Przemysław Płacheta opuścił 3 ostatnie spotkania Norwich City. Polak nie znalazł się nawet w kadrze meczowej, a przecież wcześniej wydawało się, że ma pewne miejsce w składzie. Czy możemy mówić o jakimkolwiek kryzysie, czy też Pan Przemek to wciąż poważny kandydat do gry w kadrze?
Szkoleniowiec Norwich – Daniel Farke komplementował niedawno Polaka, twierdząc, że ten jest ambitnym zawodnikiem, który nakłada na siebie olbrzymią presję i ciężko pracuje na treningach, żeby rozwinąć swój talent. Niemiecki trener zapewnił, że Płacheta jest ważną częścią jego planów, ale potrzebuje czasu i odpoczynku.
Spoglądając na statystyki Płachety można zauważyć niezbyt imponujące liczby. Ofensywny zawodnik w tym sezonie rozegrał 20 spotkań, w których strzelił 1 gola i zaliczył 2 asysty. Umówmy się – szału nie ma.
Czy rzeczywiście? Spójrzmy na konkretne spotkania.
- Mecz z Milwall (listopad 2020):
Na papierze – 0 bramek 0 asyst.
W rzeczywistości – 2 kluczowe podania, 1 poprzeczka. - Mecz z Coventry (listopad 2020):
Na papierze – 0 bramek 0 asyst.
W rzeczywistości – 2 kluczowe podania, wywalczony rzut karny. - Mecz z Sheffield Wed (grudzień 2020):
Na papierze – 0 bramek 0 asyst.
W rzeczywistości – 5 kluczowych podań. - Mecz z Milwall (luty 2021):
Na papierze – 0 bramek 0 asyst.
W rzeczywistości – 3 kluczowe podania.
Statystyki to nie wszystko
W przypadku Pana Przemysława część mediów wyciąga wnioski, bazując wyłącznie na niewielkiej liczbie trafień i asyst. Tymczasem w wielu spotkaniach Polakowi i jego kolegom brakowało skuteczności. Norwich jest na dobrej drodze ku awansowi do Premier League, ale paradoksalnie to może być dla niego problemem. Płacheta wydaje się być zawodnikiem na solidnym poziomie Championship, ale po awansie – będzie musiał grać jeszcze lepiej. Możemy cieszyć się z liczby kluczowych podań, które zalicza, ale nie będą one miały większego znaczenia, jeśli nie będą przekładały się na konkrety.
Przemysław Płacheta wydaje się murowanym kandydatem do wyjazdu na Euro
Absolutnie nie zdziwię się, jeśli od razu wskoczy do podstawowego składu ekipy Paulo Sousy. Wypada jednak przyznać rację jego trenerowi z Norwich. Gość potrzebuje cierpliwości i spokoju. Być może w kolejnym sezonie zostanie nawet wypożyczony do Championship, gdzie mógłby regularnie występować. Zabrzmi to nieładnie, ale uważam, że nie jest w tym momencie zawodnikiem, który poradzi sobie w Premier League.
Pamiętajmy jednak, że ma 22 lata. Mateusz Klich zadebiutował w tych rozgrywkach mając lat 30. Nasza reprezentacja potrzebuje zawodnika o takiej charakterystyce jak Przemysław Płacheta. Nawet jeśli nie na najbliższym Euro, to na kolejnych turniejach Przemek może odgrywać ważną rolę w kadrze biało-czerwonych. Krok po kroku.
Fot. Norwich