7. kolejka Serie A 2026/27. Lazio rozbiło Juventus, Napoli przegrało w Wenecji, hat-trick Raimondo

Lazio wygrało z Juventusem w Turynie aż 3:0 i dotrzymało kroku Interowi, który odrobił straty w Bolonii. Obie drużyny mają po 19 punktów, dwa więcej od Romy. Milan pokonał Atalantę, choć prowadząc trzema bramkami, pozwolił rywalom wrócić do meczu. Największą niespodziankę sprawiła Venezia, która pierwsze zwycięstwo w sezonie odniosła przeciwko Napoli.

W dziesięciu spotkaniach padło 35 bramek i ani razu nie było remisu. Kolejkę rozpoczął hat-trick Antonio Raimondo przeciwko Sassuolo, a zakończył wyjazdowy triumf Torino w Parmie. Piotr Zieliński zaliczył asystę przy zwycięskim golu Interu, Fiorentina i Udinese poniosły kolejne dotkliwe porażki, natomiast Monza rozbiła Cagliari aż 4:0.

Frosinone 4:2 Sassuolo

Gole: Giacomo Calò 9′, Antonio Raimondo 26′, 30′, 57′ – Domenico Berardi 15′, Kristian Thorstvedt 37′

Antonio Raimondo skończył ten wieczór z pierwszym hat-trickiem w Serie A i siedmioma bramkami w sezonie. Sassuolo pomogło mu przy tym bardziej, niż chciałby przyznać Arijanet Murić. Bramkarz gości popełnił poważne błędy przy dwóch trafieniach napastnika jeszcze przed przerwą, a Frosinone bez większych skrupułów wykorzystało okazję. Raimondo został przy okazji pierwszym zawodnikiem w historii klubu, który zdobył trzy bramki w jednym meczu Serie A. Wcześniej wynik otworzył Giacomo Calò, któremu odpowiedział Domenico Berardi. Dwa gole Raimondo w cztery minuty dały gospodarzom prowadzenie 3:1, ale trafienie Kristiana Thorstvedta sprawiło, że na przerwę schodzili z przewagą tylko jednej bramki. Dopiero trzecie trafienie napastnika, zdobyte w 57. minucie, pozwoliło Frosinone odetchnąć. Zespół Massimiliana Alviniego wygrał 4:2 i powiększył dorobek do 13 punktów. Jeszcze przed meczem Raimondo odebrał nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika Serie A za sierpień i wrzesień. Kilkadziesiąt minut później miał kolejne powody do świętowania.

Venezia 1:0 Napoli

Gol: Akor Adams 49′

Davide Nicola nie mógł sobie wybrać lepszego początku pracy w Wenecji. Jego nowy zespół, który przegrał wszystkie sześć wcześniejszych spotkań, pokonał Napoli i zdobył pierwsze punkty w sezonie. Głównymi bohaterami zostali Akor Adams i Filip Stanković. Napastnik rozstrzygnął mecz precyzyjnym uderzeniem tuż po przerwie, a bramkarz później pilnował wyniku. Venezia nie miała zamiaru prowadzić otwartej wymiany ciosów z dużo mocniejszym przeciwnikiem, ale potrafiła wykorzystać swoją szansę. Napoli zaczęło tworzyć groźniejsze sytuacje dopiero po stracie gola. Massimiliano Allegri posłał na boisko rezerwowych, wśród których znaleźli się Kevin De Bruyne i Rasmus Højlund. Nawet rzut karny nie przyniósł jednak wyrównania. W 68. minucie Stanković zatrzymał uderzenie De Bruyne’a, a w końcówce dołożył kolejne interwencje. Drużyna Allegriego poniosła już trzecią ligową porażkę. Venezia tymczasem wygrała pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera i przynajmniej na chwilę poprawiła nastroje po fatalnym początku rozgrywek.

Bologna 1:3 Inter

Gole: Tommaso Pobega 10′ – Marcus Thuram 44′, Carlos Augusto 69′, Ange-Yoan Bonny 83′

Bologna przez sporą część pierwszej połowy miała powody, żeby myśleć o pokonaniu Interu. Prowadziła po trafieniu Tommasa Pobegi, sprawiała gościom problemy i długo nie pozwalała im rozwinąć ataków. Sam Pobega mógł jeszcze powiększyć prowadzenie, ale raz trafił w poprzeczkę, a przy innych próbach zabrakło mu dokładności. Tuż przed przerwą wystarczyło jednak dośrodkowanie Nicolò Barelli i celna główka Marcusa Thurama, żeby Inter doprowadził do wyrównania. Po zmianie stron mecz rozstrzygnęli piłkarze wprowadzeni przez Cristiana Chivu. Duży udział w zwycięstwie miał także Piotr Zieliński. W 69. minucie Polak zagrał płasko w pole karne, a Carlos Augusto zamknął akcję na dalszym słupku i dał Interowi prowadzenie. Brazylijczyk później asystował jeszcze przy trafieniu Ange-Yoana Bonny’ego. Zieliński rozegrał 78 minut, po czym zastąpił go Hakan Çalhanoğlu. Inter wygrał szósty raz w siedmiu kolejkach i utrzymał prowadzenie w tabeli, choć po niedzielnym zwycięstwie Lazio musi dzielić z nim pierwsze miejsce.

AS Roma 2:0 Genoa

Gole: Santiago Castro 50′, Emanuele Lulli 68′

Roma musiała poczekać na gole do drugiej połowy. Genoa pod wodzą Daniele De Rossiego wcale nie przyjechała na Olimpico tylko po to, żeby się bronić. Stephan El Shaarawy sprawił sporo problemów swoim byłym kolegom, a w pierwszej połowie poprzeczka uratowała gospodarzy po jego uderzeniu. Wcześniej w obramowanie trafił także Leonardo Balerdi, więc mimo bezbramkowego wyniku okazji nie brakowało. Pięć minut po wznowieniu gry Santiago Castro zaskoczył bramkarza techniczną podcinką i dał Romie prowadzenie. Argentyńczyk popisał się naprawdę efektownym zagraniem, przenosząc piłkę nad stojącymi przed nim obrońcami. Drugą bramkę zdobył Emanuele Lulli, który wykorzystał akcję Matíasa Soulé. Dla 19-latka było to pierwsze trafienie w seniorskiej piłce, a dla Romy zwycięstwo pozwalające utrzymać bliski kontakt z prowadzącymi. Gian Piero Gasperini odniósł przy okazji 300. zwycięstwo w roli trenera w Serie A.

Udinese 0:3 Lecce

Gole: Kialonda Gaspar 11′, Konan N’Dri 33′, Jamil Siebert 86′

Wynik był dla Udinese bolesny, ale równie źle wyglądało samo spotkanie. Lecce regularnie dochodziło do sytuacji, a Maduka Okoye kilkukrotnie ratował gospodarzy przed kolejnymi bramkami. Gaspar otworzył wynik głową po rzucie rożnym, natomiast N’Dri podwyższył prowadzenie, zmieniając tor lotu piłki po uderzeniu Tiago Gabriela. Już po nieco ponad półgodzinie Udinese miało dwie bramki do odrobienia, a gra zespołu Kosty Runjaicia nie dawała większych nadziei na powodzenie. Niemiecki szkoleniowiec po przerwie wprowadził między innymi Jakuba Piotrowskiego. Polak trafił nawet do siatki, lecz bramka została anulowana z powodu spalonego. Lecce nadal miało okazje, a w końcówce kontratak wykończył Jamil Siebert. Udinese zostało z czterema punktami i piątą kolejną porażką. Po ostatnim gwizdku pojawiły się doniesienia o możliwym zwolnieniu Runjaicia, a lokalny „Messaggero Veneto” pożegnał go artykułem zatytułowanym „Bye Bye Runjaic”. Na razie Niemiec pozostaje jednak trenerem Friulijczyków.

