Ousmane Sow po zaledwie siedmiu miesiącach od odejścia może ponownie zagrać w PKO BP Ekstraklasie. Jak poinformował Piotr Koźmiński z Goal.pl, sprowadzeniem 26-letniego skrzydłowego Brøndby zainteresowała się Jagiellonia Białystok.
Ousmane Sow trafił do Brøndby w styczniu, podpisując kontrakt obowiązujący do czerwca 2030 roku. Kwota transakcji nie została oficjalnie ujawniona, ale według doniesień medialnych Duńczycy zapłacili Górnikowi Zabrze około 2,5–3 miliony euro. Dodatkową przeszkodę stanowi wynagrodzenie zawodnika, którego Jagiellonia nie byłaby w stanie pokrywać na obecnym poziomie. Perspektywy na transfer definitywny są niewielkie, ale…
Brøndby dopuszcza wypożyczenie
Nie wiadomo jeszcze, o jakiej formule pozyskania Sowa myślą Białostoczanie. Wypożyczenie wydaje się najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, ponieważ taki wariant publicznie dopuścił Julius Ohnesorge, dyrektor sportowy Brøndby. Zaznaczył jednak, że czasowe odejście zawodnika będzie brane pod uwagę tylko wtedy, gdy przyniesie korzyści zarówno klubowi, jak i samemu piłkarzowi.
Duńczycy liczą, że regularne występy pomogłyby Sowowi odbudować formę. Skrzydłowy nadal trenuje z drużyną i może próbować odzyskać miejsce w planach Thomasa Nørgaarda. Początek sezonu nie przyniósł jednak poprawy jego sytuacji – Sow nie znalazł się w kadrze meczowej na dwie pierwsze kolejki Superligaen. Jego pierwsze półrocze w Danii było dużym rozczarowaniem. Były zawodnik Górnika Zabrze wystąpił w 14 spotkaniach, ale nie zdobył bramki ani nie zanotował asysty. Początkowo otrzymywał szanse w podstawowym składzie, później coraz częściej rozpoczynał mecze na ławce. Teraz jego pozycja wydaje się jeszcze słabsza.
W Górniku Zabrzu wyrósł na gwiazdę ligi
Sow trafił do Górnika w lutym 2025 roku z belgijskiego Lierse, gdy Zabrzanie zapłacili za niego około 200 tysięcy euro. Początki miał przeciętne – w pierwszych 13 meczach Ekstraklasy zdobył tylko jedną bramkę. Po przepracowaniu okresu przygotowawczego stał się jednak jednym z liderów drużyny. W pierwszej części sezonu 2025/26 strzelił dziewięć goli w 19 występach we wszystkich rozgrywkach. Dwa razy trafił przeciwko Legii Warszawa, a kolejne dwie bramki zdobył w pucharowym spotkaniu z Lechią Gdańsk. Łączny bilans jego pobytu w Zabrzu to dziesięć goli i trzy asysty w 32 oficjalnych meczach.
Francusko-senegalski zawodnik może występować na obu skrzydłach oraz bliżej środka ataku. Jego największymi atutami pozostają szybkość, gra jeden na jednego i atakowanie wolnej przestrzeni. Powrót do Polski mógłby pomóc Sowowi odzyskać formę, która zapewniła mu transfer do Danii. Na razie jest to jednak dopiero rozważany scenariusz. Potwierdzone pozostaje zainteresowanie Jagiellonii oraz gotowość Brøndby do przeanalizowania ofert. Jak mawia klasyk, sytuacja wydaje się rozwojowa. Jedno z kluczowych pytań dotyczy potencjalnej kwoty wykupu. Ta byłaby na rękę Jagiellonii, ale czy Duńczycy biorą ją w ogóle pod uwagę?



