Vinícius nie przypomina samego siebie. Real Madryt może odstawić Brazylijczyka na boczny tor

Jeden gol w dwunastu spotkaniach, sześć kolejnych występów bez bramki lub asysty i coraz większe problemy z dryblingiem. Vinícius Júnior przeżywa jeden z najtrudniejszych okresów od momentu przeprowadzki do Realu Madryt, a jego dotychczasowa pozycja w zespole przestaje być niepodważalna. Według hiszpańskiego „El Debate” Brazylijczyk zdaje sobie sprawę ze słabej dyspozycji i pracuje nad powrotem do optymalnej formy. José Mourinho zamierza mu pomóc, ale jednocześnie jasno zaznacza, że dobro drużyny pozostaje ważniejsze od interesów poszczególnych zawodników.

Jeszcze niedawno trudno było wyobrazić sobie ofensywę Realu Madryt bez Viníciusa. Brazylijczyk należał do najważniejszych zawodników drużyny, która dwukrotnie triumfowała w Lidze Mistrzów, a jego indywidualne akcje regularnie przesądzały o wynikach najważniejszych spotkań. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W obecnym sezonie 26-latek rozegrał dwanaście oficjalnych meczów, w których zdobył jedną bramkę i zanotował trzy asysty. Jedyne trafienie zaliczył jeszcze 26 sierpnia przeciwko Realowi Sociedad, natomiast ostatni bezpośredni udział przy golu miał 12 września w spotkaniu z Rayo Vallecano. Od tamtej pory sześciokrotnie pojawiał się na boisku, ale ani razu nie wpisał się do protokołu jako strzelec lub asystent. Szczególnie niepokojąco wygląda jego dorobek w Lidze Mistrzów, gdzie po czterech kolejkach nadal ma zerowy bilans bramek i ostatnich podań.

Vinícius przestał dryblować? Statystyki pokazują skalę problemu

W środę Real Madryt pokonał AEK Ateny 3:2, odrabiając straty dzięki trafieniom Jude’a Bellinghama, Kyliana Mbappé i Federico Valverde. Vinícius rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, ale nie miał większego wpływu na końcowy rezultat. Przez 81 minut gry podjął zaledwie jedną próbę dryblingu i zakończył ją niepowodzeniem. Jeszcze bardziej zastanawiające są statystyki z poprzednich występów w Champions League. Przeciwko Romie i RB Lipsk Brazylijczyk nie podjął nawet jednej próby minięcia przeciwnika. Jak zauważył „El País”, były to pierwsze dwa kolejne mecze w Lidze Mistrzów, w których zawodnik Realu nie zdecydował się na żaden drybling, mimo że wcześniej rozegrał w tych rozgrywkach 85 spotkań.

Liczby robią wrażenie przede wszystkim w zestawieniu z wcześniejszymi osiągnięciami 26-latka. W finale Ligi Mistrzów przeciwko Borussii Dortmund w 2024 roku Vinícius aż piętnastokrotnie próbował minąć rywala, a osiem takich akcji zakończyło się powodzeniem. Identyczną liczbę prób zanotował w marcu 2025 roku przeciwko Atlético Madryt. Brazylijczyk nawet w słabszych spotkaniach potrafił wielokrotnie podejmować ryzyko, zmuszając przeciwników do ciągłej koncentracji. Obecnie coraz częściej rezygnuje z pojedynków, które przez lata stanowiły podstawę jego gry. W trzech ostatnich występach w Champions League nie zaliczył ani jednego udanego dryblingu. Nie oznacza to oczywiście, że Vinícius zupełnie zatracił umiejętność mijania przeciwników. W rozgrywkach ligowych nadal podejmuje takie próby i potrafi wygrywać pojedynki. Problem dotyczy przede wszystkim częstotliwości oraz skuteczności jego akcji na najwyższym poziomie. W Lidze Mistrzów Brazylijczyk rozegrał dotychczas 297 minut, nie zdobył bramki, nie zanotował asysty, a w ostatnich tygodniach niemal przestał stanowić zagrożenie w sytuacjach jeden na jednego.

Yan Diomande coraz większym problemem dla Viníciusa

Słabsza dyspozycja Brazylijczyka zbiegła się z rosnącą pozycją Yana Diomande. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej przebojem wdarł się do podstawowego składu Realu Madryt i obecnie prezentuje znacznie lepszą formę od starszego kolegi. Podczas spotkania z AEK, występując na prawym skrzydle, podjął siedem prób dryblingu, z których cztery zakończyły się powodzeniem. Vinícius w tym samym meczu spróbował minąć przeciwnika tylko raz, bez powodzenia. Różnica nie sprowadza się jednak wyłącznie do statystyk z jednego spotkania. Mourinho ma obecnie do dyspozycji skrzydłowego, który dobrze radzi sobie na obu flankach, a zdaniem „El Debate” szczególnie efektywny jest po lewej stronie. To właśnie tam przez lata niepodważalną pozycję miał Vinícius. Teraz trener musi zastanowić się, czy dalsze stawianie na Brazylijczyka rzeczywiście daje zespołowi największe korzyści. Tym bardziej że Diomande nie jest jedynym konkurentem do gry w ofensywie. O minuty walczą również Brahim Díaz i Endrick.

Wcześniej Vinícius mógł liczyć na miejsce w podstawowej jedenastce nawet w okresach słabszej dyspozycji. Jego doświadczenie, dorobek oraz umiejętność decydowania o najważniejszych meczach przemawiały na jego korzyść. Mourinho nie zamierza jednak traktować przeszłości jako wystarczającego argumentu przy ustalaniu składu. Już przeciwko AEK zdecydował się zdjąć Brazylijczyka, kiedy Real potrzebował większej dynamiki w ofensywie. Po jego zejściu madrytczycy zdobyli zwycięską bramkę za sprawą Federico Valverde.

Mourinho chce odbudować Brazylijczyka. Ale nie za wszelką cenę

Według informacji „El Debate” Vinícius zdaje sobie sprawę, że jego obecna forma pozostawia wiele do życzenia. W klubie problem postrzegany jest przede wszystkim w kategoriach sportowych. Sztab szkoleniowy pracuje nad odzyskaniem przez Brazylijczyka dawnej szybkości, dynamiki i pewności siebie, które pozwalały mu regularnie wygrywać pojedynki z obrońcami. Dodatkowe zajęcia mają pomóc zawodnikowi odzyskać atuty, dzięki którym przez kilka sezonów należał do najlepszych skrzydłowych świata. Co istotne, sam Mourinho nie zamierza przekreślać Viníciusa. Podczas piątkowej konferencji prasowej przed spotkaniem z Valencią portugalski szkoleniowiec przypomniał, że zawodnicy tej klasy potrafią odzyskiwać formę nawet po dłuższych okresach niepowodzeń. Podkreślił jednak, że nie będzie podejmował decyzji korzystnych dla jednego piłkarza kosztem całego zespołu. Przyznał również, że gdyby występ Viníciusa przeciwko AEK oceniać według standardów przeciętnego zawodnika, można byłoby uznać go za dobry. Od Brazylijczyka oczekuje się jednak znacznie więcej.

Warto przy tym pamiętać, że 26-latek nie miał w ostatnich tygodniach wielu okazji do regularnej gry. Czerwona kartka otrzymana 10 października przeciwko Villarrealowi zakończyła się zawieszeniem na cztery ligowe spotkania. Brazylijczyk opuścił między innymi El Clásico, a w sobotę nie będzie mógł wystąpić również przeciwko Valencii. Pozostawały mu więc spotkania Ligi Mistrzów, w których także nie potrafił odzyskać dawnej skuteczności. Przerwa reprezentacyjna może pomóc w dalszej pracy nad formą, ale od listopadowego powrotu do La Ligi presja na zawodniku prawdopodobnie jeszcze wzrośnie.

Czy Vinícius może stracić miejsce w podstawowej jedenastce?

Real Madryt nie musi obecnie uzależniać swoich wyników od dyspozycji Viníciusa. Kylian Mbappé regularnie zdobywa bramki, Jude Bellingham odzyskał wysoką formę, a Diomande zapewnia szybkość i przebojowość na skrzydle. Zespół Mourinho wygrał wszystkie cztery dotychczasowe spotkania Ligi Mistrzów, mimo że Brazylijczyk nie uczestniczył bezpośrednio w zdobyciu żadnej z dziewięciu ostatnich bramek zespołu w tych rozgrywkach. Nie oznacza to jeszcze, że Vinícius na stałe straci miejsce w składzie. Mówimy przecież o zawodniku, który w poprzednim sezonie strzelił szesnaście goli w La Lidze, a w całej karierze wielokrotnie udowadniał, że potrafi rozstrzygać najważniejsze spotkania. Jego obecna sytuacja jest jednak zupełnie inna niż jeszcze kilka miesięcy temu. Mourinho ma alternatywy i nie musi wystawiać Brazylijczyka wyłącznie ze względu na nazwisko.

Najbliższe tygodnie mogą więc okazać się dla Viníciusa wyjątkowo istotne. Według „El Debate” trener zamierza dać mu kolejne szanse, szczególnie podczas listopadowych spotkań przed własną publicznością. Jeśli jednak forma 26-latka nie ulegnie poprawie, coraz trudniej będzie uzasadniać jego obecność w podstawowym składzie kosztem Diomande. Jeszcze niedawno trudno było wyobrazić sobie Real Madryt bez Viníciusa. Dzisiaj Królewscy regularnie wygrywają nawet wtedy, gdy ich dotychczasowa gwiazda nie ma większego wpływu na ofensywę.

Podobne

AUTOPROMOCJA Masz dziecko w wieku 7–18 lat? Sprawdź bezpłatną grę edukacyjną Misja: Bezpieczni →