Fiorentina 1:3 Como

Gole: Marin Pongračić 42′ – Mattia Liberali 32′, Nico Paz 36′, Anastasios Douvikas 56′

Como potrzebowało czterech minut, żeby z bezbramkowego remisu zrobić prowadzenie 2:0. Najpierw trafił Mattia Liberali, chwilę później Nico Paz i Fiorentina znowu musiała odrabiać straty przed własną publicznością. Przy pierwszej bramce gospodarze protestowali, domagając się odgwizdania faulu we wcześniejszej fazie akcji, ale sędzia nie zmienił decyzji. Marin Pongračić przed przerwą zdobył gola kontaktowego, a chwilę później ponownie skierował piłkę do siatki. Drugiego trafienia nie uznano jednak z powodu spalonego. Fiorentina miała jeszcze okazję wyrównać po zmianie stron, lecz Othmane Njie nie wykorzystał błędu Jeana Buteza. Chwilę później Anastasios Douvikas zdobył trzecią bramkę dla Como, a David de Gea mógł mieć pretensje do siebie, ponieważ piłka przeleciała mu między nogami. Goście mają już 14 punktów i zajmują piąte miejsce. We Florencji sytuacja jest znacznie gorsza – cztery punkty po siedmiu spotkaniach i przedostatnia pozycja w tabeli. Fiorentina nadal czeka też na pierwsze domowe zwycięstwo w obecnym sezonie.

AC Milan 3:2 Atalanta

Gole: Gonçalo Ramos 24′ (k.), Adrien Rabiot 43′, Mario Gila 57′ – Gianluca Gaetano 66′, Nikola Krstović 81′

Milan prowadził 3:0, a mimo tego kończył spotkanie z obawą o zwycięstwo. Gonçalo Ramos wykorzystał pierwszy rzut karny, Adrien Rabiot podwyższył prowadzenie przed przerwą, a Mario Gila dołożył trzecią bramkę po rzucie rożnym. W międzyczasie Ramos zmarnował jeszcze drugą jedenastkę, zatrzymany przez Marco Carnesecchiego. Atalanta wcześniej również miała swoje okazje, szczególnie za sprawą Nikoli Krstovicia, który najpierw minął Mike’a Maignana i trafił w boczną siatkę, a później obił słupek. Przy stanie 3:0 wydawało się jednak, że Milan ma już trzy punkty w kieszeni. Dużo zmieniło wejście Nicoli Zalewskiego, który w 59. minucie zastąpił Jonathana Rowe’a. Polak potrzebował zaledwie siedmiu minut, żeby zaliczyć asystę przy bramce Gianluki Gaetano, który po jego podaniu uderzył lewą nogą w dalszy róg. Atalanta zaczęła coraz śmielej atakować, a w 81. minucie Krstović wykorzystał zagranie Raoula Bellanovy i zmniejszył straty do jednej bramki. W końcówce Maignan musiał jeszcze ratować gospodarzy po akcji Davide Zappacosty. Milan ostatecznie wygrał 3:2, ale po trzecim golu zdecydowanie za szybko uwierzył, że spotkanie jest już rozstrzygnięte. Zalewski, który rozegrał niewiele ponad pół godziny, zebrał po meczu dobre recenzje we włoskiej prasie. „La Gazzetta dello Sport” wystawiła mu notę 7/10, jedną z najwyższych w zespole Atalanty.

