Krzysztof Ratajski awansował do drugiej rundy turnieju International Darts Open 2026 po zwycięstwie 6:4 nad Cristo Reyesem. Był to bardzo ważny mecz dla Polaka, ponieważ kilka tygodni wcześniej przegrał z Hiszpanem podczas turnieju w Wieze. Tym razem Ratajski zdołał się zrewanżować i pokazał dużą odporność psychiczną.
Spotkanie od samego początku było bardzo wyrównane. Już w pierwszym legu kibice mogli zobaczyć świetne zakończenie w wykonaniu Ratajskiego. Polak zamknął lega ze 126 punktów trafiając w sam środek tarczy, czyli bulla. Dzięki temu szybko objął prowadzenie i dobrze wszedł w mecz. W kolejnych legach obaj zawodnicy często przełamywali swoje rzuty. Zarówno Ratajski, jak i Reyes mieli problemy ze skutecznością na podwójnych, przez co pojawiało się sporo błędów. Hiszpan zdobywał czasami wyższe punktacje, ale brakowało mu regularności. Polski zawodnik potrafił to wykorzystać i utrzymywał się w grze.
Najważniejszy moment meczu nastąpił przy stanie 4:3 dla Ratajskiego. Reyes miał kilka okazji, aby powiększyć swoją przewagę i być bardzo blisko zwycięstwa, jednak nie potrafił trafiać podwójnych. Polak zachował spokój i wygrał bardzo ważnego lega. Chwilę później ponownie przełamał rywala i był już o krok od awansu.
Końcówka spotkania należała do Ratajskiego. Polski Orzeł grał pewniej i nie pozwolił Hiszpanowi wrócić do meczu. Ostatecznie wygrał 6:4 i zameldował się w drugiej rundzie International Darts Open w Riesie. Statystyki pokazują, że mecz nie był idealny pod względem poziomu. Ratajski osiągnął średnią 86,60, a Reyes 87,22. Kluczowa okazała się jednak skuteczność na podwójnych. Polak wykorzystał 6 z 17 prób, natomiast Hiszpan tylko 4 z 23. To właśnie te błędy Reyesa sprawiły, że zwycięstwo trafiło do Polaka.
W drugiej rundzie Krzysztofa Ratajskiego czeka bardzo trudne zadanie. Jego rywalem będzie Stephen Bunting, który jest jednym z najlepszych zawodników na świecie. Kibice liczą jednak, że Polski Orzeł ponownie pokaże charakter i sprawi kolejną niespodziankę.

