Filip Szymczak został nowym piłkarzem Zagłębia Lubin. 24-letni napastnik przeniósł się z Lecha Poznań na zasadzie transferu definitywnego i podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2029 roku. Według informacji Szymona Janczyka „Miedziowi” zapłacili za niego około 250 tysięcy euro. Dla Szymczaka to koniec długiego rozdziału przy Bułgarskiej. W Lechu spędził większą część kariery, zdobył dwa mistrzostwa Polski i miał udział w europejskiej przygodzie zespołu z sezonu 2022/23, zakończonej ćwierćfinałem Ligi Konferencji. W Ekstraklasie uzbierał już 100 meczów, 10 goli i 6 asyst. Problem w tym, że od pewnego czasu bardziej mówiło się o jego potencjale niż postawie na boisku.
Ostatni sezon miał być dla niego szansą na odbicie. Szymczak trafił na wypożyczenie do Royal Charleroi, ale belgijski kierunek kompletnie nie wypalił. Filip teoretycznie powinien wrócić na Bułgarską, ale trudno było zakładać, że Lech jeszcze raz poważnie postawi na napastnika. Szymczak miał kontrakt do końca czerwca 2027 roku, ale jego sytuacja była czytelna — albo kolejna próba odbudowy gdzie indziej, albo dalsze tkwienie na marginesie. Wcześniej pojawiały się informacje o zainteresowaniu GKS-u Katowice, czyli klubu, w którym grał już dwukrotnie. W pewnym momencie przewijał się temat Jagiellonii Białystok. Finalnie konkretniejsze okazało się Zagłębie Lubin.
Lech Poznań sprzedaje za bezcen
Miedziowi nie bawili się w żadne wypożyczenia. Wyłożyli na stół 250 tysięcy euro i teraz to oni będą gospodarować 24-letnim napastnikiem. Filip Szymczak będzie miał szansę na regularne występy w PKO BP Ekstraklasie, a tych w swoim CV ma już równo 100. Liczby może nie powalają (10 goli), ale warto pamiętać, że Poznaniak nigdy nie był w stu procentach podstawowym wyborem. W Lechu wpuszczano go z ławki i nieraz rzucano po skrzydłach. W GKS-ie Katowice był zmiennikiem Adama Zrelaka. Wydaje się, że Zagłębie Lubin to będzie ten klub, w którym Szymczak dostanie szansę z prawdziwego zdarzenia.
Zagłębie bierze napastnika z doświadczeniem, ale też z wyraźnym znakiem zapytania. Filip Szymczak ma 24 lata, ponad sto meczów w Ekstraklasie, a zarazem dłuższy okres rozczarowań. W Lubinie będzie rywalizował między innymi z Levente Szabó, Michalisem Kosidisem i Mihaelem Mlinariciem. Kolejorz wierzył, że będzie to kolejny zawodnik, którego z dużym zyskiem uda się sprzedać zagranicę. Niestety, Szymczak sportowo nie zdołał obronić tezy o swoim potencjale. Angaż w Zagłębiu Lubin to prawdopodobnie ostatnia szansa, by zaistnieć na poważnie w Ekstraklasie.
Dla klubowych mediów po transferze mówił o tym, co chciałby wnieść do drużyny: Na pewno doświadczenie, które zdobyłem na boiskach Ekstraklasy i na wypożyczeniu w Belgii. Ponadto trochę jakości, spokoju i nowej pozytywnej energii, która pomoże zespołowi wnieść się na jeszcze wyższy poziom.