Juventus 0:3 Lazio

Gole: Oliver Provstgaard 37′, Gustav Isaksen 66′, Fisayo Dele-Bashiru 89′

Lazio przyjechało do Turynu jako drużyna z czołówki i wyjechało ze zwycięstwem, które trudno zlekceważyć. Oliver Provstgaard dał gościom prowadzenie głową po dośrodkowaniu Mattii Zaccagniego ze stałego fragmentu gry. Juventus do przerwy nie odpowiedział, a tuż przed zejściem do szatni miał jeszcze szczęście, kiedy po uderzeniu Nuno Tavaresa i rykoszecie piłka trafiła w poprzeczkę. Luciano Spalletti oglądał mecz z trybun z powodu zawieszenia, natomiast jego zespół miał ogromne problemy ze stworzeniem zagrożenia pod bramką Lazio. Gustav Isaksen podwyższył w 66. minucie po podaniu Tavaresa, a tuż przed końcem Fisayo Dele-Bashiru przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i ustalił wynik na 3:0. Lazio zrównało się z Interem punktami i potwierdziło, że dobry początek sezonu ma oparcie także w występach przeciwko silniejszym przeciwnikom. Drużyna Gennaro Gattuso pozostaje niepokonana, a Juventus ma na koncie zaledwie 11 punktów. Do obu liderów traci już osiem.

Monza 4:0 Cagliari

Gole: Eddy Kouadio 39′, Gustavo Varela 47′, 79′, James Robinson 66′

Cagliari przyjechało do Monzy po czterech kolejnych meczach bez porażki i z zaledwie trzema straconymi bramkami w całym sezonie. Początek nie zapowiadał katastrofy, bo goście mieli dobre okazje, jednak Noel Törnqvist zatrzymał zarówno M’Balę Nzolę, jak i Antoine’a Mendy’ego. Jeszcze przed przerwą prowadzenie Monzy dał Eddy Kouadio. Cagliari zmarnowało swoje szanse, a później praktycznie przestało stwarzać zagrożenie. Druga połowa należała już do Gustavo Vareli. Napastnik najpierw trafił na 2:0, później przygotował bramkę Robinsonowi, a w końcówce sam dobił piłkę odbitą od słupka po uderzeniu kolegi. Dwa gole i asysta sprawiły, że stał się najważniejszą postacią tego spotkania. Monza ma siedem punktów, a Varela już sześć ligowych trafień. Gospodarze odnieśli przy okazji najwyższe zwycięstwo w swojej historii występów w Serie A.

Parma 0:3 Torino

Gole: Giovanni Simeone 4′, 69′, Che Adams 24′

Torino szybko ustawiło sobie ostatni mecz kolejki. Giovanni Simeone strzelił już w czwartej minucie, wykorzystując dośrodkowanie Rafika Belghalego. Dwadzieścia minut później Che Adams głową podwyższył prowadzenie i Parma jeszcze przed przerwą znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Gospodarze mieli swoje okazje, zwłaszcza za sprawą Cristiana Romero, ale nie potrafili pokonać Luisa Perriego. Najefektowniejszy moment przyszedł jednak dopiero w drugiej połowie. Simeone uderzył z niemal 30 metrów pod poprzeczkę i zdobył swoją drugą bramkę. Argentyńczyk przed tym spotkaniem nie miał w sezonie ani jednego ligowego gola, a zakończył wyjazd z dubletem. Parma odpowiedziała trafieniem Matiji Frigana, lecz zostało ono anulowane po analizie VAR z powodu spalonego. Torino wygrało 3:0 i odniosło drugie kolejne zwycięstwo. Alberto Gilardino z kolei przegrał drugi mecz w roli trenera Parmy, ponownie różnicą trzech bramek.

Piłkarz kolejki: Antonio Raimondo

Filip Stanković obronił rzut karny De Bruyne’a, Gustavo Varela miał udział przy trzech bramkach Monzy, Giovanni Simeone strzelił dwa gole w Parmie, a Piotr Zieliński pomógł Interowi odwrócić losy spotkania z Bolonią. Wybór pada jednak na Antonio Raimondo, który hat-trickiem zapewnił Frosinone zwycięstwo nad Sassuolo. Przy jego trafieniach nie da się pominąć błędów Muricia, ale napastnik wykorzystał je bez wahania, a po przerwie zdobył jeszcze bramkę, która odebrała rywalom szansę na dalszą pogoń. Pierwszy hat-trick w Serie A, siedem goli po siedmiu kolejkach i prowadzenie w klasyfikacji strzelców to wystarczające uzasadnienie naszego wyboru.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →