Napoli poza Ligą Mistrzów! Co z przyszłością Piotra Zielińskiego?

Przed spotkaniami ostatniej kolejki Serie A, wszystko było w rękach i nogach piłkarzy Napoli. Nawet przy ewentualnych zwycięstwach Milanu oraz Juventusu los ekipy z Neapolu zależał wyłącznie od nich. Wystarczyło tylko, a może i aż wygrać z drużyną Hellasu Verona. Cel ten nie został zrealizowany, więc Azzurri w przyszłym sezonie zagrają wyłącznie w Lidze Europy. Czy w tym wypadku Piotr Zieliński pozostanie pod Wezuwiuszem? W końcu Polak rozegrał najlepszy sezon w swojej karierze.

Przed pojedynkiem z rywalami Napoli było w komfortowej sytuacji. Piłkarze Gennaro Gattuso nie musieli przejmować się pozostałymi spotkaniami i mogli się skupić na meczu, który zaważy o ich przyszłości. Jednak niestety nic nie poszło zgodnie z planem…

Już od pierwszych minut Piotr Zieliński i spółka męczyli się z ekipą przyjezdnych. Pierwsza połowa zakończyła się rozczarowującym bezbramkowym remisem, co w sytuacji wysokiego prowadzenia Juventusu w równolegle rozgrywanym spotkaniu, pozbawiało Napoli Ligi Mistrzów.

Nadzieję kibicom neapolitańczyków dał w 60. minucie Amir Rrahmani. Pochodzący z Kosowa stoper zdobył swą debiutancką bramkę w Serie A. Jednak wszystko runęło już dziewięć minut później. Goście z Werony zdobyli wyrównującą bramkę, a remisowy rezultat utrzymał się już do końcowego gwizdka. Gracze Napoli mogą mieć pretensje wyłącznie do siebie. Byli kowalami swojego losu, a zagrali jedno z najgorszych spotkań w przeciągu całego sezonu. Ciekawe co siedziało w ich głowach, gdyż momentami wyglądali, jakby zapomnieli jak gra się w piłkę nożną…

Co ten rezultat oznacza dla Piotrka Zielińskiego? Polak rozegrał fantastyczną kampanię, zdobył double-double, był zewsząd chwalony i porównywany do największych gwiazd futbolu, a sezon kończy z niczym. Bez medalu, bez Ligi Mistrzów i z ogromnym niedosytem. Czy nowy trener Napoli pozwoli rozwinąć się reprezentantowi Polski jeszcze bardziej i przekona go do pozostania w Neapolu? Wszak Piotrek świetnymi spotkaniami mógł przyciągnąć zainteresowanie topowych klubów gotowych na jego transfer.

Bartosz Bryś
Bartosz Bryś
Piłka nożna to jego największa pasja, której poświęca cały wolny czas. Ogromny miłośnik włoskiej Serie A i widz Ekstraklasy. Osobiście kibic rzymskiego Lazio.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →