska można byłoby postawić go nawet na pierwszym miejscu. Nkunku wraca do klubu, w którym grał najlepszy futbol w życiu. W Bundeslidze dla RB zdobył 47 bramek i miał 43 asysty w 119 występach. W sezonie 2021/22 został wybrany najlepszym graczem rozgrywek, rok później sięgnął po koronę króla strzelców. Z Lipskiem dwukrotnie zdobył również Puchar Niemiec. Chelsea zapłaciła za niego później 60 milionów euro. Angielski etap kariery został jednak mocno zaburzony przez kontuzje. Później Francuz przeniósł się do Milanu, gdzie również nie wrócił do wersji znanej z czasów RB. Teraz ma 28 lat, więc zdecydowanie za wcześnie, by mówić o sentymentalnym powrocie emeryta. Lipsk płaci około trzech milionów euro za roczne wypożyczenie i posiada opcję wykupu za około 28 milionów. Pod względem czystego prestiżu jest jednak największym nazwiskiem, które Bundesliga dostała tego lata.

3. Nathaniel Brown – Eintracht Frankfurt → Bayern Monachium

50 milionów euro plus pięć milionów w potencjalnych bonusach. Bayern rzadko płaci takie pieniądze za bocznego obrońcę. Jeszcze niedawno Brown grał w 2. Bundeslidze. W Eintrachcie jego kariera przyspieszyła jednak w niesamowitym tempie. 23-latek stał się jednym z najlepszych lewych obrońców ligi, wszedł do reprezentacji Niemiec, a później pojechał z nią na mundial. Ma dokładnie taki profil, jakiego szukają największe kluby. Szybkość, duża aktywność w ofensywie, możliwość gry na całej lewej stronie i jednocześnie wiek pozwalający zakładać dalszy rozwój. W poprzednim sezonie ligowym zdobył cztery bramki i zanotował cztery asysty. Jak na bocznego defensora są to bardzo konkretne liczby. Transfer ma również dodatkowy wymiar, bo odbywa się wewnątrz Bundesligi. Frankfurt sprzedaje jednego ze swoich najlepszych zawodników bezpośrednio największemu krajowemu rywalowi za sumę mogącą dojść do 55 milionów euro. To nie jest ruch po zawodnika na rotację. Brown ma stać się jednym z filarów nowego Bayernu.

2. Moussa Diaby – Al-Ittihad → Bayer Leverkusen

Diaby wraca do Leverkusen za około 28 milionów euro. Cena jest zdecydowanie niższa od tej zapłaconej za Browna czy Saibariego, ale przy naszych kryteriach sama kwota nie może rozstrzygać wszystkiego. Francuz ma 27 lat i już wcześniej udowodnił, że potrafi być jedną z największych gwiazd Bundesligi. W Bayerze grał od 2019 do 2023 roku. Był jednym z najbardziej dynamicznych skrzydłowych ligi, regularnie dostarczał gole i asysty, trafił do reprezentacji Francji, aż w końcu Aston Villa zapłaciła za niego 55 milionów euro. Po jednym sezonie w Premier League wybrał Al-Ittihad. Wyjazd do Arabii Saudyjskiej obniżył jego widoczność w Europie, ale nie oznaczał końca kariery na wysokim poziomie. Grał z Karimem Benzemą, zdobywał trofea i nadal produkował liczby. Leverkusen związało się z nim aż do 2031 roku. To kluczowa informacja. Nie jest to wypożyczenie byłej gwiazdy na jeden sezon ani próba przypomnienia kibicom starych czasów. Bayer płaci niemal 30 milionów euro za zawodnika, który ma ponownie być jednym z liderów ofensywy. Diaby zna Bundesligę, zna klub i wraca w wieku, w którym skrzydłowy nadal powinien znajdować się blisko swojego szczytu.

1. Ismael Saibari – PSV → Bayern Monachium

50 milionów euro. Kolejne pięć może trafić do PSV w bonusach. Ismael Saibari jest naszym numerem jeden. Nie ma jeszcze dorobku Nkunku w Bundeslidze ani rozpoznawalności Diaby’ego, ale żaden inny transfer tego lata nie łączy w takim stopniu aktualnej klasy zawodnika, wysokości kwoty, wieku i rangi klubu kupującego. 25-letni Marokańczyk przychodzi po najlepszym okresie kariery. W PSV nie był już talentem, którego trzeba cierpliwie rozwijać, ale jednym z liderów drużyny seryjnie wygrywającej w Holandii i regularnie grającej w Lidze Mistrzów. Transfermarkt przed przeprowadzką wyceniał go na 40 milionów euro. Bayern zapłacił więcej, bo kupował gracza gotowego na wejście do podstawowego składu.

Saibari ma także za sobą bardzo mocny okres w reprezentacji Maroka. Mundial tylko zwiększył zainteresowanie zawodnikiem, który już wcześniej należał do najlepszych piłkarzy Eredivisie. Jego dużym atutem pozostaje wszechstronność. Może występować jako ofensywny pomocnik, niżej w drugiej linii, przesuwać się bliżej napastnika albo w boczne sektory. Ma 185 centymetrów wzrostu, odpowiednią fizyczność, bardzo dobrze atakuje pole karne i potrafi sam kończyć akcje. Konkurencja w Monachium jest brutalna. Harry Kane, Michael Olise, Luis Díaz czy Jamal Musiala sprawiają, że samo 50 milionów euro wydane na transfer nie daje miejsca w składzie. Saibari przychodzi jednak właśnie po to, by na takim poziomie rywalizować. Nkunku jest większym nazwiskiem. Diaby zrobił już więcej w Bundeslidze. Brown kosztował dokładnie tyle samo. Ale jeżeli mamy wskazać jeden transfer, który najlepiej łączy cenę, prestiż ruchu i obecną jakość zawodnika, wybór pada na Saibariego.

Podobne

spot_img
spot_imgspot_img