Górnik Zabrze zremisował z Fenerbahçe 1:1 i odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Polski przegrali dwumecz 1:2, jednak w rewanżu zaprezentowali się znacznie lepiej niż tydzień wcześniej w Stambule. Przy Roosevelta potrafili stworzyć tureckiemu faworytowi problemy, lecz do doprowadzenia przynajmniej do dogrywki zabrakło drugiej bramki.
Spotkanie mogło ułożyć się dla gospodarzy najgorzej, jak tylko było to możliwe. Już w ósmej minucie Lukas Sadílek starł się w polu karnym z Milanem Škriniarem. Belgijski sędzia Lothar D’Hondt początkowo nie przerwał gry, ale po obejrzeniu powtórki wskazał na jedenasty metr i ukarał pomocnika Górnika żółtą kartką. Anderson Talisca nie zmarnował rzutu karnego, dając Fenerbahçe dwubramkową przewagę w dwumeczu. Zabrzanie nie zareagowali nerwowo. Po kilkuminutowej przerwie spowodowanej zadymieniem stadionu stopniowo przenieśli grę na połowę rywala. Najbliżej wyrównania był Erik Janža, którego mocne uderzenie z rzutu wolnego obronił Mert Günok. Bramkarz Fenerbahçe poradził sobie również ze strzałami Erika Prekopa oraz Sadílka w doliczonym czasie pierwszej połowy. Napór przyniósł efekt w dziesiątej dodatkowej minucie. Po dośrodkowaniu Janžy piłkę próbował uderzyć Yvan Ikia Dimi, futbolówka odbiła się jeszcze w polu karnym, a do niej dopadł Michal Sáček. Czech płaskim strzałem pokonał Günoka i przywrócił Górnikowi nadzieję na odwrócenie losów rywalizacji.
Górnik Zabrze o bramkę od dogrywki
W przerwie Fenerbahçe dokonało dwóch zmian. Marco Asensio i Irfan Can Kahveci ustąpili miejsca bardziej pracowitemu w środku pola İsmailowi Yüksekowi oraz Masonowi Greenwoodowi. Goście zaczęli lepiej kontrolować tempo spotkania, choć nie zamknęli Górnikowi drogi do bramki. Po godzinie gry groźnie uderzał wprowadzony Maksym Chłań, a później Günoka sprawdził także Peter Federico González. Z drugiej strony Philipp Schulze zatrzymał İsmaila Yükseka, natomiast Talisca nie wykorzystał kilku okazji do zdobycia drugiej bramki. W końcówce Górnikowi zabrakło dokładności pod polem karnym. Zabrzanie próbowali przyspieszyć grę po wejściu Sondre Lisetha, Maksyma Chłania, Petera Federico i Bruno Durdova, ale Fenerbahçe umiejętnie przerywało akcje oraz oddalało zagrożenie od własnej bramki. Turecki zespół nie zdominował rewanżu tak jak pierwszego spotkania, lecz skutecznie obronił zaliczkę. Czy Turcy byli lepsi w dwumeczu? Tak, zwłaszcza w pierwszym spotkaniu. Górnik Zabrze miał swoje szanse w rewanżu, ale nie zdołał strzelić gola, który doprowadziłby do dogrywki. Wicemistrz Polski nie był faworytem rywalizacji i trudno o wielką rozpacz. Przy odrobinie szczęścia kolejna runda kwalifikacji Ligi Mistrzów mogła okazać się jednak realna…
Odpadnięcie z Ligi Mistrzów nie kończy europejskiego sezonu Górnika. Zabrzanie przenoszą się do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy, w której zmierzą się ze zwycięzcą dwumeczu Ferencváros – FC Twente. Po pierwszym spotkaniu Węgrzy prowadzą 2:1, a rewanż odbędzie się 30 lipca. Pierwszy mecz kolejnej rundy Górnik rozegra 6 sierpnia na wyjeździe, natomiast rewanż tydzień później w Zabrzu.



