Sześć meczów, sześć porażek i ani jednego punktu. Borussia Mönchengladbach przystępowała do wyjazdowego spotkania ze Stuttgartem w fatalnych nastrojach, ale wreszcie zdołała się przełamać. Na czele tabeli pozostały Bayern Monachium i Borussia Dortmund, które wygrały swoje spotkania i przed bezpośrednim starciem mają po 17 punktów. Bayer Leverkusen niespodziewanie przegrał 0:3 z Hoffenheim, gdzie bohaterem został rezerwowy Andrej Kramarić. Świetną formę strzelecką potwierdził również Niclas Füllkrug, zdobywając dwie bramki dla Werderu Brema.
W dziewięciu spotkaniach siódmej kolejki padło 25 goli. Cztery bramki zobaczyli kibice w Lipsku i Freiburgu, natomiast na jedyne bezbramkowe spotkanie trafili widzowie w Kolonii. Najbardziej nietypowe rozstrzygnięcie przyniósł mecz Paderborn z Hamburgerem SV. O zwycięstwie gospodarzy przesądził zawodnik wypożyczony właśnie z Hamburga.
VfB Stuttgart 2:3 Borussia Mönchengladbach
Gole: Ermedin Demirović 5′, 83′ – Joe Scally 38′, Shuto Machino 51′, Wael Mohya 66′
Borussia Mönchengladbach znalazła się przed wyjazdem do Stuttgartu w sytuacji, której nie życzyłby sobie żaden trener Bundesligi. Sześć porażek na otwarcie rozgrywek oznaczało ostatnie miejsce w tabeli, a kolejne niepowodzenie przyniosłoby niechlubny rekord ligi. Goście rozpoczęli spotkanie najgorzej, jak mogli. Już w piątej minucie Ermedin Demirović uderzył z około 25 metrów, a Moritz Nicolas, mimo kontaktu z piłką, nie zdołał zapobiec utracie bramki. Stuttgart przez dłuższy czas przeważał i miał okazje do podwyższenia prowadzenia.
Jeszcze przed przerwą Gladbach doprowadziło jednak do wyrównania. Po uderzeniu Zento Uno piłkę efektownie skierował do siatki piętą Joe Scally. W drugiej połowie Amerykanin i Wael Mohya odegrali kluczowe role przy dwóch kolejnych golach. Najpierw 17-letni Mohya wypracował sytuację Shuto Machino, a w 66. minucie sam wykorzystał podanie Scally’ego, trafiając głową z bliskiej odległości. Demirović zdobył jeszcze drugą bramkę dla Stuttgartu, ale na wyrównanie gospodarzom zabrakło czasu. Borussia Alexandra Blessina odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie, choć z trzema punktami nadal zamyka ligową tabelę.
RB Lipsk 4:0 SV Elversberg
Gole: Tidiam Gomis 48′, Rômulo 66′, 90+4′, Christoph Baumgartner 84′
Martín Demichelis po porażce 0:2 z Realem Madryt w Lidze Mistrzów dokonał aż ośmiu zmian w podstawowym składzie. Przez pierwsze 45 minut trudno było jednak dostrzec poprawę. Elversberg skutecznie broniło dostępu do własnej bramki i zeszło na przerwę przy bezbramkowym remisie. Dopiero po zmianie stron gospodarze znaleźli sposób na pokonanie Nicolasa Kristofa. W 48. minucie Antonio Nusa przedarł się prawą stroną i wyłożył piłkę Tidiamowi Gomisowi, który otworzył wynik.
Norweg był także autorem podania przy drugim golu, zdobytym przez Rômulo. Brazylijczyk pojawił się na boisku w przerwie i szybko wykorzystał swoją szansę. W końcówce do bramki trafił jeszcze Christoph Baumgartner, wracający po kontuzji, a wynik na 4:0 ustalił ponownie Rômulo. Przy jego drugim golu znakomitym podaniem piętą popisał się debiutujący Abdoul Koné. Lipsk odniósł czwarte domowe zwycięstwo w czwartym meczu obecnego sezonu. W barwach Elversbergu pełne 90 minut rozegrał Łukasz Poręba.
FC Augsburg 1:1 Union Berlin
Gole: Han-Noah Massengo 71′ – Janik Haberer 74′
Union Berlin przez ponad czterdzieści minut musiał radzić sobie w osłabieniu. W 19. minucie Felix Uduokhai źle podał piłkę do własnego bramkarza, a następnie ratował się faulem na wychodzącym na czystą pozycję Michaelu Gregoritschu. Arbiter pokazał obrońcy czerwoną kartkę, ale Augsburg nie potrafił wykorzystać przewagi. Gospodarze utrzymywali się przy piłce i regularnie przedostawali pod pole karne Unionu, jednak brakowało im skuteczności. Sytuacja zmieniła się w 63. minucie, gdy Juma Bah za ostre wejście w Andrása Schäfera również został wyrzucony z boiska.
Przy grze dziesięciu na dziesięciu Augsburg wreszcie zdobył bramkę. Fabian Rieder dośrodkował z prawej strony, a Han-Noah Massengo uderzeniem głową trafił w górny róg bramki. Gospodarze cieszyli się z prowadzenia tylko trzy minuty. Po zamieszaniu w polu karnym Janik Haberer dopadł do piłki i z bliskiej odległości wyrównał na 1:1. Augsburg próbował jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale Gregoritsch zmarnował dogodną okazję. Union zdobył pierwszy punkt na wyjeździe w obecnym sezonie.
1. FSV Mainz 05 2:3 Werder Brema
Gole: Anthony Caci 33′, Lee Jae-sung 63′ – Niclas Füllkrug 7′ (k.), 25′ (k.), Ludovit Reis 61′
Niclas Füllkrug po siedmiu kolejkach ma już osiem ligowych bramek, choć tym razem obie zdobył z rzutów karnych. Werder potrzebował zaledwie kilku minut, żeby wywalczyć pierwszą jedenastkę. Stefan Posch sfaulował Arthura przy próbie dobicia strzału, a niemiecki napastnik pokonał Alexandra Schwolowa. W 24. minucie Danny da Costa nieprzepisowo zatrzymał Marco Grülla, co oznaczało kolejną okazję dla Füllkruga. Napastnik ponownie się nie pomylił i po 25 minutach goście prowadzili już 2:0.
Mainz odpowiedziało trafieniem Anthony’ego Caciego, który wykorzystał dośrodkowanie Sheraldo Beckera. Po przerwie gospodarze próbowali wyrównać, ale w 61. minucie stracili trzecią bramkę. Uderzenie Ludovita Reisa odbiło się od jednego z zawodników i zmyliło Schwolowa. Mainz potrzebowało zaledwie dwóch minut, żeby ponownie zmniejszyć stratę. Tym razem Caci wystąpił w roli asystenta, a jego dośrodkowanie wykończył Lee Jae-sung. Gospodarze naciskali do ostatniego gwizdka, lecz Werder utrzymał prowadzenie i przedłużył serię meczów bez porażki do sześciu.
1. FC Köln 0:0 FC Schalke 04
Kibice w Kolonii jako jedyni w tej kolejce nie zobaczyli ani jednej bramki, choć okazji do strzelenia gola nie brakowało. W pierwszej połowie Ísak Jóhannesson skierował piłkę do pustej bramki po wcześniejszej interwencji Lorisa Kariusa, lecz trafienie nie zostało uznane z powodu spalonego. Bramkarz Schalke miał sporo pracy również w kolejnych minutach, kilkukrotnie zatrzymując zawodników gospodarzy. Szczególnie aktywny był Saïd El Mala, który już w pierwszej połowie mógł otworzyć wynik.
Po zmianie stron blisko prowadzenia znalazło się Schalke. Marvin Schwäbe świetnie obronił główkę Juniora Adamu, a w 79. minucie Satoshi Tanaka z ostrego kąta trafił w zewnętrzną część słupka. Köln odpowiedziało próbami Mariusa Bültera i Luki Waldschmidta, ale Karius nie dał się pokonać. Były bramkarz Liverpoolu otrzymał 68 procent głosów w plebiscycie na zawodnika spotkania i po raz czwarty w tym sezonie zdobył to wyróżnienie.
SC Paderborn 1:0 Hamburger SV
Gol: Rayan Philippe 88′
Hamburger SV wygrał trzy poprzednie spotkania ligowe, a w Paderborn długo utrzymywał remis przede wszystkim dzięki Danielowi Heuerowi Fernandesowi. Bramkarz gości dwukrotnie zatrzymał Santiago Castanedę, a gospodarze mieli też pecha, gdy Laurin Curda trafił w zewnętrzną część słupka. Paderborn przeważało, lecz kolejne minuty mijały bez gola. Wszystko wskazywało na to, że HSV wywiezie punkt, mimo że znacznie rzadziej zagrażało bramce rywali.
Rozstrzygnięcie przyszło w 88. minucie. Felix Götze zagrał do Rayana Philippe’a, a ten uderzył bez przyjęcia w dolny róg bramki. Dla Hamburga było to wyjątkowo bolesne trafienie, ponieważ Francuz jest zawodnikiem HSV wypożyczonym do Paderborn na obecny sezon. Heuer Fernandes mimo porażki otrzymał aż 81 procent głosów w wyborach najlepszego piłkarza meczu, co dobrze oddaje skalę jego pracy. Paderborn odniosło drugie zwycięstwo w rozgrywkach i zmniejszyło stratę do Hamburga do jednego punktu.
Borussia Dortmund 1:0 Eintracht Frankfurt
Gol: Maximilian Beier 80′
Niko Kovač musiał uzbroić się w cierpliwość. Borussia Dortmund po remisach z Werderem i Unionem potrzebowała zwycięstwa, ale Eintracht długo skutecznie odpierał jej ataki. Serhou Guirassy kilkukrotnie przegrywał pojedynki z Noah Atubolu, trafił też głową w poprzeczkę. Frankfurt nie ograniczał się wyłącznie do obrony. Jonathan Burkardt był bliski zdobycia bramki, natomiast Younes Ebnoutalib przegrał pojedynek sam na sam z Gregorem Kobelem.
O wyniku przesądzili rezerwowi gospodarzy. W 68. minucie na murawie pojawił się Maximilian Beier, a jedenaście minut później zastępujący Felixa Nmechę Jobe Bellingham. Już w 80. minucie Anglik podał do Beiera, który precyzyjnym strzałem w dalszy róg pokonał Atubolu. Dortmund wygrał pierwszy ligowy mecz od czwartej kolejki, utrzymując się na poziomie 17 punktów. Teraz przed drużyną Kovača wyjazd do Monachium, gdzie zmierzy się z Bayernem w bezpośredniej walce o pozycję lidera.
TSG Hoffenheim 3:0 Bayer Leverkusen
Gole: Andrej Kramarić 79′ (k.), Alexander Prass 89′, Max Moerstedt 90+6′
Do 79. minuty na tablicy wyników utrzymywało się 0:0, choć Hoffenheim miało kilka dogodnych okazji. Najbliżej gola był Adam Hložek, którego strzał odbił się od słupka. Czeski napastnik opuścił boisko w 65. minucie, a zastępujący go Andrej Kramarić okazał się najważniejszym zawodnikiem końcówki. W 79. minucie Chorwat wykorzystał rzut karny podyktowany po analizie VAR za faul Edmonda Tapsoby na Fisniku Asllanim. Była to zarazem tysięczna bramka Hoffenheim w historii występów w Bundeslidze.
Leverkusen próbował odrobić stratę, ale zamiast wyrównania doczekał się kolejnego gola gospodarzy. W 89. minucie Kramarić podał do Alexandra Prassa, który mocnym strzałem podwyższył prowadzenie. Austriak tak cieszył się z trafienia, że zdjął koszulkę, zapominając o wcześniejszej żółtej kartce. Arbiter pokazał mu drugie napomnienie i Hoffenheim kończyło spotkanie w dziesiątkę. Nie przeszkodziło to gospodarzom w zdobyciu jeszcze jednej bramki. W szóstej minucie doliczonego czasu strzał Kramaricia odbił się od poprzeczki, a Max Moerstedt wykorzystał dobitkę. Bayer przegrał po raz pierwszy od inauguracji sezonu, a Hoffenheim zanotowało pierwsze ligowe czyste konto w tych rozgrywkach.
SC Freiburg 1:3 Bayern Monachium
Gole: Tom Bischof 82′ (sam.) – Dayot Upamecano 16′, Serge Gnabry 42′, Michael Olise 90+5′
Bayern musiał poradzić sobie we Freiburgu bez Vincenta Kompany’ego. Belg w piątek zasłabł podczas obserwowania treningu drużyny rezerw i trafił do szpitala, a jego obowiązki przejął Aaron Danks. Monachijczycy otworzyli wynik już w 16. minucie. Dayot Upamecano odebrał piłkę w pobliżu własnego pola karnego, wymienił podania z Michaelem Olise i ruszył w kierunku bramki Freiburga. Obrońca zakończył akcję celnym strzałem, a przed przerwą Bayern prowadził już 2:0. Serge Gnabry wykorzystał podanie Nathaniela Browna, zdobywając setną bramkę w Bundeslidze.
Przez dużą część drugiej połowy gospodarze nie potrafili poważniej zagrozić Bayernowi. Sytuacja zmieniła się w 82. minucie, kiedy Tom Bischof skierował piłkę do własnej bramki. Freiburg zaczął coraz odważniej atakować, a Jonas Urbig musiał ratować swoją drużynę między innymi po uderzeniu głową Matthiasa Gintera. Gospodarze byli bliscy wyrównania, ale w końcówce popełnili kosztowny błąd. Mio Backhaus wyszedł daleko od bramki i stracił piłkę, co wykorzystał Michael Olise, trafiając z ponad 30 metrów do pustej siatki. Bayern wygrał 3:1 i dzięki lepszemu bilansowi bramek utrzymał pierwsze miejsce przed sobotnim meczem z Borussią Dortmund.
Piłkarz kolejki: Andrej Kramarić
Wael Mohya strzelił gola i zaliczył asystę w pierwszym zwycięstwie Borussii Mönchengladbach. Rômulo po wejściu z ławki zdobył dwie bramki dla Lipska, a Niclas Füllkrug potrzebował 25 minut, żeby dwukrotnie pokonać bramkarza Mainz z rzutów karnych. Największy wpływ na wynik swojego spotkania miał jednak Andrej Kramarić. Chorwat pojawił się na boisku w 65. minucie przy wyniku 0:0. Czternaście minut później zdobył bramkę z rzutu karnego, następnie asystował przy trafieniu Alexandra Prassa, a w doliczonym czasie jego strzał w poprzeczkę otworzył Maxowi Moerstedtowi drogę do zdobycia trzeciego gola. Leverkusen przez większość meczu utrzymywał remis, ale po wejściu Kramaricia stracił trzy bramki. Chorwat otrzymał 59 procent głosów w oficjalnym plebiscycie na zawodnika spotkania.


