„W końcu przyjdą trudniejsze chwile”. Gennaro Gattuso tonuje nastroje po efektownym zwycięstwie Lazio

Lazio notuje nieprawdopodobny start sezonu w Serie A. Klub z Wiecznego Miasta zdobył 25 z 27 możliwych punktów i zajmuje pozycję lidera włoskiej ekstraklasy. Po efektownej wygranej nad Sassuolo 6:2 trener Biancocelestich, Gennaro Gattuso, emanował dużym spokojem podczas spotkania z dziennikarzami. Nie widać po nim było przesadnej radości, ponieważ zdaje sobie sprawę, że do sukcesu jeszcze daleka droga.

Lazio do tej pory tylko dwa razy sięgnęło po Scudetto. Trenerami, którzy doprowadzili rzymski klub do tych ikonicznych triumfów byli Tommaso Maestrelli (1973/74) oraz Sven-Göran Eriksson (1999/2000). W XXI. wieku najwyższą lokatę w lidze z tym klubem zajął Maurizio Sarri w sezonie 2022/23 – 2. miejsce, ale ze stratą aż 16 punktów do mistrzowskiego Napoli. Najlepszy wynik punktowy należy natomiast do Simone Inzaghiego, który zdobył aż 78 „oczek” w rozgrywkach 2019/20. Dało to jednak tylko czwarte miejsce w tabeli.

Aktualnie praca wykonywana przez Gennaro Gattuso przynosi znakomite rezultaty. Lazio jest dobrej drodze, aby znów realnie włączyć się do walki o Scudetto. We wczorajszym meczu z Sassuolo jego piłkarze potwierdzili bardzo wysoką dyspozycję, wygrywając aż 6:2 na wyjeździe. Mistrz świata z 2006 roku z jednej strony chwali swoich piłkarzy za podejście do treningów, ale z drugiej podkreśla, że sukces łatwo nie przyjdzie.

Wszyscy dobrze pracują i każdy zasługuje na grę. Musimy być jednak mądrzy, ponieważ w końcu przyjdą trudniejsze chwile i bolesne ciosy. Wtedy trzeba będzie sprawdzić, w jakiej jesteśmy formie, i przekonać się, czy potrafimy sobie poradzić.Jeśli chcemy grać w taki sposób, musimy pracować z zaangażowaniem i sumiennością.

Ja i mój sztab przedstawiamy zawodnikom nasze pomysły. Pracuję w tym zawodzie już od kilku lat. Możesz proponować, co tylko chcesz, ale musisz mieć szczęście, żeby trafić na zawodników, którzy za tobą pójdą. Piękne jest to, że oni zaangażowali się i są gotowi współpracować. Obawialiśmy się meczu rozgrywanego w środku tygodnia, ponieważ testy wskazywały, że nie zregenerowaliśmy się wystarczająco dobrze.Wczoraj nie przygotowywaliśmy niczego na boisku. Wszystko zrobiliśmy w sali wideo. To było coś nowego. Zawodnicy dobrze się przy tym bawili.Ciągłe wykonywanie tych samych ćwiczeń i monotonia nudzą dzisiejszą młodzież. Często zmieniamy również treningi, ponieważ robienie wciąż tego samego staje się męczące.

Chcą przywrócić dawne zainteresowanie

Jeden z dziennikarzy poruszył wątek kibiców. Od jakiegoś czasu bardzo mała liczba fanów pojawia się na Stadio Olimpico przy okazji meczów drużyny Gattuso – protest trwa jeszcze od rundy wiosennej ubiegłego sezonu. Mają oni dosyć rządów właściciela Lazio, Claudio Lotito, i chcą zmusić go do sprzedaży klubu. 48-letni szkoleniowiec był pod wrażeniem frekwencji na Mapei Stadium we wtorek. Powiedział, że jest jeden sposób na „zwabienie” ich z powrotem na stadion. Biancocelesti muszą grać efektownie – tylko tyle i aż tyle.

Kibice? Przyciągnięcie 10 tysięcy osób na stadion we wtorek jest czymś niesamowitym. To zasługa zawodników i tego, co pokazują. To był wspaniały wieczór. Kiedy zamykałem oczy, myślałem sobie, jak pięknie byłoby zobaczyć coś takiego również na naszym stadionie. Mam taką nadzieję. Powiedziałem zawodnikom, że naszym celem jest ponowne przyciągnięcie ludzi na stadion i pokazanie im, że godnie reprezentujemy te barwy.

Przed piłkarzami Lazio teraz kilka dni ciężkich treningów, a w niedzielę kolejny mecz ligowy. Ich rywalem będzie Cagliari, które wczoraj przegrało 2:4 z Romą.

Patryk
Patryk
Kibic najlepszego klubu w Anglii - Liverpoolu. Znam się na futbolu, jak mało kto. Komentuję mecze w SektorZ. Piszę głównie zwykłe newsy, ale najlepiej bawię się przy pisaniu publi. Drugi najlepszy dziennikarz o imieniu Patryk w Polsce, po Słowiku z KZ. Mam imię jak patron Irlandii, ale nie jestem święty.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →