Kosta Runjaić bliski zwolnienia z Udinese. Włosi wskazują głównego kandydata na następcę

Pięć punktów w dziesięciu kolejkach, 23 stracone bramki i przedostatnie miejsce w Serie A. Kosta Runjaić, który przez dwa poprzednie sezony zbierał we Włoszech dobre recenzje, może stracić pracę jeszcze w niedzielę. Sobotnia porażka 2:5 z AS Romą sprawiła, że władze Udinese poważnie rozważają rozstanie z niemieckim szkoleniowcem. Według Gianluki Di Marzio najpoważniejszym kandydatem do jego zastąpienia jest obecnie Paolo Zanetti, choć w grze pozostają również inne nazwiska.

Kiedy Runjaić obejmował Udinese latem 2024 roku, jego zatrudnienie wzbudziło spore zainteresowanie w Polsce. Niemiec wypracował sobie dobrą opinię podczas pracy w Pogoni Szczecin, a z Legią Warszawa zdobył Puchar Polski i Superpuchar. Nie miał jednak doświadczenia w jednej z pięciu najsilniejszych lig Europy. Pierwszy sezon zakończył na dwunastym miejscu z dorobkiem 44 punktów, a w kolejnych rozgrywkach poprawił wynik o sześć oczek i doprowadził Udinese do dziesiątej pozycji. W lipcu 2025 roku klub przedłużył z nim kontrakt do czerwca 2027 roku. Nowe umowy otrzymali również jego współpracownicy, Przemysław Małecki i Alex Trukan. Po dwóch latach trudno było mieć do Niemca większe pretensje. Udinese utrzymywało się w środku tabeli, a Runjaić pokazał, że potrafi osiągać przyzwoite wyniki również poza Ekstraklasą. Początek trzeciego sezonu może jednak przekreślić całą tę pracę.

Siedem porażek w ośmiu meczach. Udinese coraz bliżej dna

Udinese rozpoczęło sezon od remisu 1:1 z Como i zwycięstwa 3:2 nad Monzą. W drugim z tych spotkań jedną z bramek zdobył Jakub Piotrowski. Cztery punkty po dwóch kolejkach nie zwiastowały większych problemów, ale od tamtej pory zespół Runjaicia nie wygrał ani jednego meczu ligowego. W ośmiu kolejnych występach poniósł siedem porażek, wywalczając tylko punkt za bezbramkowy remis z Parmą. Po dziesięciu kolejkach Udinese ma zaledwie pięć oczek i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Według włoskich mediów to najgorszy początek sezonu w historii klubu od wprowadzenia trzech punktów za zwycięstwo. Szczególnie źle wyglądają występy przed własną publicznością. Udinese przegrało pięć kolejnych domowych spotkań, tracąc w nich trzynaście bramek i zdobywając zaledwie trzy. W sobotę kibice oglądali kolejny fatalny występ, tym razem przeciwko Romie Gian Piero Gasperiniego. Goście objęli prowadzenie już w 10. minucie po trafieniu Bryana Cristante, a między 31. a 37. minutą dołożyli jeszcze trzy gole. Rodrigo Mora, Donyell Malen i Evan Ndicka sprawili, że przed przerwą Roma prowadziła już 4:0. Po zmianie stron Nicolò Zaniolo oraz Matteo Palma zmniejszyli straty, ale ostatnie słowo należało do Daniele Ghilardiego, który w doliczonym czasie gry ustalił wynik na 5:2.

Runjaić po spotkaniu nie szukał usprawiedliwień. Przyznał, że pierwsza połowa była kompromitująca pod względem gry obronnej, a jego zawodnicy pozwalali przeciwnikom zdecydowanie zbyt łatwo dochodzić do sytuacji bramkowych. Nie kwestionował również reakcji kibiców, którzy głośno wygwizdali drużynę. Trudno mu się dziwić. Udinese straciło w tym sezonie już 23 gole, czyli średnio 2,3 na spotkanie. Jeszcze kilka miesięcy temu Runjaić kończył rozgrywki w górnej połowie tabeli, a obecnie musi zastanawiać się, czy w ogóle dostanie szansę poprowadzenia zespołu w jedenastej kolejce.

Zanetti zamiast Runjaicia? Włosi czekają na decyzję

Jeszcze 26 października agencja ANSA informowała, że kierownictwo Udinese nie zamierza pochopnie zwalniać Niemca. Runjaić miał otrzymać kolejne szanse, choć klub już wówczas sprawdzał dostępność innych szkoleniowców. Po porażce z Romą temat wrócił ze znacznie większą siłą. Gianluca Di Marzio przekazał, że w niedzielne popołudnie władze Udinese mają zdecydować, czy Runjaić zachowa stanowisko. Najczęściej wymieniano dwóch kandydatów – Roberto D’Aversę i Paolo Zanettiego. Według najnowszych doniesień szanse tego drugiego wzrosły, podczas gdy rozmowy dotyczące D’Aversy nie posunęły się naprzód. Zanetti pozostaje bez pracy od lutego 2026 roku, kiedy został zwolniony z Hellasu Verona. Jego drużyna miała wówczas zaledwie czternaście punktów po 23 kolejkach Serie A i zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. Nie jest to zatem kandydat, którego ostatnie wyniki pozwalałyby przewidywać natychmiastową poprawę. Włoch ma jednak doświadczenie w prowadzeniu zespołów walczących o utrzymanie, wcześniej pracował w Empoli oraz Venezii, z którą wywalczył awans do Serie A. Objęcie Udinese oznaczałoby dla niego szybki powrót do ligi, z której kilka miesięcy temu odchodził w niezbyt dobrych okolicznościach. Włoskie media wymieniają również Vladimira Petkovicia, a według Tuttomercatoweb wśród proponowanych kandydatów pojawił się także Davide Ballardini.

Ciekawe są warunki, jakie Udinese zamierza postawić potencjalnemu następcy Runjaicia. Według Di Marzio nowy szkoleniowiec miałby otrzymać umowę jedynie do czerwca 2027 roku, a wraz z nim klub zatrudniłby maksymalnie dwóch nowych członków sztabu. To istotne ograniczenie, zwłaszcza dla trenerów przyzwyczajonych do pracy z większą grupą zaufanych współpracowników. D’Aversa miał już zresztą pytać o możliwość skompletowania własnego sztabu, co według lokalnych mediów utrudniło rozmowy. Zanetti wydaje się obecnie bardziej skłonny do zaakceptowania proponowanych warunków. Dla Runjaicia zwolnienie oznaczałoby drugie przedwczesne rozstanie z klubem w ciągu niespełna trzech lat. W kwietniu 2024 roku został zwolniony z Legii Warszawa, mimo zdobycia dwóch krajowych trofeów i awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji. Kilka miesięcy później rozpoczął pracę we Włoszech, gdzie przez dwa sezony potrafił utrzymać Udinese z dala od strefy spadkowej. Obecnie jego drużyna ma jednak pięć punktów po dziesięciu kolejkach i siedem porażek w ostatnich ośmiu spotkaniach. Kolejnym rywalem będzie zamykająca tabelę Venezia, z którą Udinese zmierzy się już w piątek 6 listopada. Jeszcze tydzień temu Runjaić mógł liczyć na publiczne zapewnienia o zaufaniu ze strony klubu. Teraz nie ma nawet pewności, czy poprowadzi drużynę w spotkaniu z ostatnim zespołem Serie A.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →