Cracovia pracuje nad CZTEREMA transferami. 3-krotny mistrz kraju i potencjalny rekordzista?

Końcówka zimowego okna transferowego będzie należała do Cracovii? To niewykluczone. Według doniesień medialnych Pasy prowadziły rozmowy w sprawie pozyskania nowego bramkarza oraz nowego napastnika — a może… napastników?

Cracovia szuka(ła) nowego bramkarza

Nowym golkiperem Cracovii nie zostanie Martin Jedlička. Nazwisko 28-letniego Czecha przywołali dziennikarze „Przeglądu Sportowego”. Cracovia miała intensywnie pracować nad tym ruchem, jednak jednokrotny reprezentant kraju trafił ostatecznie na wypożyczenie z Viktorii Pilzno do Baníka Ostrawa. Według chorwackich źródeł (germinijak.hr), Pasy są bliskie wypożyczenia Ivana Nevisticia – 27-letniego bramkarza Dinama Zagrzeb. Golkiper kosztował swego czasu 3 mln euro, w listopadzie zakładał nawet opaskę kapitana Dinama. Po powrocie Dominika Livakovicia — legendy chorwackiego futbolu, perspektywy na grę w Zagrzebiu są znikome. Stąd właśnie pomysł przenosin do Ekstraklasy.

REKLAMA

Wciąż niejasny pozostaje temat kameruńskiego napastnika z Izraela. Jean Batoum pojawił się jako nieoczekiwana opcja dla krakowskiego klubu, a plotki zostały potwierdzone przez polskie źródła – m.in. Piotra Koźmińskiego. Nie słychać jednak konkretnych informacji, kiedy angaż 23-latka mógłby zostać sfinalizowany.

Grek nie musi być taki drogi

Być może Kameruńczyk jest jedynie opcją rezerwową. Szwajcarski „Blick” informuje bowiem, że Cracovia zainteresowała się Georgiosem Koutsiasem z FC Lugano. Mowa o wiceliderze ligi szwajcarskiej i jednym z jego najcenniejszych zawodników. 22-letni Grek jest wyceniany przez serwis Transfermarkt na 2,5 mln euro. Co ciekawe, jego karierę prowadzi poznańska Fabryka Futbolu, więc polskie tropy rzeczywiście istnieją. Trzy lata temu Koutsias trafił do Chicago Fire za ponad 2 mln euro, ale MLS nie podbił: rozegrał tam co prawda 57 spotkań, jednak zdobył tylko 5 bramek, co – jak na środkowego napastnika, typową „dziewiątkę” – nie robi wrażenia.

W poprzednim sezonie był wypożyczony do Szwajcarii, a miesiąc temu przeniósł się tam definitywnie na zasadzie wolnego transferu. Jesienią zdobył trzy ligowe bramki. Był wykorzystywany głównie w rotacji, czasem nawet w roli skrzydłowego. Trudno uwierzyć w doniesienia, zgodnie z którymi Cracovia musiałaby zapłacić za Greka nawet 3 mln euro. W praktyce mówimy o piłkarzu z potencjałem – stosunkowo młodym (22 lata), ale zarazem takim, który nie ma pewnego miejsca w składzie klubu ze Szwajcarii. Perspektywy na kompromis przy rozsądnej kwocie odstępnego – być może w okolicach miliona euro – wydają się realne.

Warto dodać, że angaż Wiktora Bogacza, który już przed tygodniem miał być pewny, nadal nie został ogłoszony. Cracovia pracuje więc nad sprowadzeniem nawet trzech środkowych napastników. Czy wszyscy trzej trafią do Krakowa? A może to trzy opcje, z których wybrana zostanie tylko jedna? Na razie doniesienia medialne robią kibicom „smaka”, ale konkretów wciąż brakuje. Gdybyśmy mieli dziś bawić się we wróżenie z fusów, Cracovia lada moment będzie miała nowego bramkarza i nowego napastnika. Nevistić zostanie wypożyczony z Dinama Zagrzeb. W ataku opcji jest kilka i trudno przewidzieć, na którą Pasy się zdecydują.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    144,361FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