Ojciec Neymara został nowym dyrektorem generalnym Santosu, choć już od wielu miesięcy miał znaczący wpływ na funkcjonowanie brazylijskiego klubu. Jego firma pomogła spłacić zadłużenie wobec AS Monaco, przejęła prawa do części powierzchni reklamowych na strojach piłkarzy i zaangażowała się w modernizację infrastruktury. Teraz Neymar da Silva Santos będzie oficjalnie uczestniczył w zarządzaniu klubem, odpowiadając między innymi za sprawy sportowe, marketing i rozwój biznesu. Umowa obowiązuje jednak tylko do końca grudnia, a jej ewentualne przedłużenie zależy od wyniku wyborów prezesa. Co więcej, tego samego dnia wygasa również kontrakt jego syna.
Neymar wrócił do Santosu w styczniu 2025 roku, niemal dwanaście lat po wyjeździe do Barcelony. Brazylijski klub odzyskał zawodnika, którego sprzedaż w 2013 roku rozpoczęła jedną z najbardziej rozpoznawalnych karier piłkarskich ostatnich kilkunastu lat, ale wraz z nim otrzymał również dostęp do biznesowego zaplecza rodziny. Ojciec piłkarza, stojący na czele NR Sports, stopniowo angażował się w coraz więcej przedsięwzięć związanych z funkcjonowaniem Santosu. Pomagał pozyskiwać sponsorów, uczestniczył w projektach modernizacji infrastruktury, a w sierpniu tego roku jego firma wyłożyła pieniądze niezbędne do rozwiązania poważnego problemu finansowego. W piątek 6 listopada prezes Marcelo Teixeira powierzył mu stanowisko CEO, czyli dyrektora generalnego. Funkcja pozostawała nieobsadzona od maja 2025 roku, kiedy z klubem rozstał się Pedro Martins.
12 milionów reali w zamian za reklamy na koszulkach
Najlepszym przykładem dotychczasowych relacji Santosu z rodziną Neymara jest porozumienie zawarte pod koniec sierpnia. Klub musiał uregulować zadłużenie wobec AS Monaco, wynikające z transferu Jeana Lucasa w 2023 roku. Francuzi domagali się zapłaty ponad dwóch milionów euro, a sprawa zakończyła się nałożeniem przez FIFA zakazu rejestrowania nowych zawodników. Sankcja obowiązywała od lipca i poważnie utrudniała Santosowi działania na rynku transferowym. Rozwiązanie znaleziono dzięki NR Sports, która przekazała około 12 milionów reali na spłatę należności. Po uregulowaniu długu klub odzyskał możliwość rejestrowania piłkarzy, co pozwoliło między innymi doprowadzić do sprowadzenia Arthura Melo. Były pomocnik Barcelony i Juventusu trafił do Santosu z rekomendacji samego Neymara.
Firma jego ojca nie przekazała jednak pieniędzy bez oczekiwania korzyści biznesowych. W zamian otrzymała możliwość wykorzystania lub komercyjnego zagospodarowania sześciu powierzchni reklamowych na strojach meczowych Santosu. Obejmowały one między innymi getry, spodenki, fragmenty koszulki oraz miejsce w okolicach numeru zawodnika. Według ustaleń Globo klub wyceniał potencjał tych powierzchni na 18–20 milionów reali rocznie, przy założeniu znalezienia odpowiednio atrakcyjnych sponsorów. Porozumienie przewidywało, że NR Sports najpierw odzyska zainwestowane 12 milionów, natomiast ewentualna nadwyżka zostanie podzielona między przedsiębiorstwo a Santos. Oznacza to, że firma rodziny Neymara nie tylko pomogła klubowi pozbyć się zadłużenia, ale jednocześnie uzyskała dostęp do części jego przychodów reklamowych.
Pierwsze efekty tej współpracy były widoczne już we wrześniu. Na strojach Santosu pojawiły się oznaczenia NR Sports, Instituto Projeto Neymar Jr. oraz marka Pelé, do której prawa biznesowe rodzina piłkarza nabyła w 2025 roku. W październiku ogłoszono natomiast umowę z Torcedor Premiado, którego logo trafiło na spodenki zawodników. Porozumienie wynegocjowano przy udziale NR Sports, a jego wartość dla klubu ma zależeć między innymi od liczby kibiców korzystających z oferowanego programu. Santos otrzymał więc finansowe wsparcie w krytycznym momencie, ale część przyszłych możliwości zarobkowych związał z przedsiębiorstwem należącym do rodziny swojego zawodnika. Na tym działalność Neymara seniora się nie kończyła. Przedsiębiorca uczestniczył również w pozyskiwaniu partnerów finansujących modernizację szatni i trybun Vila Belmiro, a także rozbudowę infrastruktury akademii w ośrodku CT Rei Pelé. Wartość ostatniego przedsięwzięcia oszacowano na osiem milionów reali. NR Sports otrzymała ponadto przestrzeń na stadionie, gdzie urządzono specjalną strefę poświęconą karierze Neymara. Jeszcze przed piątkową nominacją trudno było więc traktować jego ojca wyłącznie jako przedstawiciela jednego z zawodników. Był równocześnie partnerem biznesowym, pośrednikiem w rozmowach ze sponsorami i człowiekiem, którego wsparcie pozwoliło władzom Santosu rozwiązać problem z FIFA.
Neymar senior będzie zarządzał klubem. Jak duże otrzyma uprawnienia?
Nowy dyrektor generalny ma uczestniczyć w zarządzaniu poszczególnymi działami Santosu, przede wszystkim pionem sportowym, marketingiem i rozwojem nowych przedsięwzięć biznesowych. Nie oznacza to zastąpienia dotychczasowych menedżerów. Alexandre Mattos nadal będzie odpowiadał za sprawy piłkarskie, a Caio Lacerda pozostanie w dziale marketingu. Według UOL Neymar senior zamierza skoncentrować się na profesjonalizacji zarządzania i zwiększaniu przychodów, wykorzystując popularność swojego syna oraz potencjał komercyjny marki Pelé. Nie ma natomiast planów przejęcia Santosu przez rodzinę Neymara ani przekształcenia klubu w spółkę piłkarską SAF w związku z samą nominacją.
Interesująca pozostaje kwestia faktycznej władzy nowego CEO. Statut Santosu nie wymienia wprost tego stanowiska, a zarządzanie klubem pozostaje w kompetencjach Komitetu Zarządzającego, któremu przewodniczy Marcelo Teixeira. Neymar senior nie otrzymuje zatem automatycznie uprawnień pozwalających podejmować decyzje ponad prezesem. Jednocześnie brazylijskie media zwracają uwagę na artykuł 77 statutu, przewidujący pełnoetatowe i wyłączne zaangażowanie zawodowe osób zatrudnionych w administracji wykonawczej. Santos nie wyjaśnił dotychczas szczegółowo, jak ten wymóg będzie realizowany w przypadku przedsiębiorcy, który nadal prowadzi własne interesy związane między innymi z wizerunkiem syna oraz marką Pelé. To szczególnie istotne w kontekście wcześniejszych umów z NR Sports. Neymar senior będzie bowiem uczestniczył w zarządzaniu klubem, z którym jego firma zawarła już porozumienia dotyczące reklam, praw wizerunkowych i przedsięwzięć komercyjnych. Nie przesądza to o występowaniu konfliktu interesów, ale stawia przed władzami Santosu konkretne pytanie: na jakich zasadach mają być podejmowane decyzje dotyczące współpracy z przedsiębiorstwem zarządzanym przez jednego z najważniejszych klubowych menedżerów? Szczegółowe określenie kompetencji i zasad zatwierdzania takich umów będzie miało większe znaczenie niż samo nadanie ojcu Neymara prestiżowego stanowiska.
Oprócz funkcji CEO przedsiębiorca obejmie również prezesurę Instituto Meninos da Vila, organizacji zajmującej się wspieraniem młodych talentów i współpracą z dawnymi gwiazdami Santosu. To kolejny obszar klubowej działalności, na który rodzina Neymara będzie miała bezpośredni wpływ. Warto przy tym przypomnieć, że stanowisko dyrektora generalnego nie jest w Santosie nowością. W czerwcu 2024 roku objął je Paulo Bracks, później zastąpiony przez Pedro Martinsa. Od odejścia tego ostatniego w maju 2025 roku klub nie miał CEO, a najważniejsze decyzje dotyczące futbolu podejmowali przede wszystkim Teixeira i Mattos.
Wybory prezesa rozstrzygną o przyszłości ojca i syna
Kontrakt Neymara seniora obowiązuje do 31 grudnia 2026 roku. Nie jest to przypadkowy termin, ponieważ 12 grudnia w Santosie odbędą się wybory prezesa. Marcelo Teixeira przygotowuje się do ubiegania o kolejną kadencję, choć na moment ogłoszenia nominacji nie zgłosił jeszcze oficjalnie swojej kandydatury. Według brazylijskich mediów zwycięstwo obecnego prezesa oznaczałoby kontynuację współpracy z ojcem Neymara, potencjalnie przez następne trzy lata. Wygrana któregoś z przedstawicieli opozycji najprawdopodobniej doprowadziłaby natomiast do zakończenia jego pracy na stanowisku CEO. Przedsiębiorca podejmuje więc obowiązki, nie mając pewności, czy będzie je wykonywał dłużej niż przez kilka tygodni.
Co istotne, również umowa samego Neymara wygasa z końcem grudnia. Brazylijczyk rozegrał w obecnym sezonie 27 spotkań, zdobył dziesięć bramek i zanotował osiem asyst. Przed zakończeniem rozgrywek czekają go jeszcze cztery mecze ligowe, a ewentualne przedłużenie kontraktu zostanie rozpatrzone dopiero po wyborach. Kwestia jego dalszej gry w Santosie ma znaczenie nie tylko sportowe. Klub ponosi wysokie koszty związane z obecnością 34-latka, obejmujące zarówno wynagrodzenie, jak i zobowiązania wynikające z umowy dotyczącej praw do wizerunku. Te ostatnie obsługuje właśnie NR Sports. Według Globo Santos uzgodnił już wcześniej rozłożenie części zadłużenia wobec rodziny piłkarza na raty, których spłata może potrwać nawet 80 miesięcy. W podobnej sytuacji znajdują się Philippe Coutinho i Arthur Melo, których kontrakty również wygasają z końcem roku. Obaj trafili do klubu przy istotnym udziale Neymara, co dodatkowo pokazuje jego znaczenie przy budowaniu obecnej kadry. Nowe kierownictwo Santosu będzie musiało zatem rozstrzygnąć nie tylko przyszłość największej gwiazdy, ale także kilku zawodników sprowadzonych dzięki jej kontaktom i zaangażowaniu.
Grudniowe wybory zdecydują więc o znacznie większej liczbie spraw niż obsada stanowiska prezesa. Santos musi ustalić, czy zamierza kontynuować model współpracy, w którym rodzina Neymara odgrywa ważną rolę zarówno na boisku, jak i w klubowych finansach. Dotychczas jej wsparcie przynosiło wymierne korzyści, czego najlepszym przykładem była spłata zadłużenia wobec Monaco i zniesienie zakazu transferowego. Z drugiej strony skala biznesowych powiązań staje się coraz większa, a nowa funkcja Neymara seniora wymaga jasnego rozdzielenia interesów klubu od interesów jego przedsiębiorstwa. Na razie nie wiadomo nawet, czy po 31 grudnia w Santosie pozostaną zarówno nowy dyrektor generalny, jak i jego syn.


