Kacper Sezonienko jest bliski transferu z Lechii Gdańsk do Hellasu Verona. Według informacji Alfredo Pedulli negocjacje przyspieszyły, a kluby dzieli już niewiele od ostatecznego porozumienia. 23-letni zawodnik ma udać się do Włoch na testy medyczne. Jeśli nie pojawią się komplikacje, podpisze kontrakt ze spadkowiczem z Serie A.
Hellas interesował się Polakiem od kilku tygodni. Pierwsza oferta wynosiła około miliona euro oraz kolejnych 500 tysięcy w bonusach, ale została odrzucona przez prezesa Lechii Paolo Urfera. Gdańszczanie liczyli na lepsze warunki i najwyraźniej dopięli swego. Ostateczna kwota nie jest jeszcze znana, jednak według najnowszych ustaleń ma przekroczyć milion euro. Do podstawowej sumy zostaną również dołączone dodatki uzależnione od realizacji określonych celów. Pozycję negocjacyjną Lechii wzmacnia kontrakt zawodnika. W lutym Sezonienko przedłużył umowę aż do czerwca 2030 roku, dlatego klub nie znajdował się pod presją związaną z jej szybkim wygaśnięciem. Pieniądze ze sprzedaży są jednak gdańszczanom bardzo potrzebne. Na klubie ciążą zakazy uniemożliwiające rejestrowanie nowych piłkarzy do czasu uregulowania zaległości. Transfer może pomóc w rozwiązaniu części problemów, choć sam wpływ pieniędzy nie oznacza automatycznego zniesienia sankcji.
Lechia Gdańsk zarobi, Polak z zagranicznych wyzwaniem
Sezonienko jest wychowankiem AP Ostróda, a do akademii Lechii trafił jako 15-latek. Pierwsze poważne doświadczenie w seniorskim futbolu zdobywał na wypożyczeniu w Bytovii Bytów, dla której strzelił pięć goli w 32 spotkaniach II ligi. Od sezonu 2021/22 regularnie występował już w pierwszym zespole Lechii. W jego barwach rozegrał 147 meczów i zdobył 13 bramek. Najlepsze liczby osiągnął w poprzednich rozgrywkach. W 31 spotkaniach Ekstraklasy strzelił pięć goli, zanotował dwie asysty i spędził na boisku 1800 minut. Nie uchronił drużyny przed spadkiem, ale należał do niewielkiej grupy bardziej doświadczonych zawodników, którzy pozostali w klubie i rozpoczęli z nim sezon I ligi. Zagrał także w przegranym 0:3 meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. We wtorek zabrakło go już na treningu, co miało związek z finalizowanym transferem, a nie problemami zdrowotnymi. Mierzący 190 centymetrów piłkarz może występować na obu skrzydłach oraz jako środkowy napastnik. Nie jest klasycznym egzekutorem, ale daje trenerowi kilka możliwości ustawienia ofensywy. Dobrze atakuje wolną przestrzeń, potrafi wykorzystać warunki fizyczne i pracuje bez piłki. W Weronie będzie musiał przede wszystkim poprawić regularność oraz skuteczność.
Kierunek może zaskakiwać, ponieważ Sezonienko nie należał do grona gwiazd Ekstraklasy. Hellas również ma jednak za sobą spadek i przebudowuje zespół przed walką o powrót do Serie A. Włosi sprowadzają zawodnika z potencjałem do dalszego rozwoju, natomiast Lechia przeprowadza potrzebną finansowo transakcję na korzystnych warunkach. Do zamknięcia operacji pozostały badania oraz podpisanie dokumentów.



